Polacy zapytani o ETS. Jedna grupa szczególnie się wyróżnia
Ponad połowa Polaków opowiada się za ograniczeniem unijnego systemu handlu emisjami ETS, nawet kosztem możliwych sankcji ze strony Brukseli - wynika z sondażu SW Research dla "Dziennika Gazety Prawnej". Największe poparcie dla takiego rozwiązania deklaruje jedna grupa społeczna.

W skrócie
- Ponad połowa Polaków popiera ograniczenie systemu ETS, nawet jeśli miałoby to skutkować sankcjami ze strony Unii Europejskiej - wynika z sondażu SW Research.
- Największe poparcie dla ograniczenia ETS wykazują osoby o dochodach powyżej 7 tys. zł miesięcznie, a najmniejsze osoby o najniższych dochodach.
- System EU ETS obejmuje emisje CO2 w sektorze energetycznym i energochłonnym. Od 2028 roku ma zostać rozszerzony o kolejne sektory.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Czy Polska powinna ograniczyć stosowanie na swoim terytorium systemu opłat EU ETS za emisję dwutlenku węgla nawet za cenę ograniczenia dostępu do unijnych funduszy lub pojawienia się barier dostępu krajowych firm do rynku Unii Europejskiej?" - brzmiało pytanie w sondażu SW Research dla "DGP".
Potencjalne konsekwencje nie odstraszają ponad 50 proc. badanych. Przeciwnego zdania jest niespełna jedna czwarta ankietowanych, natomiast pozostali nie mają wyrobionej opinii.
ETS. Sondaż: Większość Polaków za ograniczeniem
Największy odsetek zwolenników odejścia od ETS - nawet za cenę sankcji unijnych - odnotowano w grupie najlepiej zarabiających.
Jak wynika z sondażu, pośród osób o dochodach powyżej 7 tys. zł opcję "zdecydowanie tak" wybrało 35,8 proc. respondentów.
Odpowiedni odsetek w grupie osób o dochodach najmniejszych (3-4 tys. zł.) wynosił 22,3 proc. i był najniższy pośród wszystkich przebadanych grup.
Czym jest system EU ETS?
EU ETS to unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym objęty jest m.in. sektor energetyczny oraz przemysł energochłonny. Mechanizm działa na zasadzie limitu emisji - firmy muszą posiadać odpowiednie uprawnienia do każdej, wyemitowanej tony dwutlenku węgla, a ich liczba jest stopniowo ograniczana.
System został wprowadzony przez Unię Europejską w 2005 roku i jest rozwijany w kolejnych pakietach legislacyjnych, m.in. w ramach programu "Fit for 55" przygotowanego przez Komisję Europejską. To zestaw regulacji klimatycznych w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Ich celem jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 roku względem poziomu z 1990 r. oraz osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku.
Planowane rozszerzenie, tzw. ETS2, ma wejść w życie od 2028 roku i objąć kolejne sektory gospodarki, w tym transport lądowy oraz budownictwo.
Po szczycie w Brukseli 20 marca premier Donald Tusk poinformował, że wspólnie z premier Włoch Giorgią Meloni przygotowywał działania, mające skłonić państwa proklimatyczne i Komisję Europejską do elastyczności wobec ETS, a Polska znajdzie się w grupie państw objętych pomocą.











