Pożar na Lubelszczyźnie, odprawa z premierem. Na miejscu blisko 400 strażaków
- Chcę prosić o maksymalną dyscyplinę. Wszyscy, szczególnie ci na miejscu, mają co robić - mówił podczas odprawy służb premier Donald Tusk. Szef rządu złożył również kondolencje bliskim pilota, który zginął we wtorek w akcji gaśniczej na Lubelszczyźnie. Z ogniem walczy obecnie 372 strażaków. Na miejscu są również żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. - Pożar pod względem zakresu terytorialnego jest opanowany. Niepokoi silny wiatr - przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński.

W skrócie
- Podczas odprawy służb premier Donald Tusk przekazał kondolencje rodzinie pilota, który zginął w akcji gaśniczej na Lubelszczyźnie.
- Obecnie z pożarem walczy 372 strażaków, wspieranych przez 50 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Silny wiatr nadal stanowi zagrożenie.
- W lasach regionu lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego, wprowadzono nadzwyczajne środki prewencyjne, takie jak zakaz wstępu do lasów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W sztabie kryzysowym w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie uczestniczył premier Donald Tusk.
Na początku spotkania szef rządu złożył kondolencje rodzinie pilota, który zginął we wtorek. Wieczorem podczas akcji gaśniczej w powiecie biłgorajskim rozbił się samolot gaśniczy Dromader z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie.
Lubelskie: Trwa walka z pożarem. Odprawa z premierem
- Chcę prosić o maksymalną dyscyplinę. Wszyscy, szczególnie ci na miejscu, mają co robić. Chodzi o bardzo konkretne informacje, jaki jest stan obecny, co trzeba zrobić. Przepraszam jestem trochę oschły, ale zdajecie sobie sprawę, że ludzie tam mają, co robić - mówił szef rządu.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował z kolei, że pożar pod względem zakresu terytorialnego jest opanowany. - Pojedyncze ogniska są na bieżąco wygaszane przez strażaków - poinformował minister. Zaznaczył, że niepokoi bardzo mocny wiatr, a akcję spowalnia trudny teren.
Kierwiński poinformował też, że do akcji dołączył kolejny policyjny Black Hawk i trzy śmigłowce Lasów Państwowych. Wcześniej działał już jeden taki śmigłowiec. Łącznie na miejscu są cztery maszyny Lasów Państwowych oraz cztery samoloty Dromader.
Odnosząc się do wtorkowej katastrofy, Kierwiński powiedział, że trwają ustalenia dotyczące przyczyn wypadku. Na miejscu jest prokuratura i Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Katastrofa Dromadera. Prokuratura prowadzi śledztwo
Z kolei komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń przekazał, że pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zamościu, wspólnie z Państwową Komisją Wypadków Lotniczych, prowadzone są czynności wyjaśniające przyczynę katastrofy Dromadera.
Zapewnił, że do czynności wyznaczono wyspecjalizowanych w ustalaniu przyczyn katastrofy funkcjonariuszy.
Szef KGP poinformował również, że do działań związanych z pożarem lasu skierowano ponad 100 policjantów. Dodał, że na miejscu od rana pracuje policyjny śmigłowiec Black Hawk. - Do godz. 12 wykonano 23 zrzuty ze zbiornika typu "Bambi Bucket". Każdy taki zbiornik to trzy tony wody - wyjaśnił szef KGP.
Wskazał, że w środę do działań został skierowany też drugi policyjny śmigłowiec, aby wesprzeć akcję ratowniczą.
"Działamy na dwóch odcinkach". Akcja gaśnicza na Lubelszczyźnie
Komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek przekazał, że obecnie na miejscu jest 101 zastępów, 372 strażaków oraz 50 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.
- Działamy na dwóch odcinkach. Ze strony południowej, bo tam w godzinach porannych przesuwał się front pożaru - sytuacja została opanowana dzięki zrzutom wody. Niestety obawiamy się, że ze względu na wiatr tył pożaru zmieni się we front pożaru. Rozgrzana ściółka i miejsca, gdzie pojawiają się zarzewia, może doprowadzić do rozpowszechnienia ognia - tłumaczył nadbryg. Wojciech Kruczek.
- Na północy mamy moduł GFFFV (zespół ratowniczy przeznaczony do zwalczania wielkopowierzchniowych pożarów lasów - red.), który przyjechał z Podkarpacia, a od strony południowej są małopolscy strażacy - wyjaśnił szef PSP. - Lubelscy strażacy realizują zadania na terenie całego pogorzeliska - dodał. Na miejscu jest też 27 jednostek OSP.
Kruczek zaznaczył, że elementem niepokojącym jest jedynie wiatr, bo potrafi przenieść iskrę i doprowadzić do zapłonu w innym miejscu.
Zagrożenie pożarowe w lasach. Podjęto "nadzwyczajne środki"
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska przekazała, że sytuacja w lasach pozostaje bardzo trudna. Dodała, że tylko we wtorek odnotowano 136 pożarów lasów prywatnych i państwowych.
Zwróciła uwagę na "bardzo wysoką temperaturę" oraz "bardzo niską, jak na tę porę roku, wilgotność ściółki leśnej". - Tu, na terenie województwa lubelskiego jest to poniżej 10 proc., co stanowi już samo w sobie zagrożenie pożarowe - powiedziała. Do tego, dodała, prognozowany jest silny wiatr.
Minister zaznaczyła, że w związku z tym podjęto "nadzwyczajne środki prewencyjne", m.in. w wielu miejscach obowiązuje zakaz wstępu do lasów i parków narodowych. - Na terenie kompleksów leśnych należących do Lasów Państwowych mamy też wzmożone patrole, większy monitoring, również z użyciem dronów i bezwzględny zakaz na terenie woj. lubelskiego używania otwartego ognia w lasach i ich sąsiedztwie - dodała.
Pożar na Lubelszczyźnie. Objął około 300 hektarów
Od wtorkowego popołudnia strażacy walczą z pożarem lasu w powiecie biłgorajskim w nadleśnictwie Józefów, który objął około 300 hektarów.
Pożar wybuchł na terenie Puszczy Solskiej, obszaru na którym znajduje się szereg form ochrony przyrody jak rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody czy ochrona gatunkowa roślin i zwierząt.
W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

















