W skrócie
- Prokuratura Europejska skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu Wojciechowi Królowi z Koalicji Obywatelskiej, który według śledczych miał przyjąć prawie 1,5 mln zł łapówek w zamian za załatwienie dotacji unijnych na budowę kompleksu biurowego dla gliwickiej firmy.
- Wojciech Król miał również pośredniczyć w załatwianiu stanowisk w Tramwajach Śląskich oraz kontraktów powiązanych z Górnośląskim Przedsiębiorstwem Wodociągów, na co miał otrzymać dodatkowe kwoty pieniężne.
- Wcześniej Król został odwołany ze stanowiska wiceprzewodniczącego zarządu KO na Śląsku, a wniosek o uchylenie jego immunitetu został przekazany do komisji regulaminowej spraw poselskich i immunitetowych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informację nt. wniosku Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu posłowi Wojciechowi Królowi opublikował Onet.
Prokuratura Europejska to niezależny organ Unii Europejskiej. Odpowiada za prowadzenie dochodzeń, ściganie i kierowanie do sądu spraw dotyczących przestępstw przeciwko interesom finansowym UE. Polska przystąpiła do niej w 2024 roku.
W piśmie EPPO wskazano na zatrzymanego w grudniu przez CBA Romana M., w przeszłości pełniącego funkcję dyrektora ds. inwestycji Tramwajów Śląskich. Miał on otrzymać łapówki w wysokości co najmniej 2 mln złotych. Śledczy zarzucają mu popełnienie 17 przestępstw.
Poseł KO miał znać Romana M. z czasów pracy w Urzędzie Miasta Mysłowice.
"Sprawa dotyczy procederu, jaki miał się rozpocząć kilka lat po tym, gdy polityk przestał pracować w śląskim samorządzie" - czytamy w publikacji. Król miał zaproponować M. objęcie funkcję członka zarządu lub prezesa zarządu spółki Tramwaje Śląskie. Za pośrednictwo w załatwieniu posady zażądał zaś łapówki. M. od 2021 roku pełnił już funkcję dyrektorską w tramwajowej spółce.
Poseł Wojciech Król może stracić immunitet. Media informują o łapówkach
Wojciech Król miał również proponować spotkania, na których dochodziło do załatwiania innych posad (m.in. w katowickim oddziale GDDKiA) oraz kontraktów związanych z Górnośląskim Przedsiębiorstwem Wodociągów. Według Onetu poseł KO otrzymał 27 tys. zł w łapówce od Romana M. oraz dwóch innych mężczyzn.
Dużo większą łapówkę, w wysokości 300 tys. euro (ponad 1,4 mln zł), parlamentarzysta miał otrzymać w zamian za załatwienie w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim 27 mln zł dotacji ze środków UE na budowę kompleksu biurowego "Stara Huta" w Chorzowie. Król miał odegrać "kluczową rolę" w przyznaniu dofinansowania jednej z gliwickich firm.
Do przekazania pieniędzy doszło w kilku transzach w 2025 roku. Środki przekazał jeden ze współwłaścicieli firmy "za pośrednictwem mężczyzny, który prywatnie jest znajomym posła KO". Mężczyzna miał zostawić sobie 20 tys. euro, a resztę przekazać parlamentarzyście.
Prokuratura Europejska chce uchylić immunitet. Chodzi o posła KO
We wniosku EPPO skierowanym do Sejmu wskazano, że popełnienie przestępstwa przez Wojciecha Króla uprawdopodobniają wyjaśnienia Romana M. i czterech innych osób. Prokuratura Europejska nie przesądza, czy poseł w rzeczywistości załatwił dotację dla spółki, co ma być ustalone w trakcie śledztwa. Nie wskazano także, czy któraś ze wskazanych osób przyznała się do przekazywania pieniędzy.
Według Onetu podczas przeszukania domu posła funkcjonariusze CBA znaleźli niecałe 4 tys. zł w gotówce i 100 euro. Prokuratura chęć zatrzymania i aresztowania polityka uzasadnia obawą matactwa. Poseł nie udzielił komentarza w tej sprawie.
Do publikacji mediów odniósł się w programie "Graffiti" poseł PiS Sebastian Kaleta.
- Kolejny Dawidek (nawiązując do warszawskiego lekarza milionera Dawida Kacprzyka - red.), tylko trochę starszy. Zamiatają sprawę pod dywan - przekonywał.
- Ponad miesiąc Sejm się tym w ogóle nie zajmuje, a mowa o tym, że poseł miał wziąć półtora miliona łapówki. Sprawa w ogóle by nie wyszła, gdyby oni nie oddali jurysdykcji Prokuraturze Europejskiej, bo prokuratura w Polsce dzisiaj jest prywatnym biurem do tego, żeby spraw pana Dawidka nie wyjaśniać, spraw pana Króla nie wyjaśniać - mówił Kaleta.
Wojciech Król odwołany ze stanowiska. KO reaguje na potencjalną aferę
Wojciech Król został odwołany ze stanowiska wiceprzewodniczącego zarządu KO na Śląsku po ujawnieniu przez media, że miał udzielić płatnej protekcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Inwestycja jest dofinansowana ze środków UE kwotą 1,9 mld złotych.
Wniosek o uchylenie immunitetu Królowi Prokuratura Europejska wniosła do Sejmu na początku maja.
Marszałek Włodzimierz Czarzasty początkowo zwrócił się do EPPO o usunięcie uchybień formalnych. Na początku czerwca przekazał wniosek do komisji regulaminowej spraw poselskich i immunitetowych. Wojciech Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych.
















