Reklama

Reklama

Polski Ład. Premier Mateusz Morawiecki przedstawił 10 kluczowych zmian

- Polski Ład to wizja rozwoju - sprawiedliwego i szybkiego. To także wizja konkretna i wiarygodna. Dziś chcemy to przekazać i potwierdzić poprzez przedstawienie 10 kluczowych obszarów zmian, które przeprowadzimy w ciągu najbliższych 100 dni - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji poświęconej zagadnieniom Polskiego Ładu. Wśród kluczowych elementów sztandarowego programu Zjednoczonej Prawicy szef rządu wymienił m.in.: 30 tys. zł kwoty wolnej, emeryturę bez podatku i 7 proc. PKB na służbę zdrowia. Morawiecki podkreślił również, że po maju nadwyżka w budżecie wyniosła ponad 9 mld zł. - To świadczy o zdrowiu finansów publicznych - mówił prezes Rady Ministrów.

Premier Mateusz Morawiecki wymienił na konferencji prasowej 10 projektów na 100 dni:

- 30 tys. zł kwoty wolnej dla wszystkich,

- emerytura bez podatku,

- zniesienie limitów do specjalistów,

- 7 proc. PKB na zdrowie,

- mieszkanie bez wkładu własnego,

- dom bez formalności,

- Rodzinny Kapitał Opiekuńczy,

- Program Inwestycji Strategicznych Polski Ład,

- wyższe dopłaty do paliwa rolniczego i ułatwienie bezpośredniej sprzedaży przez rolników,

- małe Centra Nauki Kopernik w Polsce.

Reklama

"Dogonienie tych, którzy wydawali się niedoścignieni"

Prezentując plany rządu we wdrażaniu Polskiego Ładu na najbliższe 100 dni, Morawiecki stwierdził, że Polski Ład to wizja rozwoju sprawiedliwego i szybkiego, "doganiania tych, którzy wydawali się niedoścignieni".

Premier oświadczył, że w "najbliższych tygodniach" przedstawiony zostanie plan zniesienia limitów do lekarzy specjalistów oraz harmonogram zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 7 proc. PKB.

Przypomniał, że "Polski Ład" zakłada wprowadzenie kwoty wolnej od podatku na poziomie 30 tys. zł. Według niego, to "jeden z wyższych pułapów w Europie", nie tylko w porównaniu do średnich zarobków w różnych krajach, ale i nominalnie, w przeliczeniu na euro.

Zaznaczył, że w planie jest też emerytura bez podatku do 2,5 tys. zł. Jak stwierdził, emerytom, którzy "są naszym skarbem, musimy się odwdzięczyć wysoką kwotą wolną i wyższymi emeryturami netto".

"Chcemy, żeby Polacy jak najwięcej zarabiali"

- Budujemy polską klasę średnią, polska klasa średnia musi być jak najszersza - oświadczył Morawiecki. - W klasie średniej jest nas cały czas za mało. Chcemy, żeby Polacy jak najwięcej zarabiali - zaznaczył.

Jak stwierdził Morawiecki, "jeśli ktoś naprawdę jest pracownikiem", to do zarobków ponad 12 tys. zł brutto w reformie, uwzględniającej podniesienie progu podatkowego i kwoty wolnej, "chcemy, żeby miał realną korzyść".

- Chcemy, żeby ci którzy zarabiają do 12 tys. zł albo byli beneficjentami, albo żeby reforma była dla nich neutralna - mówił szef rządu. Jak wskazał, dopiero ci, którzy zarabiają "15, 20, 25, 30 tys. zł miesięcznie będą trochę dokładać poprzez składkę zdrowotną".

- To bardzo realne wsparcie dla milionów polskich rodzin, milionów polskich dzieci, dla polskich matek i naszych seniorów - oświadczył Morawiecki. 

Ryczałt podatkowy

Premier zaprezentował rozwiązania w ramach Nowego Ładu, skierowane do przedsiębiorców. Jak powiedział, wszyscy drobni przedsiębiorcy, którzy zarabiają 5-6 tys. zł miesięcznie, na zmianach podatkowych związanych z podniesieniem kwoty wolnej skorzystają.

- Na tej zmianie zyskają więcej niż wyniesie ich wkład w postaci składki zdrowotnej - powiedział premier.

