Reklama

Reklama

Pogrzeb posła PiS Artura Górskiego

W bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie odbyła się msza pogrzebowa posła PiS Artura Górskiego. W uroczystości uczestniczyli m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło i prezes PiS Jarosław Kaczyński. Na początku mszy, prezydent odznaczył pośmiertnie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski posła Artura Górskiego, w uznaniu wybitnych osiągnięć w podejmowanej z pożytkiem dla kraju działalności państwowej i publicznej. Order przekazano rodzinie zmarłego.

Artur Górski zmarł 1 kwietnia, po długiej walce z białaczką. Miał 46 lat. 

Górski urodził się w 1970 r. w Warszawie. Był nauczycielem akademickim, publicystą, dziennikarzem, politologiem, posłem na Sejm V, VI, VII i VIII kadencji. 

Poseł PiS był absolwentem Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie na kierunku politologia. Pracował jako dziennikarz w Polskiej Agencji Prasowej, później był redaktorem naczelnym "Naszego Dziennika".

W 1999 roku porzucił dziennikarstwo i został doradcą politycznym ministra Ryszarda Czarneckiego, a później premiera Jerzego Buzka. W latach 2001-2002 zasiadał w radzie politycznej Przymierza Prawicy. Od 2002 należał do Prawa i Sprawiedliwości. 

Reklama

Od lipca 2007 do marca 2009 zasiadał w Radzie Służby Publicznej przy Prezesie Rady Ministrów. W 2009 r. został powołany na członka Rady Służby Cywilnej.

Był jednym z inicjatorów projektu uchwały sejmowej mającej na celu intronizację Chrystusa na króla Polski.

Mimo choroby nie rezygnował z aktywności w życiu publicznym i politycznym.

Rodzina prosiła, aby podczas uroczystości pogrzebowej, zamiast kwiatów, złożyć darowiznę na rzecz Instytutu Hematologii i Transfuzjologii.

Artur Górski został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Działalność zmarłego wspominał w katedrze prezes PiS Jarosław Kaczyński.

"To była aktywność wręcz niebywała, wymagająca jakiejś szczególnej, nadzwyczajnej energii" - powiedział Kaczyński.

Jak podkreślił Górski nie przerwał pracy nawet w "heroicznym czasie", gdy ciężko zachorował. "I wtedy, nawet spod tlenowego namiotu potrafił włączać się, wykorzystując współczesną technikę, w działanie naszego klubu parlamentarnego, naszego środowiska i innych środowisk. To było naprawdę niezwykłe" - mówił lider PiS.

Nabożeństwo, któremu przewodniczył biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Dydycz, odbyło się w archikatedrze św. Jana na Starym Mieście w Warszawie.

Stamtąd żałobnicy udali się na ceremonię pogrzebową na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Uroczystość odbyła się z ceremoniałem wojskowym.






Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy