Reklama

Reklama

"Polska i Niemcy mają ważną rolę do spełnienia"

- Dla nas bardzo ważne jest to, żeby wzmocnić parlamenty narodowe. Państwa europejskie powinny mieć poczucie, że są traktowane na równych zasadach - mówiła po spotkaniu z Angelą Merkel premier Beata Szydło.

POLECAMY KOMENTARZ: "Duża waga" spotkania Merkel i Kaczyńskiego

***

- Polska i Niemcy to ważni partnerzy. Mamy wiele wspólnych, bilateralnych relacji, mamy wiele wspólnych tematów, które realizujemy na płaszczyźnie europejskiej. Realizujemy wspólnie projekty humanitarne. Polska i Niemcy to dwa ważne kraje, które ze sobą współpracują. Chcemy, aby ta współpraca się pogłębiała - powiedziała podczas konferencji premier Beata Szydło.

Reklama

- Jestem przekonana, że dobre partnerstwo Polski i Niemiec jest ważne dla projektu europejskiego - dodała.

- Polska i Niemcy to w tej chwili dwa kraje UE, które mają ważną rolę do spełnienia przy tych ważnych zmianach, które następują w obrębie Unii - mówiła Szydło.

Premier Szydło, mówiąc o gospodarce, zaprosiła do Polski firmy niemieckie. Odnosząc się do tych słów, Merkel również zapewniła, że polskie firmy w Niemczech są mile widziane.

Tematem spotkania była również energetyka. Premier RP zaznaczyła, że dla Polski nie do zaakceptowania jest realizacja Nord Stream II.

Polacy w Niemczech i mniejszość niemiecka w Polsce

Wśród kwestii poruszanych podczas spotkania znalazła się również sytuacja Polaków mieszkających w Niemczech. Szydło podziękowała kanclerz za to, co rząd Niemiec robi dla Polaków mieszkających w tym kraju. Zaznaczyła jednak, że chciałaby, by ta opieka nad Polakami w Niemczech była zbliżona do tej, jaką polski rząd oferuje mniejszości niemieckiej w Polsce.

Merkel odniosła się do tych słów. Mówiła o nowych możliwościach, jakie obecnie mają Polacy w Niemczech. Przypomniała, że podczas ubiegłorocznej wizyty w Niemczech jednym z postulatów premier Beaty Szydło było, aby Niemcy oferowali lepsze możliwości nauki języka polskiego w swym kraju.

- Wtedy nawiązaliśmy kontakt ze wszystkimi landami, żeby się dowiedzieć, jakie jest zapotrzebowanie co do nauki języka polskiego w Niemczech i potem ewentualnie chcemy zaoferować więcej możliwości - powiedziała Merkel.

Podkreśliła również znaczenie współpracy młodzieży polskiej i niemieckiej. - Strona niemiecka w tym roku zwiększyła środki przekazywane na 6 milionów euro - dodała niemiecka kanclerz.

Trzy filary współpracy

Kanclerz Niemiec podziękowała za przyjazne przyjęcie i zaproszenie do Warszawy. - Nasza kooperacja opiera się na trzech filarach - politycznym, gospodarczym i społeczeństwa obywatelskiego. Nasze rozmowy dotyczyły tego, co możemy wspólnie zrobić - powiedziała Merkel.

Kanclerz Niemiec poinformowała, że poruszony został także temat rozmów, które Polska prowadzi z Komisją Europejską i Komisją Wenecką, dotyczących procedury ochrony praworządności.  

- Jako młoda osoba zawsze z dużą uwagą śledziłam to, co się działo w Polsce - "Solidarność" również odcisnęła piętno na moim życiu - mówiła.

 - Bez "Solidarności" tak szybko nie nastąpiłoby być może ani zjednoczenie Europy, ani koniec zimnej wojny, ani zjednoczenie Niemiec - zaznaczyła.

Podkreśliła jednocześnie, że dzięki tym wydarzeniom wiemy, jak ważne są pluralistyczne społeczeństwa, wymiar sprawiedliwości i niezależne media.

- Ucieszyłam się bardzo, że Polska zamierza odpowiedzieć na pytania Komisji Weneckiej i Komisji Europejskiej. Cieszę się, że ta dyskusja jest bardzo konstruktywna - dodała.

Osobna rozmowa na temat przyszłości Unii Europejskiej

- Rozmawialiśmy o wzmocnieniu wymiaru wschodniego i raz jeszcze też podkreśliłam, że Niemcy wiedzą, że muszą zwiększać wydatki na obronę - powiedziała Merkel

Zastrzegła, że nie chodzi tutaj o tworzenie przeciwwagi dla NATO. - Chcemy ściślej współpracować również na szczeblu europejskim. W tym zakresie wydaje mi się, że Niemcy i Polska mają tutaj takie samo zdanie - zaznaczyła niemiecka kanclerz.