Z kolei osobom, które więcej zarabiają, premier zaproponował przejście na ryczałt podatkowy.

- Jest możliwość pozbycia się bólu głowy, związanego z fakturami czy kosztami, tym, czy coś można rozliczyć, czy nie, czy coś zaakceptuje urząd skarbowy. Ta możliwość nazywa się ryczałt, czyli tak naprawdę podatek przychodowy - powiedział Mateusz Morawiecki.

Według premiera, część przedsiębiorców powinna rozważyć przejście na ryczałt.

- Dla tych, co zarabiają do 10 tys. zł miesięcznie, mam propozycję - zastanówcie się, czy nie lepiej przejść na ryczałt. Bo obniżamy stawki. Dla wielu zawodów kreatywnych, dla lekarzy czy pielęgniarek, którzy są na działalności, obniżamy stawki z 17 proc. dla 14 proc. Tym, którzy są na stawce 15 proc., np. dla informatyków, obniżamy stawki do 12 proc. - powiedział Morawiecki.

Przypomniał także, że zostały podniesione limity przychodów, do których można rozliczać się ryczałtem.

- Ten ryczałt, z którego od początku tego roku skorzystało 65 tys. przedsiębiorców, od stycznia tego roku podnieśliśmy z 250 tys. euro do 2 mln euro, czyli do 9 mln zł. To nie są małe obroty, także dla sklepów, także dla innych branż, warsztatów, wolnych zawodów. Do 9 mln zł przychodów można skorzystać z ryczałtu - powiedział Morawiecki.

Przypomniał także o już wprowadzonych rozwiązaniach, a więc o małym ZUS, o możliwości prowadzenia działalności bez rejestracji, o obniżce CIT z 19 do 9 proc. Do tego zapowiedział zmiany, jakie w ramach Polskiego Ładu mają zostać wprowadzone - czyli ulga na badania i rozwój, na prototyp i na wdrożenie.

- To jest dobry zestaw dla przedsiębiorców - powiedział Morawiecki. 

Szef rządu: Bezrobocie najniższe w UE

Jak mówił w środę premier, podstawowe założenia gospodarcze pozwalają "z optymizmem patrzeć w przyszłość".

Morawiecki odniósł się do przedstawionego we wtorek przez ekonomistów wskaźnika PMI. - Osiągnął historycznie wysoki pułap ponad 57 pkt. - zaznaczył. Dodał, że to oznacza, iż zamówienia w polskiej gospodarce przewidywane na najbliższe miesiące osiągają rekordowy poziom.

Szef rządu zwrócił uwagę, że polski biznes będzie mógł w oparciu o te zamówienia więcej produkować, świadczyć więcej usług, pozyskiwać więcej środków. - Gdy dopalimy to jeszcze dodatkowo środkami budżetowymi oraz Krajowego Planu Odbudowy, to koniunktura, którą widzę przed nami bardzo wyraźnie może być bardzo dobra - stwierdził.

Premier Morawiecki wyraził przekonanie, że koniunktura w Polsce przekroczy prognozy, które dzisiaj są pokazywane przez ekonomistów i specjalistów, dotyczące wzrostu PKB, czyli wzrostu polskiej gospodarki. - Przekroczy również te przewidywania, które dotyczą wzrostu wynagrodzeń Polaków - zaznaczył.

Zdaniem szefa rządu "widać wyraźniej, że jest coś więcej niż tylko jaskółki poprawy". - To już jest cała chmara jaskółek, cała grupa różnych wskaźników wyprzedzających, które podpowiadają, że warto inwestować; warto zakładać działalność gospodarczą w Polsce; warto tu szukać nowych możliwości pracy - mówił.

Podkreślił, że w porównaniu do innych krajów europejskich m.in. sytuacja na rynku pracy jest niezła. Dał przykład Hiszpanii, gdzie poziom bezrobocia sięga 15 proc. - U nas zgodnie ze statystyką europejską, porównywalną dla wszystkich krajów, to jest nieco powyżej 3 proc. - przypomniał.

Premier Mateusz Morawiecki wskazał, że to najniższe bezrobocie w UE "to jest to przechowanie miejsc pracy, to jest ten każdy szczegół polityki gospodarczej, finansowej fiskalnej, budżetowej, podatkowej, inwestycyjnej, który pozwolił, w tym mechanizmie naczyń połączonych jakim jest gospodarka stworzyć najlepsze możliwe warunki do skoku gospodarczego, który może być przed nami".

