Poseł użył nie swojej karty do głosowania. Jest ruch prokuratury
Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście prowadzi czynności sprawdzające w związku z incydentem, do którego doszło w piątek w Sejmie. - W głosowaniu numer dziewięć i 10 omyłkowo użyłem innej karty niż swojej - ogłosił poseł Janusz Kowalski. Jak dodał, była to "zwykła pomyłka". Już wtedy Włodzimierz Czarzasty ostrzegł, że konsekwencje zostaną wyciągnięte przez służby.

W skrócie
- Janusz Kowalski poinformował w Sejmie, że podczas dwóch głosowań użył przez pomyłkę innej karty do głosowania, za co przeprosił i wskazał możliwość ponownego przeliczenia głosów.
- Marszałek Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że sprawą zajmą się odpowiednie służby, a ewentualne konsekwencje mogą wyciągnąć także organy ścigania.
- Krzysztof Paszyk z Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe - Trzecia Droga zgłosi zdarzenie do prokuratury i komisji etyki.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Janusz Kowalski poinformował o sprawie po tym, jak wyszedł na sejmową mównicę. - Zgłaszam formalnie, że w głosowaniu numer dziewięć i 10 omyłkowo użyłem innej karty niż swojej. Czasami się zdarza - ogłosił.
- Jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości co do głosowania, zgodnie z artykułem 189. może być dokonana reasumpcja - przypomniał poseł.
Schodząc z mównicy, określił on incydent mianem "zwykłej pomyłki" oraz przeprosił za swoje zachowanie. Po jego słowach w Sejmie rozległy się krzyki.
Janusz Kowalski użył cudzej karty do głosowania. Ruch prokuratury
Tuż po jego przemówieniu głos zabrał marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty. - Konsekwencje w tej sprawie zostaną przez właściwe służby i może prokuraturę wyciągnięte - ostrzegł.
W piątek przed godz. 13 stołeczna prokuratura okręgowa poinformowała, że "Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście prowadzi czynności sprawdzające" w sprawie posłużenia się przez posła kartą do głosowania innego parlamentarzysty.
Głosowanie nr 9 dotyczyło zarządzenia przerwy w obradach Sejmu. - Kto z pań i panów posłów jest za zarządzeniem przerwy w obradach zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk - zwrócił się do posłów Czarzasty.
W tym głosowaniu wzięło udział 421 posłów. Za zarządzeniem przerwy w obradach zagłosowało 182 osób, natomiast przeciw było 233. Sześciu parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. - Wniosek Sejm odrzucił - ogłosił Czarzasty.
Następnie Czarzasty przeszedł do stwierdzenia kworum, co wykazało, że na sali sejmowej było obecnych 424 posłów.
Incydent w Sejmie. Poseł sięgnął po nie swoją kartę do głosowania
Wcześniej zgłoszenie sprawy do prokuratury zapowiedział przewodniczący Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe - Trzecia Droga Krzysztof Paszyk.
- Doszło przed chwilą do poważnego przestępstwa na tej sali. Poseł Janusz Kowalski mało tego, że pozbawił karty posła Jarosława Rzepę, to również mamy podejrzenie, że posłużył się tą kartą głosując, więc zgłaszam tę sprawę - powiedział.
- Będziemy jako klub kierować to do prokuratury, jak również do komisji etyki sejmowej - zapowiedział dodatkowo Paszyk.
Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się również poseł Koalicji Obywatelskiej Adrian Witczak. "Poseł Janusz Kowalski użył karty do głosowania należącej do posła Rzepy. Sprawa wymaga wyjaśnienia i oceny pod kątem odpowiedzialności regulaminowej oraz ewentualnej odpowiedzialności karnej" - oświadczył.












