Informację o śmierci Polaka przekazał we wtorek na platformie X rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
"Z głębokim żalem potwierdzamy informację o śmierci polskiego wolontariusza, który zginął w Ukrainie w wyniku rosyjskich działań zbrojnych" - poinformował.
Śmierć polskiego wolontariusza. Zginął w wyniku rosyjskiego ostrzału
Rzecznik złożył najgłębsze wyrazy współczucia bliskim zmarłego. Zaapelował jednocześnie o uszanowanie prywatności rodziny w tym niezwykle bolesnym czasie.
Polska placówka dyplomatyczna w Ukrainie zapewnia rodzinie wolontariusza niezbędne wsparcie konsularne.
Ambasada RP w Kijowie posiada wydział konsularny oraz alarmowy kontakt, przeznaczony dla obywateli Polski potrzebujących pilnej pomocy.
MSZ potwierdza śmierć Polaka. Był wolontariuszem w Ukrainie
Jak informuje Wirtualna Polska zmarłym jest Marek Rusek-Wolski. O śmierci polskiego wolontariusza poinformowano 30 lipca na profilu grupy "Razem dla Ukrainy", której był administratorem. Wyjaśniono, że został on śmiertelnie trafiony przez rosyjski dron w Charkowie około 27 lipca.
Z profilu Polaka na Facebooku wynika, że często jeździł on do Ukrainy z ładunkami pomocy humanitarnej. Przekazywał je mieszkańcom miejscowości, znajdujących się w pobliżu linii frontu w wojnie Ukrainy przeciwko Rosji.
W ostatnich dniach szczególnie intensywne rosyjskie ataki odnotowano w Chersoniu i jego okolicach. 3 sierpnia dron uderzył w cywilny samochód, zabijając 58-letniego kierowcę, a w innych atakach rannych zostało osiem osób. Ukraińska policja opublikowała również nagranie pokazujące rosyjskiego drona, ścigającego sprzedawcę na jednym z chersońskich targowisk.