Dopłaty do paliwa rolniczego

- W ciągu tych 100 dni, w krótkim czasie doprowadzimy do uzgodnienia wszelkich zapisów związanych z wyższymi dopłatami do paliwa rolniczego - zapowiedział premier, podkreślając, że rolnicy dbają o bezpieczeństwo żywnościowe Polski.

- Chcemy też ułatwić rolnikom dostęp z ich produktami rolnymi, przetworzonymi i nieprzetworzonymi do stołu - mówił, zapowiadając, że chodzi o skrócenie drogi "od pola do stołu", by ograniczyć marże pośredników. Jak wyjaśniał, chodzi o to, by ograniczyć wpływ potężnych sieci handlowych i grup. - Musi być tutaj sprawiedliwy system - podkreślił.

Zapowiedział także przygotowanie rozwiązań dotyczących programu Mieszkanie bez wkładu własnego oraz budowy małego domu do 70 m kw. w podstawie bez specjalnych pozwoleń. Zaznaczył, że chodzi o "godne mieszkanie, godne lokum dla polskich rodzin w ciągu najbliższej dekady".

Jak mówił, w programie chodzi także o zwiększenie populacji Polaków i rozwiązanie problemu demograficznego. Stąd - jak powiedział - propozycje rodzinnego kapitału opiekuńczego dla rodziców dzieci.

Wskazał, że Polski Ład to także wielki program inwestycyjny: chodzi o inwestycje wodno-kanalizacyjne, ale także np. w drogi gminne oraz modernizację kolei oraz inwestycje środowiskowe, jak mała retencja, melioracja.

- Na te 100 dni przyjmiemy, albo przynajmniej opracujemy ustawę, która będzie w zaawansowanym procesie realizacji, dotyczącą małych Centrów Nauki Kopernik - zapowiedział. Jak dodał, chodzi o zwiększenie konkurencyjności.

- Jak Polska będzie konkurowała z najlepszymi, to też wynagrodzenia Polaków będą zdecydowanie wyższe, a o to nam w tym wszystkim chodzi. Wynagrodzenia Polaków urosły w ciągu 5 lat, urosły o ok. 25 proc. Nigdy wcześniej nie było takiej pięciolatki - podkreślił.

"To jest cel celów"

- Polski Ład ma trzy zasadnicze cechy: jest kompleksowy, jest bardzo dobrze przeliczony, przeanalizowany, przemyślany, i służy całemu społeczeństwu. Służy także tym, którzy dzisiaj zarabiają po 50-70 tys. zł, są dużo lepiej sytuowani od innych, ponieważ poprzez zmniejszenie nierówności stworzymy lepsze warunki do życia dla wszystkich - powiedział szef rządu.

Wskazał, że celem Polskiego Ładu jest "osiągnięcie europejskiego standardu życia". - To jest cel celów - podkreślił. Ocenił, że Polski Ład jest realizacją "polskiego marzenia" na wzór "american dream".

- Polski Ład ma być instrumentem, wizją, która ułatwia realizację polskich marzeń wszystkim Polakom, także tym, którzy są dziś lepiej sytuowani, także tym najbardziej majętnym, bo każdy chce żyć w spokojnym, szczęśliwym, bezpiecznym kraju - powiedział. Szef rządu podkreślił, że chodzi o to, by "Polska pozbyła się kompleksów, była inna, odważna, kreatywna, innowacyjna, bardziej sprawiedliwa", a jednocześnie "patriotyczna".

Zdaniem Morawieckiego, przejawem takiego patriotyzmu jest np. kupowanie polskich produktów. - Promujmy to co polskie, bo właśnie poprzez to jeszcze więcej polskich przedsiębiorców będzie miało więcej zleceń - powiedział. Ocenił, że Polski Ład pozwoli stworzyć 500 tys. miejsc pracy - m.in. dla powracających z zagranicy lub pracujących obecnie w szarej strefie. 

Nadwyżka w budżecie

Premier zapowiedział w środę m.in., że w czerwcu i w lipcu ruszą wielkie programy inwestycyjne wspierane ze środków europejskich, ale "tak naprawdę zebrane w architekturze budżetu polskiego".