- Rozmawiałyśmy również o kwestii zabezpieczenia granicy. Polska bardzo dużo robi, bo mamy nielegalną imigrację u nas ze wschodu. Będziemy jeszcze rozmawiać o przyszłości Unii Europejskiej - zapowiedziała kanclerz.

Dodała, że rozmowy będą kontynuowane, bo spotkanie trwało zaledwie godzinę.

Merkel, pytana o to, na ile wizje kanclerz i premier RP dot. UE, są zbieżne, powiedziała, że jeszcze nie było okazji, by szczegółowo porozmawiać na ten temat. Natomiast podkreśliła, że mają wspólne wyobrażenia na temat rynku wewnętrznego.

Zaznaczyła, że ten temat zostanie podjęty wieczorem.

Szydło stawia na parlamenty narodowe

- Po części rozmawiałyśmy już na tematy związane z energetyką, migracjami, obronnością - to są tematy, które będą się pojawiały w dyskusji na temat zmian, jakie powinno się wprowadzić w Unii Europejskiej - zaznaczyła premier Beata Szydło, pytana o to, czy podczas spotkania pojawił się temat Europy dwóch prędkości.

- Dla nas bardzo ważne jest to, żeby wzmocnić parlamenty narodowe, żeby państwa europejskie miały poczucie, że są traktowane na równych zasadach - mówiła Szydło.

Premier zaznaczyła, że zmiany w UE są konieczne.

- Brexit jest faktem. Wydarzył się w określonych okolicznościach i z określonych powodów. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się stało - dodała.

- Polska jest zdania, że musimy być nastawieni na rozwój UE, ale z poszanowaniem parlamentów narodowych - podsumowała.

Nawiązując do kwestii parlamentów narodowych, Merkel zaznaczyła, że na ten temat prowadzi się również dyskusje w Niemczech.

- Każde państwo UE powinno mieć możliwość podejmowania współpracy na jakimś nowym polu, nie mogą jednak powstawać jakieś ekskluzywne kluby - podkreśliła niemiecka kanclerz.

Zaznaczyła, że"traktaty przewidują scenariusz wzmocnionej współpracy".

- Być może jakieś państwo powie, że teraz tego nie chce, ale nie może tak być, że są jakieś ekskluzywne kluby, do których inni nie mogą się dołączyć - dodała kanclerz Niemiec.

Relacje z USA i sytuacja na Ukrainie

Wśród tematów poruszanych podczas konferencji pojawiła się również sprawa relacji na linii USA-UE po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta. Premier i kanclerz były również pytane o to, czy wśród kwestii poruszanych podczas spotkania pojawiła się sprawa Ukrainy.

- Jeśli chodzi o relacje UE-USA, to uważam, ze Unia potrzebuje konsekwencji - zaznaczyła premier Szydło.

- Przyglądamy się działaniom administracji prezydenta Trumpa. Polska również bacznie analizuje decyzje, które zapadają w Waszyngtonie. Ale przede wszystkim mamy wspólne wyzwania w zakresie bezpieczeństwa, gospodarki, musimy szukać tutaj porozumienia i współpracy - powiedziała.

Merkel dodała, że "dobre transatlantyckie stosunki na podstawie naszych (europejskich - red.)wartości" leżą w żywotnym interesie zarówno Niemców, jak i wszystkich Europejczyków.

Szydło, odnosząc się do kwestii Ukrainy, mówiła: Na Ukrainie łamane jest prawo międzynarodowe oraz integralność terytorialna Ukrainy. Tak długo jak Rosja nie wycofa się ze swoich działań, UE musi trzymać się polityki sankcyjnej. Takie jest stanowisko Polski, które konsekwentnie przedstawiam na Radzie Europejskiej, takie również jest stanowisko pani kanclerz.

Merkel zaznaczyła, że w tej kwestii Polska i Niemcy mają podobne stanowisko. Przypomniała, że rozmawiała dzisiaj z Władimirem Putinem.

- Sytuacja na wschodniej Ukrainie napawa nas niepokojem, porozumienia mińskie nie zostały zrealizowane, dlatego też sankcje wobec Rosji w tej chwili nie mogą zostać zniesione - powiedziała kanclerz.

***

POLECAMY KOMENTARZ: "Duża waga" spotkania Merkel i Kaczyńskiego

***


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje