Pogrzeb Łukasza Litewki. Apel bliskich, "on na pewno by wolał"
Najbliżsi tragicznie zmarłego posła Nowej Lewicy Łukasza Litewki zaapelowali, aby ludzie zamiast przynosić kwiaty na pogrzeb, wykonali gest dobroci. "On na pewno wolałby, abyście (...) nieśli dobro" - przekazali w komunikacie. Ostatnie pożegnanie polityka odbędzie się w środę, będzie miało charakter państwowy.

W skrócie
- Najbliżsi Łukasza Litewki poprosili, aby zamiast kwiatów na pogrzeb, wykonać dowolny gest dobroci.
- Pogrzeb Łukasza Litewki odbędzie się 29 kwietnia w Sosnowcu i ma mieć charakter państwowy.
- Poseł Łukasz Litewka zginął w wypadku drogowym, a kierowca, który spowodował wypadek, został tymczasowo aresztowany i usłyszał zarzuty.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Wiemy, że wielu z Was chciałoby pożegnać Łukasza w środę. Prosimy, aby zamiast kwiatów, wiązanek wykonać dowolny gest dobroci" - napisali najbliżsi Łukasza Litewki za pośrednictwem jego mediów społecznościowych.
"On na pewno wolałby, abyście kontynuowali jego misję i po prostu nieśli dobro. Zróbcie zakupy potrzebującym, wpłaćcie na zbiórkę walczącym o życie, wspomóżcie najbliższe schronisko, organizację pomocową" - dodano.
Pogrzeb Łukasza Litewki odbędzie się w środę 29 kwietnia. Uroczystości żałobne rozpoczną się o godzinie 13:30 w kościele św. Joachima w Sosnowcu. Następnie ciało zmarłego posła zostanie złożone w grobie na cmentarzu przy ul. Zuzanny. Kancelaria Sejmu przekazała, że pogrzeb Łukasza Litewki będzie miał charakter państwowy.
Łukasz Litewka nie żyje. Poseł zginął w wypadku
Poseł Nowej Lewicy Łukasz Litewka zginął w ubiegły czwartek w wypadku, do którego doszło na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych 57-letni mieszkaniec Sosnowca zjechał autem na przeciwny pas ruchu i uderzył w jadącego na rowerze z naprzeciwka Łukasza Litewkę.
Pomimo szybkiego podjęcia działań ratowniczych, poseł zmarł na miejscu. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci był krwotok wywołany "rozległymi obrażeniami w obszarze kończyny dolnej".
Kierowca auta został zatrzymany. W sobotę sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.












