Reklama

Pogoda. Bieszczady i Podhale z intensywnymi opadami śniegu. Straż podaje dane

Na południu Polski powróciła zima. Śnieg pada intensywnie zwłaszcza w rejonie Bieszczad i na Podhalu. Dla wschodniej i południowo-wschodniej części kraju IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia. Z powodu złych warunków pogodowych straż pożarna musiała wyjechać do ponad 400 zgłoszeń.

Pogoda w ciągu ostatniej doby dała się we znaki mieszkańcom wielu regionów kraju. Świadczy o tym chociażby liczba interwencji straży pożarnej. Po północy - do godz. 8 w piątek strażacy odnotowali 145 interwencji związanych z warunkami atmosferycznymi, w tym 83 w województwie małopolskim, 28 w podkarpackim i 12 w województwie śląskim.

Łącznie od czwartku strażacy interweniowali ponad 400 razy w związku z wichurami oraz opadami śniegu i deszczu. - Interwencje dotyczyły najczęściej powalonych drzew i konarów, które m.in. blokowały drogi -  podał rzecznik KG PSP bryg. Karol Kierzkowski. Przykładem może być Małopolska, gdzie w gminie Spytkowice strażacy usuwali konar, który zawisł na linii telekomunikacyjnej w pobliżu dojścia do szkoły.

Reklama

Najwięcej wyjazdów zanotowano w województwie podkarpackim - 177, z czego 147 dotyczyło śniegu, a 30 wiatru. 154 razy strażacy interweniowali w województwie małopolskim i wszystkie wyjazdy dotyczyły śniegu. 43 razy strażacy wyjeżdżali w województwie lubelskim, a powodem tych interwencji był śnieg, deszcz i wiatr.

Spokojniej było w północno-zachodniej części kraju - w Wielkopolsce, na Kujawach aż po Mazury.

Pogoda. Prognoza pogody na weekend. Śnieg i mróz

Według najnowszej prognozy pogody na zachodzie prognozowany jest wiatr słaby, zmienny. Na wschodzie, zwłaszcza na południowym wschodzie, wzmagać się będzie do umiarkowanego, okresami porywistego i wiać będzie z kierunków północnych. - W tych rejonach, gdzie będzie padał śnieg, zwłaszcza na krańcach południowo-wschodnich, ta porywistość wiatru może powodować zawieje śnieżne. Tu też może się zdarzyć ograniczenie widzialności do 500 m - zaznaczył Gawron.

Dodał, że także w nocy z piątku na sobotę "sporo się będzie działo" w pogodzie. - To za sprawą nasuwającego się niżu. Zaznaczy on swoje oddziaływanie zwłaszcza we wschodniej połowie kraju. Tam zachmurzenie będzie na ogół całkowite - przekazał synoptyk IMGW.

Natomiast na zachodzie kraju można już liczyć na przejaśnienia, a na północnym zachodzie nawet na rozpogodzenia, z tym że tam miejscami możliwe mgły, lokalnie marznące, ograniczające widzialność do ok. 300 m.

- We wschodniej połowie kraju miejscami występować będą opady śniegu o natężeniu umiarkowanym. Tam przybędzie białego puchu o 10 cm, a lokalnie nawet o 15 cm. Zrobi się zimowo, śnieżnie. Słabiej popada też na krańcach południowych - powiedział Jakub Gawron.

Zaznaczył przy tym, że nad ranem na krańcach wschodnich, zarówno Lubelszczyzny, Podlasia, jak i wschodniego Mazowsza, lokalnie mogą się pojawić opady deszczu ze śniegiem, a nawet marznącego deszczu powodującego gołoledź. - Warunki na drogach mogą być bardzo trudne - ostrzegł.

Pogoda. Wiatr do 55 km/h i zamiecie śnieżne

Ponadto także we wschodniej połowie kraju, zwłaszcza tam, gdzie będą intensywne opady śniegu, wzmagać się będzie wiatr. - W porywach będzie osiągać do 55 km/h i miejscami będzie powodować zamiecie śnieżne. Wiatr wiać będzie głównie z kierunków północnych - podał synoptyk IMGW.

Temperatura minimalna wyniesie od minus 7 stopni Celsjusza w obszarach podgórskich do 0 stopni miejscami na krańcach wschodnich i plus 2 stopni Celsjusza na wschodnim wybrzeżu.

W sobotę ta strefa z opadami powinna przemieścić się stopniowo na zachód. Także tam wówczas zacznie intensywniej padać śnieg. W niedzielę pogoda ma się uspokoić. Śnieg będzie się utrzymywać na terenach podgórskich.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: pogoda | prognoza pogody

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy