Reklama

Reklama

PO zadecydowała. Będzie popierać Komorowskiego

- Poparcie przez PO dla Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, to nie jest trudna decyzja; robiąc to w 2010 roku nie pomyliliśmy się - powiedziała premier Ewa Kopacz podczas piątkowego posiedzenia Rady Krajowej PO.

"Dla PO to nie jest decyzja trudna. Po prostu powtarzamy to, co uczyniliśmy w 2010 roku, gdy obecny pan prezydent uzyskał w wyborach nasze poparcie" - podkreśliła. "Z dumą możemy powiedzieć: nie pomyliliśmy się" - dodała Kopacz. 

- Stoimy za panem murem i zrobimy wszystko, by nadchodzące wybory prezydenckie były naszym wspólnym sukcesem - mówiła premier Ewa Kopacz do do Bronisława Komorowskiego.

- Polską muszą rządzić ludzie, którzy Europy się nie boją i którzy ją rozumieją - mówiła pani premier. - Wybierzcie właściwie - 10 maja postawcie na Bronisława Komorowskiego! - zaapelowała Kopacz.

Reklama

- Polska nie potrzebuje wewnętrznych wojen i ciągłego dzielenia, szukania wrogów i wietrzenia spisków - mówiła Ewa Kopacz na posiedzeniu Rady Krajowej PO. Zapewniła, że jej partia "nie pozwoli podpalić Polski".

- Idee, które w 2001 roku przyświecały nam, tworzącym PO, w dalszym ciągu są aktualne. Śmiem twierdzić, że może dzisiaj nawet bardziej aktualne niż wtedy - powiedziała Kopacz.

Dodała, że w 2001 roku konsensus wokół celów polskiej polityki wewnętrznej i zewnętrznej, wokół stylu tej polityki "był dużo większy niż ten teraz". - Groźny radykalizm, chociaż obecny w debacie publicznej, pozostawał na marginesie - mówiła premier.

Dzisiaj - jak oceniła - "niestety radykalizm jest główną alternatywą dla spokojnych i racjonalnych rządów PO". - Żyjemy w trudnych czasach, gdy każda decyzja, każde słowo nieroztropnie wypowiedziane przez polityka, może mieć kolosalnie negatywnie konsekwencje - podkreśliła.

- Filozofia PO to powiedzenie twardego "nie" radykalizmowi, niezależnie z jakiej strony do nas przychodzi. Polska nie potrzebuje wewnętrznych wojen i ciągłego dzielenia, szukania wrogów i wietrzenia spisków. Polska potrzebuje bezpiecznych warunków szybkiego rozwoju i poprawy bytu Polaków - przekonywała Kopacz.

Jak deklarowała, Platforma "w dobrych sprawach jest zawsze gotowa do dialogu i otwarta na kompromis, ale w walce z groźnymi dla Polski radykalizmami nigdy nie zabraknie jej stanowczości i determinacji". - Nikomu nie pozwolimy podpalić Polski - oświadczyła szefowa rządu.

"Model prezydentury, który wybrałem, to model otwarty"

- W tych wyborach prezydenckich pragnę być kandydatem obywatelskim, z poparciem Platformy Obywatelskiej - powiedział Bronisław Komorowski, który zabrał głos po Ewie Kopacz.

- Nadal głęboko wierzę w siłę i słuszność hasła "zgoda buduje". Współpraca to fundament. Model prezydentury, który wybrałem, to model otwarty, przekraczający różnice partyjne - mówił Komorowski. - Sprawowanie władzy to przede wszystkim obowiązek i ciężar odpowiedzialności za państwo. Chciałbym podziękować - za uchwałę, ale i za wspólnie przebyty kawał polskiej historii - kontynuował prezydent.

Komorowski mówił też, że Stadion Narodowy, na którym odbywa się posiedzenie Rady Krajowej PO jest "świadectwem modernizacji, wykorzystania szansy europejskiej".

Prezydent podkreślił, że w czwartek, gdy ogłaszał swój start w wyborach dziękował Polakom, którzy obdarzają go zaufaniem. "To jest ponad trzy czwarte wszystkich obywateli kraju. Nie będę udawał, że to dla mnie jest źródło osobistej, ale i - jestem przekonany - źródło środowiskowej satysfakcji" - mówił Komorowski.

Udzielenie mi dzisiaj poparcia oznacza akceptację dla modelu prezydentury, który wypracowałem w minionych pięciu latach - powiedział w piątek prezydent Bronisław Komorowski podczas przemówienia na Radzie Krajowej Platformy Obywatelskiej.

- Pragnę wyrazić przekonanie, że udzielenie mi poparcia dzisiaj oznacza i akceptację dla tego wspólnego sposobu myślenia o państwie, także akceptację dla modelu prezydentury, który wypracowałem w minionych pięciu latach - powiedział Komorowski.

Dodał, że chodzi o prezydenturę opartą "na zasadzie dialogu, otwartości na różnorodne poglądy, różnorodne środowiska". - Prezydentury przekraczającej bariery prostych podziałów partyjnych w imię szukania tego, co Polaków łączy, a nie dzieli - podkreślił.

Przypomniał, że po katastrofie smoleńskiej "czuliśmy wtedy wyjątkowo mocno, że sprawowanie władzy to przede wszystkim obowiązek i ciężar odpowiedzialności za państwo".

PO poprze Komorowskiego

W piątek w południe odbyło się posiedzenie Rady Krajowej PO, na którym Platforma udzieliła poparcia ubiegającemu się o reelekcję prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu i zainaugurowała tym samym kampanię wyborczą przed zaplanowanymi na 10 maja wyborami głowy państwa.

Posiedzenie otworzyła wiceprzewodnicząca Platformy, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, a następnie głos zabrała premier Ewa Kopacz. Po wystąpieniu liderki Platformy Rada Krajowa przyjęła przez aklamację uchwałę o poparciu kandydatury Komorowskiego.

Bronisław Komorowski wczoraj ogłosił zamiar kandydowania w wyborach prezydenckich, której pierwsza tura odbędzie się 10 maja; a druga - jeśli do niej dojdzie - 24 maja.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy