Reklama

Reklama

Politycy nie podzielą się opłatkiem. Sejm zdecydował

Marszałek Sejmu stojąca ramię w ramię z marszałkiem Senatu, przemówienie metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza, odczytanie fragmentu Pisma Świętego i dzielenie się opłatkiem przy akompaniamencie kolęd - tak jeszcze w 2019 roku wyglądało tradycyjne spotkanie bożonarodzeniowe posłów i senatorów. Organizowanie go w gmachu Sejmu jest długoletnią tradycją, jednak w tym roku uroczystość odwołano.

O odwołaniu tradycyjnego spotkania bożonarodzeniowego pisze wtorkowa "Rzeczpospolita". Potwierdza to Centrum Informacyjne Sejmu, jako powód podając pandemię.

Gazeta zauważa jednak, że Sejm zniósł większość obostrzeń obowiązujących przy Wiejskiej. Marszałek Elżbieta Witek w czerwcu zrezygnowała z posiedzeń zdalnych, zastępując je stacjonarnymi. Oznacza to gromadzenie się wszystkich posłów na sali posiedzeń w czasie głosowań. 

Z tego powodu oficjalna przyczyna odwołania spotkania nie wszystkich przekonuje. - Udawana impreza opłatkowa jest gorsza niż jej brak. Jeśli ludzie mają składać sobie życzenia, nie patrząc w oczy, to pojawia się pytanie: po co? - mówi gazecie poseł PSL Marek Sawicki. Jego zdaniem władze Sejmu użyły pandemii jako bezpiecznej wymówki, bo atmosfera na opłatkach od lat mocno się psuła.

- Nie sądzę, by władze klubu PiS kierowały się wyłącznie pandemią - mówi z kolei rzecznik PO Jan Grabiec.

Reklama

Jego zdaniem może o tym świadczyć fakt, że w tym roku w Sejmie nie odbyła się też inna uroczystość, która mogłaby uchodzić za kłopotliwą: zapalenie świec w związku z żydowskim świętem Chanuka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy