"Podpisałem po raz ostatni". Prezydent jasno o pomocy dla Ukraińców
- Nie chcę być prezydentem chaosu, dlatego podpisałem drugą wersję ustawy o pomocy Ukraińcom, ale zrobiłem to po raz ostatni - powiedział w piątek Karol Nawrocki na wiecu w Mińsku Mazowieckim z okazji stu dni jego prezydentury. Jak dodał, "Ukraińcy powinni być traktowani jak każda inna mniejszość narodowa".

W skrócie
- Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o pomocy Ukraińcom, wskazując, że zrobił to po raz ostatni i tylko po poprawkach usuwających jego zdaniem "nieuczciwe wobec Polaków" zapisy.
- Podkreślił potrzebę traktowania mniejszości ukraińskiej tak samo jak innych mniejszości narodowych w Polsce.
- Podsumowując pierwsze 100 dni prezydentury, podkreślił miłość do Polski i zobowiązanie do działania na korzyść wszystkich obywateli, niezależnie od ich wyborów politycznych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że ustawa o pomocy Ukraińcom, która trafiła do jego podpisu w pierwotnej wersji zawierała zapisy o przyznaniu niepracującym w Polsce Ukraińcom wypłat 800+, dlatego odmówił jej podpisania. - Było to nieuczciwe rozwiązanie wobec Polaków - zaznaczył.
- Już drugi raz ustawę podpisałem, bo nie chcę być prezydentem chaosu, ale zaznaczyłem i gdy nas ogląda pan premier i większość parlamentarna, to przypominam, iż podpisałem tę ustawę o pomocy Ukraińcom po raz ostatni - powiedział prezydent odnosząc się do tego, że ostatecznie poprawioną wersję ustawy zdecydował się podpisać. Według niego rząd dopasował się ostatecznie do jego wymagań, choć "nie w pełni".
- Uznaję, że mniejszość ukraińska w Polsce już w trzecim roku po rozpoczęciu wojny powinna być traktowana oczywiście z należytą odpowiedzialnością, ale tak samo jak wszystkie inne mniejszości narodowe w Polsce - dodał Nawrocki.
- Jesteśmy w takim momencie społecznym, do którego dojrzeliśmy i mam nadzieję, że rząd pracuje nad rozwiązaniami, które zabezpieczą i nasz dobrobyt i dobry pobyt obywateli Ukrainy w naszym kraju (...) i nie pójdziemy za sprawą rządu w chaos w marcu przyszłego roku - zaznaczył.
Prezydent podsumowuje pierwsze sto dni. "To nie jest zwykły zawód"
Prezydent Karol Nawrocki podsumował pierwsze sto dni swojej prezydentury podczas wiecu w Mińsku Mazowieckim. - Po tych 100 dniach mam głębokie przekonanie, że każdy prezydent Polski i każda osoba w życiu publicznym, także premier, także ministrowie, pierwsze, co powinni mieć w swoim sercu, to miłość do Polski, bo polityka to nie jest zwykły zawód - powiedział.
Zaznaczył, że każdy dzień ze 100 dni jego prezydentury był dla niego dniem wielkiej miłości do Polski, do Polek i Polaków. - Był realizacją nie tylko hasła z kampanii wyborczej, ale był także dla mnie zobowiązaniem. I zobowiązaniem było dla mnie to, że powtarzałem w każdej swojej decyzji: "po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy" - mówił prezydent. Wskazał, że tak powinna wyglądać każda prezydentura i tak będą wyglądały kolejne dni sprawowania przez niego funkcji prezydenta.
Karol Nawrocki podziękował tym, którzy na niego oddali głos w wyborach, a tych, którzy na niego nie zagłosowali zapewnił, że każdego dnia pracuje także na ich bezpieczeństwo, dobrobyt, rozwój i przyszłość.












