W skrócie
- W studiu Telewizji Republika doszło do ostrej wymiany zdań między Markiem Wochem a Krzysztofem Mulawą, podczas której użyto mocnych słów i oskarżeń.
- Marek Woch, otwiera się w nowym oknie zarzucił Krzysztofowi Mulawie współpracę z Donaldem Tuskiem oraz określił go obraźliwym mianem.
- Mulawa przypomniał, że Woch uzyskał ostatnie miejsce w wyborach prezydenckich, zdobywając 18 tys. głosów.
- Woch podkreślił wynik Bezpartyjnych Samorządowców w wyborach do Senatu i wypomniał Mulawie zdobycie 1000 głosów w 2019 roku.
- Słowa Wocha zostały przyjęte brawami przez publiczność, a prowadzący program próbował uspokoić emocje.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W niedzielę rano na antenie Telewizji Republika rozgorzała gorąca dyskusja. W roli głównej wystąpili przedstawiciele prawicy: Marek Woch (Ogólnopolska Federacja Bezpartyjni i Samorządowcy) oraz Krzysztof Mulawa (Konfederacja).
Woch niedawno wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z Jarosławem Kaczyńskim. Politycy ogłosili współpracę przy wystawianiu kandydatów w przyszłorocznych wyborach do Senatu.
Krzysztof Mulawa przypomniał, że Marek Woch w ostatnich wyborach prezydenckich zajął ostatnie miejsce, zdobywając 18 tys. głosów. Wywołany polityk odpowiedział: - Chłopie, milion głosów do Senatu Bezpartyjni (Samorządowcy - red.) mieli. Nawiązał do wyniku wyborów z 2023 roku.
- Prawda cię boli, kretynie - dorzucił rozemocjonowany Woch. Obu próbowała uspokoić przedstawicielka stowarzyszenia Rozwój Plus Olga Semeniuk-Patkowska. - Marek, daj coś powiedzieć - apelowała.
Awantura w studiu Republiki. Woch: Kolaborujesz z Tuskiem
Emocje udzieliły się również prowadzącemu program. Miłosz Kłeczek wystosował prośbę, aby nie obrażać innych gości. - Nie zamierzam dłużej tolerować tego, co pan robi. Kłamie pan od lat. Szczuje pan na normalnych ludzi i kolaboruje pan z Tuskiem - wyskoczył Woch, zwracając się po raz kolejny do polityka Konfederacji.
Słowa spotkały się z uznaniem widowni, która zaczęła bić brawa. - Zrobię wszystko, żeby tacy ludzie jak pan nie byli w polityce - zadeklarował. Krzysztof Mulawa próbował odpowiedzieć, ale nie był w stanie przekrzyczeć interlokutora.
Marek Woch przypomniał, że Mulawa w 2019 roku w wyborach do Sejmu zdobył tysiąc głosów. - Pan będzie mi wypominał? - dopytywał wyraźnie poddenerwowany.
Następnie dodał, że lider ugrupowania Mulawy Krzysztof Bosak nie zostałby wicemarszałkiem Sejmu, gdyby "posłowie Tuska" nie poparli tej kandydatury. - Dogadaliście się z Tuskiem, żeby był wicemarszałkiem - oskarżył oponenta.
- Panie doktorze, prowadzę program, proszę się podporządkować zasadom. Trzy razy prosiłem - wtrącił pracownik Republiki. Stanowczo zażądał, aby lider Bezpartyjnych Samorządowców się uspokoił.
Pakt senacki na prawicy? Sławomir Mentzen stawia warunki
Emocje na prawicy utrzymują się, a potencjalny nowy pakt senacki pod przewodnictwem prezydenta Karola Nawrockiego, nie jest jeszcze niczym pewnym. Porozumienie ogłoszone przez Jarosława Kaczyńskiego i Marka Wocha Sławomir Mentzen nazwał "kabaretem".
"Żeby powstał prawicowy pakt senacki, muszą być spełnione dwa warunki. 1. Patronat prezydenta Nawrockiego 2. Trzy liczące się partie na pokładzie" - skomentował we wpisie na platformie X.
"Jedyną osobą, która to blokuje, jest Jarosław Kaczyński. Ten niepodległościowy polityk woli oddać 80 miejsc w Senacie Tuskowi, niż narazić się na pomruk niezadowolenia z ambasady USA. Jeżeli Tusk weźmie znowu Senat, winny będzie Kaczyński. Nikt inny." - dodał Mentzen. W ten sposób zasugerował, że sukces możliwy jest wtedy, jeśli do paktu wejdzie Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna.














