Polityk PiS wezwany na dywanik. Chodzi o udział w Igrzyskach Wolności
Waldemar Buda został wezwany do złożenia wyjaśnień w sprawie swojego udziału w jednym z paneli na Igrzyskach Wolności. Przez cały dzień trwały spekulacje o możliwym zawieszeniu europosła. Rzecznik partii Rafał Bochenek podaje inną wersję i wspomina o "braku regulowania składek i związanych z tym zaległości". Dodaje, że decyzja o zawieszeniu europosła Budy "nie jest rozważana".

W skrócie
- Waldemar Buda został wezwany do złożenia wyjaśnień w sprawie udziału w Igrzyskach Wolności, co wywołało kontrowersje w PiS.
- Niektórzy politycy PiS bronią Budy, argumentując, że poszerza elektorat w nieprzychylnych środowiskach.
- Sprawa Budy wpisuje się w szerszy kontekst napięć wewnątrzfrakcyjnych w PiS.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Europoseł PiS Waldemar Buda nie chce na razie komentować sprawy.
- Do końca dnia się wypowiem w temacie - przekazał Interii, pytany o możliwość swojego zawieszenia w partii.
O sprawie informowało Radio Łódź, które powołując się na swoje nieoficjalne ustalenia podało, że wniosek o zawieszenie Waldemara Budy w prawach członka PiS miała złożyć szefowa łódzkich struktur partii posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.
Europoseł PiS Waldemar Buda ma złożyć wyjaśnienia
- Nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam - mówi Interii posłanka Wojciechowska van Heukelom. - Pan Waldemar Buda nie jest zawieszony. Został wezwany do złożenia wyjaśnień w sprawie swojego udziału w Igrzyskach Wolności - dodaje.
Na razie sprawa rozgrywa się na poziomie lokalnym, bo do złożenia pisemnych wyjaśnień wezwała Waldemara Budę posłanka Wojciechowska van Heukelom jako szefowa regionalnych struktur PiS.
- Każda organizacja ma swoją hierarchię. Pan Waldemar Buda nie został zawieszony, więc na tym etapie nie ma potrzeby komentowania wewnętrznych spraw partii - zaznacza posłanka Wojciechowska van Heukelom.
Tłumaczy też, że udział Waldemara Budy w Igrzyskach Wolności wzbudził w szeregach partii duże kontrowersje, bo jest to impreza mocno przez PiS krytykowana i kontestowana jako wspierająca środowisko rządowe. Posłowie i działacze PiS mieli zwracać uwagę, że w tegorocznej edycji wśród panelistów znaleźli się głównie politycy rządowi m.in.: Radosław Sikorski, Andrzej Domański, Magdalena Biejat, Paweł Bliźniuk, Adam Bodnar, Marta Cienkowska oraz postaci takie jak Adam Michnik.
Politycy PiS w obronie Waldemara Budy
Wśród panelistów znaleźć można także wielu ekspertów, komentatorów i dziennikarzy, na co z kolei zwracają uwagę obrońcy Waldemara Budy.
"Jeśli to prawda, że ktoś zamierza ukarać Waldemara Budę za próbę zdobywania poparcia dla w nieprzychylnych środowiskach, to brzmi to jak absurd. Czy naprawdę mamy mówić wyłącznie do własnych sympatyków, zamiast walczyć o nowych wyborców i promować nasze idee?" - pytał w serwisie X poseł PiS Krzysztof Szczucki.
"Jeżeli jest prawdą, że ktoś chce zawiesić Waldemara Budę za to, że walczy o głosy dla PiS na polu nieprzyjaciela, to byłaby groteska. Mamy przekonywać tylko przekonanych? Czy walczyć o nowe głosy? To co kolejny odważny krok: zawieszamy wszystkich posłów chodzących do TVN, Onetu, Radia Zet i walczących o głosy na trudnych odcinkach? Lista długa" - dodawał europoseł PiS Piotr Muller.
Posłanka Wojciechowska van Heukelom podnosi jeszcze jedną sprawę dotyczącą udziału Budy w Igrzyskach Wolności. Chodzi o jego wypowiedź dla Radia Łódź, w której tłumaczył, że miał zgodę prezesa Jarosława Kaczyńskiego na udział w tej imprezie. Co jest o tyle istotne, że w tym samym czasie (weekend 24-25 października) odbywała się konwencja programowa PiS w Katowicach.
- W jednym z wywiadów Waldemar Buda powiedział, że miał zgodę prezesa na udział w Igrzyskach Wolności, a takiej zgody nigdy nie miał. Dlatego czekamy na złożenie przez niego wyjaśnień - przyznaje posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.
Możliwe zawieszenie Waldemara Budy a napięcia frakcyjne w PiS
W PiS nieoficjalnie mówi się także o tym, że jeśli chodzi o możliwe zawieszenie Waldemara Budy, to nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że zalega on ze składkami partyjnymi. Przypomnijmy, każdy europoseł PiS jest zobowiązany uiszczać składkę w wysokości pięciu tysięcy złotych miesięcznie.
Waldemar Buda jest politykiem PiS, związanym z Mateuszem Morawieckim, co sprawia, że jego sprawa budzi tym większe zainteresowanie i emocje w partii. Jest odbierana jako element rozgrywki ze środowiskiem byłego premiera.
Waldemar Buda jest posłem od 2015 roku. W rządach Zjednoczonej Prawicy był ministrem rozwoju i technologii. W 2024 roku został europosłem, uzyskując mandat z piątego miejsca na liście z bardzo dobrym wynikiem 103 679 głosów.
Zapytaliśmy rzecznika partii Rafała Bochenka o to, czy wniosek o zawieszenie Waldemara Budy w prawach członka PiS wpłynął do centrali partii. Do czasu ukończenia tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Późnym popołudniem w serwisie X ukazał się komentarz Bochenka, który zaprzecza temu, co oficjalnie mówi szefowa łódzkich struktur - że kontrowersje wokół Waldemara Budy i wezwanie do złożenia wyjaśnień dotyczą jego udziału w Igrzyskach Wolności.
"Ze zdumieniem czytamy medialne rewelacje dotyczące Waldemara Budy, jakoby jego sprawa miała dotyczyć udziału w Igrzyskach Wolności. To oczywista nieprawda. Wniosek, który wpłynął do centrali PiS ze struktur lokalnych partii, dotyczy braku regulowania składek i związanych z tym zaległości - co szczególnie dziwi w przypadku europosła. Decyzja o zawieszeniu p. Waldemara Budy nie zapadła i nie jest rozważana.Ta dziwna reakcja dotyczy czegoś, co w ogóle nie miało miejsca - i to jest najbardziej zastanawiające w tej całej sytuacji" - przekazał Rafał Bochenek.
Kamila Baranowska








