Polski generał będzie dowodził siłami NATO. "Pierwszy raz w historii"
Pierwszy raz w historii oficer Wojska Polskiego stanie na czele dowództwa połączonego sił Sojuszu Północnoatlantyckiego - poinformował gen. Wiesław Kukuła. Mowa o dowództwie JFC Brunssum w Holandii. To "ważny dowód zaufania do Wojska Polskiego i naszych wysiłków obronnych" - podkreślił gen. Kukuła. Na razie nie podano nazwiska polskiego nominata, ale w grę wchodzą dwa nazwiska.

W skrócie
- Po raz pierwszy w historii oficer Wojska Polskiego obejmie dowództwo połączone NATO - JFC Brunssum w Holandii.
- Decyzja ta została określona przez szefa Sztabu Generalnego jako "ważny dowód zaufania do Wojska Polskiego i wysiłków obronnych".
- Polski generał zastąpi na stanowisku Niemca gen. Ingo Gerhartza. Przez ponad 20 lat dowództwo JFC Brunssum sprawowali jedynie generałowie niemieccy i włoscy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO admirał Giuseppe Cavo Dragone poinformował we wtorek o uzgodnieniu nowego podziału odpowiedzialności na najwyższych stanowiskach wojskowych w Sojuszu, w ramach którego europejscy sojusznicy będą odgrywać silniejszą rolę w wojskowym kierownictwie NATO.
Giuseppe Cavo Dragone dodał ponadto, że Stany Zjednoczone potwierdziły swoje zdecydowane zaangażowanie w NATO.
NATO. Oficer Wojska Polskiego stanie na czele dowództwa połączonego
Jak napisał na platformie X szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła, po raz pierwszy w historii oficer Wojska Polskiego, czterogwiazdkowy generał, stanie na czele dowództwa połączonego NATO - JFC Brunssum.
Generał Kukułą podkreślił przy tym, że to "ważny dowód zaufania do Wojska Polskiego i naszych wysiłków obronnych!".
Do tej pory nie poinformowano jednak, kto konkretnie obejmie stanowisko, choć w aktywnej służbie w Wojsku Polskim jest obecnie dwóch czterogwiazdkowych generałów - gen. Wiesław Kukuła oraz dotychczasowy przedstawiciel Polski w Komitetach Wojskowych NATO oraz UE gen. Sławomir Wojciechowski.
Nie musi to być jednak żaden z dwóch obecnych czterogwiazdkowych generałów - do czasu objęcia dowództwa przez Polskę awansować może któryś z generałów broni, czyli z tzw. trzygwiazdkowych. A tych jest w wojsku jedenastu - m.in. gen. Piotr Błazeusz, gen. Adam Joks, gen. Maciej Klisz, gen. Piotr Malinowski, gen. Dariusz Parylak i gen. Marek Sokołowski.
Polak na czele dowództwa połączonego NATO. Mariusz Błaszczak zdradził nazwisko
Głos w sprawie zabrał były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, który wskazał, że nominację na to stanowisko ma otrzymać gen. Sławomir Wojciechowski.
"Po raz pierwszy w historii polski generał stanie na czele dowództwa połączonego NATO - JFC Brunssum! Ogromne gratulacje dla gen. Wojciechowskiego" - napisał na platformie X.
Błaszczak dodał, że "to wielki sukces dla Polski i dowód na to, że działania rozpoczęte przez nasz rząd, które wzmacniały pozycję Polski wśród sojuszników, przynoszą wymierne i wieloletnie korzyści".
"To druga tak ważna nominacja dla polskiego oficera, po tym gdy gen. Adamczak pełnił służbę jako dyrektor generalny Międzynarodowego Sztabu Wojskowego Kwatery Głównej NATO" - przekazał polityk PiS.
Do sprawy odniósł się również wiceszef MON Cezary Tomczyk, który zapowiedział m.in., że polski generał stanie na czele sztabu dowództwa JFC w Brunssum w lipcu. "W kolejnym etapie polski oficer obejmie dowództwo" - dodał Tomczyk. Wiceminister nie potwierdził jednak, czy rzeczywiście chodzi o Wojciechowskiego.
"To stanowisko zostało wynegocjowane przez Polskę - efekt konsekwentnych działań, wiarygodności i realnego wkładu w bezpieczeństwo Sojuszu" - podkreślił Tomczyk.
Rotacja w NATO. Polski generał zastąpi na stanowisku Niemca
Polski generał zastąpi na stanowisku szefa JFC Brunssum Niemca gen. Ingo Gerhartza, który kieruje dowództwem od czerwca 2025 roku. Od ponad 20 lat dowódcami JFC Brunssum byli wyłącznie generałowie niemieccy lub włoscy.
Dodajmy, że dowództwo w holenderskim Brunssum jest odpowiedzialne za obronność i działania wojsk Sojuszu w regionie Europy Środkowej. "To kluczowa struktura NATO odpowiedzialna za planowanie i prowadzenie operacji wojskowych oraz koordynację działań wojsk sojuszniczych" - wyjaśnił Mariusz Błaszczak.
Podobne dowództwa, odpowiadające za bezpieczeństwo odpowiednio w regionie południowej Europy oraz na Atlantyku, funkcjonują w Neapolu (JFC Naples) oraz w Norfolk w amerykańskiej Virginii (JFC Norfolk).
USA podjęły decyzję. Dwa dowództwa NATO dla Europejczyków
W poniedziałek agencja Reutera, powołując się na źródło wojskowe, poinformowała o zmianach na najwyższych stanowiskach dowodzenia NATO. Przekazano, że Amerykanie zamierzają oddać dwa z nich w ręce Europejczyków.
Z doniesień Reutera wynikało, że europejscy oficerowie mają przejąć kierownictwo we wspomnianych dowództwach połączonych sił sojuszniczych w Neapolu oraz w Norfolk.
Obecnie na czele tych jednostek stoją admirałowie z USA. W Neapolu jest to admirał George M. Wikoff. Z kolei w Norfolk dowodzi wiceadmirał Doug Perry.
Agencja AFP wskazywała, że w Neapolu dowództwo przejąć mieliby Włosi, a w Norfolk Brytyjczycy. USA mają natomiast przejąć kontrolę nad dowództwami niższymi w hierarchii, ale "ponoszącymi znaczną odpowiedzialność za operacje".