- Otóż chcę dziś powiedzieć, wcześniej niż zwykle, o wynikach budżetu za maj. W maju, za maj i za poprzednie miesiące łącznie pojawiła się nadwyżka ponad 9 mld zł. To świadczy o zdrowiu finansów publicznych - powiedział premier.

Jak wcześniej informowało Ministerstwo Finansów, po kwietniu br. budżet państwa miał nadwyżkę na poziomie 9,2 mld zł - dochody budżetu po kwietniu wyniosły ok. 147,1 mld zł, a wydatki ok. 137,9 mld zł. Na koniec marca tego roku budżet miał deficyt w wysokości 3,4 mld zł.

Ustawa budżetowa na 2021 r. przewiduje, że dochody państwa w 2021 r. wyniosą 404,4 mld zł, a wydatki 486,7 mld zł, co oznacza maksymalny deficyt w wysokości 82,3 mld zł. Na koniec stycznia br. budżet miał 6,6 mld zł nadwyżki, a po lutym w kasie państwa była nadwyżka w wysokości 876,3 mln zł.

Premier: Pandemia poszarpała naszą gospodarkę

- Pandemia, COVID-19 pokrzyżowała plany wielu rodzinom, doprowadziła do mnóstwa tragedii, ale także poszarpała naszą gospodarkę, zniszczyła plany zawodowe wielu ludziom, pogorszyła perspektywy wzrostu bardzo wielu Polaków, bardzo wielu polskich przedsiębiorców - powiedział Morawiecki na konferencji poświęconej zagadnieniom Polskiego Ładu.

Jak mówił, dzięki stworzeniu Polskiego Ładu, nie pozostaniemy w tyle za innymi.

- Ale poprzez odważne inwestowanie w polską gospodarkę, w obronę miejsc pracy - co najmniej 5 mln miejsc pracy - przechowaliśmy wartość polskiej gospodarki, polskiego rynku udziału w rynku przedsiębiorców, bazy klientów dla przedsiębiorców, ale nade wszystko przechowaliśmy miejsca pracy.

- I to jest to, na czym nam najbardziej zależało, żeby właśnie polscy pracownicy czuli, że państwo polskie stoi w najtrudniejszym czasie - od co najmniej 1989 roku, a niektórzy mówią od drugiej wojny światowej - za nimi, że państwo polskie wspiera tych najsłabszych, także tych najmniej zarabiających, także emerytów, tych, którzy zarabiają mniej - panią kasjerkę, pana pracownika na płacy minimalnej - tłumaczył szef rządu.

Jak mówił, "jest takich nas Polaków bardzo, bardzo wielu, którzy potrzebują pomocnej dłoni ze strony państwa".

- I dlatego ogłosiliśmy Polski Ład właśnie teraz, w momencie wychodzenia z tego kryzysu pandemicznego, w momencie kiedy wiemy, jakich dodatkowych bodźców potrzebuje polska gospodarka, polskie społeczeństwo, polscy przedsiębiorcy, czego potrzebują polscy pracownicy, żeby ich siła nabywcza wzrosła - powiedział.

"Zaproszenie dla Polaków"

- Polski Ład to także zaproszenie dla Polaków, których wojna i straszy los zostawił na naszą wschodnią granicą - wskazał premier. Podkreślił, że chciałby, aby wrócili do kraju ludzie, "których zmusiła do emigracji komuna, stan wojenny, strasznie trudne lata transformacji, (...) potem III Rzeczpospolita".

Zaznaczył, że kolejne fale emigracji w ciągu kolejnych dziesięcioleci doprowadziły do "upływu krwi Polaków". - Chcemy, żeby jak najwięcej z nich wróciło do Polski. To są specjaliści, to są ludzie, którzy mogą tutaj na powrót odnaleźć swój dom - mówił.

W swoim wystąpieniu Morawiecki podkreślił też, że "Polski Ład" zakłada zrównoważony rozwój całego kraju; m.in. rozwój nauki, techniki i innowacyjności poprzez "demokratyzację dostępu do polskiej nauki".

- To są te małe centra nauki Kopernik, które chcielibyśmy w każdym powiecie - powiedział. - Chcielibyśmy, żeby we wszystkich zakątkach Polski (...) można było żyć, mieszkać, pracować, zakładać rodziny - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL