Reklama

Reklama

"Portugalski finał roku". Tusk o Sousie i Pereirze

- Proszę wybaczyć ten żart, ale nie sądziłem, że ostatni tydzień mijającego roku będzie taki bardzo portugalski. Dwie głośne postaci, pan trener Paulo Sousa i pan redaktor Samuel Pereira pozostaną na długo w naszej pamięci - stwierdził podczas wtorkowej konferencji Donald Tusk. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej odniósł się do ostatnich doniesień o na temat selekcjonera reprezentacji oraz redaktora naczelnego TVP Info. - Może nie najlepiej, ale na pewno długo będziemy pamiętali o tym portugalskim finale roku 2021 - dodał.

- Ciągle mam głęboką nadzieję, że jedyną metodą na przejęcie władzy w Polsce będą wolne, uczciwe, demokratyczne wybory, chociaż PiS robi wszystko, żeby tę nadzieję podważyć - powiedział Donald Tusk, odpowiadając na pytanie Samuela Pereiry z TVP Info, dotyczące tego, jak zamierza przejąć władzę w 2022 roku.

- Jeśli w 2022 roku będą wybory, a są znaki na rozpad obozu pisowskiego, to będzie metoda, to znaczy przekonanie Polaków, żeby oddali głos na opozycję i przede wszystkim na Platformę - mówił dalej.

Tusk o Sousie i Pereirze: Portugalski finał

- Proszę wybaczyć ten żart, ale nie sądziłem, że ostatni tydzień mijającego roku będzie taki bardzo portugalski. Dwie głośne postaci, pan trener Paulo Sousa i pan redaktor Samuel Pereira pozostaną na długo w naszej pamięci. Może nie najlepiej, ale na pewno długo będziemy pamiętali o tym portugalskim finale roku 2021 - stwierdził przewodniczący Platformy Obywatelskiej. 

Reklama

Tusk odniósł się tym samym do dwóch spraw. Rezygnacji trenera reprezentacji Polski w piłce nożnej Portugalczyka Paulo Sousy oraz informacji przekazanych przez Dorotę Brejzę - żonę senatora Krzysztofa Brejzy, dotyczących pracownika TVP Info Samulela Pereiry, którego ojciec jest Portugalczykiem.

Zdaniem mecenas Brejzy, Pereira miał publikować fałszywe SMS-y dotyczące działalności Krzystofa Brejzy, a kiedy został pozwany, miał unikać wydania komornikowi korespondencji, chowając się przed nim. "Pereira przez dwa lata unika odebrania korespondencji. Jestem zmuszona doręczać mu pozew przez komornika, przed którym ukrywa się .... w wannie" - napisała Dorota Brejza na Twitterze.

Samuel Pereria odpowiada

Sprawę skomentował Samuel Pereira pisząc, że urodził się w Polsce, "żyję tutaj i jestem Polakiem". Ocenił, że "takie żarty w XXI w. z ust polityka są nie na miejscu".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy