Reklama

Reklama

"Polska zamienia się w słuch", czyli migający wychodzą z cienia

Na co dzień zwykle spychani są na dalszy plan, teraz znajdą się w centrum zainteresowania. W przypadającym dziś Międzynarodowym Dniu Głuchych z inicjatywy Polskiego Związku Głuchych organizowana jest wielka kampania społeczna pod hasłem "Polska zamienia się w słuch". Niezwykłą akcję wspierają nie tylko ogólnopolskie oraz lokalne media i celebryci, ale także najpopularniejsi w Polsce vlogerzy z Radosławem Kotarskim na czele.

Głównym zamysłem twórców akcji, czyli Polskiego Związku Głuchych, jest zwrócenie uwagi na trudności, z którymi muszą zmagać się na co dzień osoby głuche. Wbrew pozorom grupa ta jest bardzo liczna. Jak wynika z szacunkowych danych, na świecie problemy ze słuchem ma 500 milionów osób, w Polsce ich liczba szacowana jest na 900 tysięcy.

Najbardziej boli alienacja

W świecie zdominowanym przez osoby słyszące barier stawianych przed osobami głuchymi nie brakuje.Tą najbardziej rzucającą się w oczy jest dostęp do zwykłych informacji, ale najdotkliwszą okazuje się poczucie wyalienowania. Język migowy, którym posługują się na co dzień, powoduje, że stanowią oni jeszcze bardziej zamkniętą na resztę mniejszość.

Reklama

Nieoczekiwana zamiana ról

Wielka kampania społeczna sygnowana hasłem "Polska zamienia się w słuch", w którą zaangażowały się największe ogólnopolskie media, ma pomóc powstałe mury i bariery zburzyć. 25 września miejsce prezenterów wiadomości zajmą tłumacze języka migowego, a ci pierwsi pojawią się w dolnym rogu ekranu. Z kolei niektóre serwisy informacyjne - jak na przykład "Panorama" czy "Teleexpress" - zostaną wzbogacone o tłumacza migowego.

Kajetana Maciejska- Roczan, Prezes Zarządu Głównego Polskiego Polskiego Związku Głuchych, wyjaśnia powody zaskakującej zamiany ról. "To ukłon w stronę osób głuchych, którym chcemy dać znać, że pamiętamy o ich potrzebach i że chcemy je rozumieć. To także krok, by uzmysłowić Polakom, jak często głusi czują się wyobcowani" - argumentuje.

Otworzyć na pomoc i zachęcić do wsparcia

Z kolei Sekretarz Zarządu Głównego Polskiego Związku Głuchych Krzysztof Kotyniewicz zwraca uwagę, że data kampanii nie jest przypadkowa. "Rok 2016 jest rokiem szczególnym, ponieważ obchodzimy wtedy dwie ważne dla nas rocznice jubileuszowe: 70-lecie Polskiego Związku Głuchych oraz 140-lecie Ruchu Społecznego Głuchych na ziemiach Polski, z którego działalności wywodzi się nasza organizacja. Stąd pomysł, by właśnie w tym roku szczególnie zwrócić uwagę Polaków na problemy, z którymi zmagają się osoby głuche  i niedosłyszące, otworzyć na pomoc i zachęcić do wsparcia" - wyjaśnia.

Wyrwać z enklawy ciszy

Główne przesłanie akcji najlepiej zinterpretowała wychowana w rodzinie głuchych aktorka Olga Bończyk. "Głusi muszą do wszystkiego dotrzeć sami i żyją w błogiej nieświadomości tego, co ich omija. Jako osoba słysząca, która przebywała w świecie ciszy, widzę tą ogromną przepaść i wiem, że fakt, że niesłyszących omija milion informacji każdego dnia, i że w tej kwestii brakuje pomocy ze strony słyszących, powoduje, że ci ludzie zamykają się w swojej enklawie ciszy" - tłumaczy. "Nie chcę powiedzieć, że ci ludzie czują się odrzuceni, ale na pewno czują się w jakimś stopniu ludźmi, których się krzywdzi i odsuwa na drugi plan" - dodaje.

Wielki społeczny odzew

Kajetana Maciejska- Roczan nie kryje, że jest zaskoczona ogromnym odzewem, z jakim spotkała się akcja. Zaangażowały się w nią nie tylko media i celebryci, ale także najpopularniejsi vlogerzy (Radosław Kotarski, Beksy, czy Emcy). Opublikowane przez nich dziś materiały zostaną przetłumaczone na język migowy. Niespodzianka czeka także na użytkowników mediów społecznościowych. Mogą oni uczestniczyć w wyjątkowej mszy retransmitowanej na profilu Polskiego Związku Głuchych, którą celebrujący kapłan w całości odprawi w języku migowym.

Przekonajcie się sami, jak twórcze może okazać się obcowanie z ludźmi zawieszonymi w enklawie ciszy:


­

 






Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy