Reklama

Reklama

PO: Rząd na dobrej drodze do naprawy górnictwa

Rząd jest na dobrej drodze, by naprawić polskie górnictwo - uważają politycy PO. Według nich, wiceprezes PiS Beata Szydło krytykując poczynania rządu ws planu dla górnictwa pokazała złe intencje i brak woli współpracy na rzecz tej dziedziny polskiej gospodarki.

Rząd jest na dobrej drodze, by naprawić polskie górnictwo - uważają politycy PO. Według nich, wiceprezes PiS Beata Szydło krytykując poczynania rządu ws planu dla górnictwa pokazała złe intencje i brak woli współpracy na rzecz tej dziedziny polskiej gospodarki.

W środę rząd na nadzwyczajnym posiedzeniu przyjął plan zgodnie z którym spółka Towarzystwo Finansowe Silesia przejmie 11 kopalń Kompanii Węglowej, co ma być podstawą do budowy silnego koncernu paliwowo-energetycznego.

Posłowie Platformy Agnieszka Pomaska i Krzysztof Gadowski stwierdzili na czwartkowej konferencji prasowej, że rząd ma dziś "dobre wiadomości dla polskiego górnictwa", bo uda się zachować ponad 30 tys. miejsc pracy oraz płynność górniczych wypłat.

Pomaska odnosząc się do środowych, krytycznych pod adresem działań rządu, wypowiedzi kandydatki PiS na premiera, oceniła, że krytyka ze strony Szydło jest przedwczesna.

Reklama

Wiceprezes PiS mówiła w środę m.in. że premier Ewa Kopacz nie dotrzymała słowa dotyczącego realizacji styczniowego porozumienia, jakie rząd zawarł z górniczymi związkami zawodowymi. Podkreślała, że do 30 września miał zostać wprowadzony plan naprawczy w kopalniach Kompanii Węglowej. Pokazywała kopię styczniowego porozumienia, podkreślając, że przy jego podpisywaniu obecna była premier Ewa Kopacz, która gwarantowała, że to porozumienie będzie realizowane.

Zdaniem Pomaski, kandydatka PiS na premiera "zaliczyła falstart", ponieważ "nie poczekała i nie przyjrzała się rzetelnie programowi naprawczemu dla polskiego górnictwa i jego realizacji". Posłanka PO oceniła, iż wypowiedzi wiceprezes PiS pokazały "złe intencje", "brak woli współpracy" i "brak woli naprawy polskiego górnictwa".

Pomaska dodała, że liczy na to, iż kandydatka PiS na premiera przedstawi alternatywny wobec rządowego program naprawy górnictwa. Ale - jak dodała - obawia się, że "takiej propozycji nie ma", a zaangażowanie Szydło w sprawy górnictwa to "gra polityczna".

Posłanka PO zaznaczyła też, że PiS nie poparł w parlamencie ustawy, która - według niej - "dziś jest podstawowym elementem naprawy polskiego górnictwa" i "która dała możliwość uratowania kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy w polskim górnictwie". W styczniu 2015 r. Sejm uchwalił nowelizację tzw. ustawy węglowej, umożliwiającą przeprowadzenie rządowego planu naprawy Kompanii Węglowej.

"Śląsk 2.0"

Śląski poseł PO Krzysztof Gadowski mówił na czwartkowej konferencji prasowej, że zgodnie z założeniami rządowego planu, dojdzie do uratowania ponad 30 tys. miejsc pracy oraz utrzymaniu płynności wypłat w Kompanii Węglowej. Gadowski powiedział, że realizacja tego planu to dobra wiadomość nie tylko dla górnictwa, ale też dla całego Śląska, a wdrażanie ustalonych w styczniu rozwiązań stanowi integralną część rządowej strategii dla regionu "Śląsk 2.0". Jak dodał, bardzo ważnym dokonaniem rządu jest utworzenie "mocnego fundamentu do stworzenia grupy surowcowo-energetycznej, paliwowo-energetycznej".

Rząd zdecydował w środę, że do spółki TF Silesia zostanie wniesione do 100 proc. akcji Kompanii Węglowej. Oznacza to, że do Silesii trafi 11 kopalń Kompanii, co ma być - jak podkreśla rząd - podstawą do budowy silnego koncernu paliwowo-energetycznego. To też pierwszy krok do bezpiecznego wprowadzenia do tego podmiotu inwestorów zewnętrznych i utworzenia tzw. Nowej Kompanii Węglowej.

W ub. tygodniu resort skarbu podał, że tzw. Nowa Kompania Węglowa powstanie w kształcie kapitałowym, który nie będzie zakwestionowany przez Komisję Europejską. Podkreślono, że prace nad nadaniem jej tego kształtu wymagają więcej czasu, więc powstanie ona po 30 września. Styczniowe porozumienie rządu ze związkowcami zakładało, że proces ten zostanie zakończony do 30 września.

W poniedziałek w Katowicach Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy (strona styczniowych porozumień z rządem) zarzucił rządowi, że nie realizuje styczniowego porozumienia i ogłosił odwieszenie czynnej akcji protestacyjnej w branży. Związkowcy zapowiedzieli gotowość strajkową w kopalniach od 1 października i demonstracje w kolejnych dniach.

W ub. tygodniu śląski poseł PiS Grzegorz Tobiszowski, jako przedstawiciel Beaty Szydło w zespole ekspertów mającym przygotowywać plany tej partii dla górnictwa, zapowiedział m.in. "ewentualny doraźny "by-pass" finansowy dla branży w krótkiej perspektywie działań, a w dłuższej - program inwestycji dla perspektywicznych kopalń. Podkreślił, że nie można dopuścić do ew. wrogiego przejęcia KW, do czego mogłoby prowadzić postawienie tej spółki w stan upadłości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy