Reklama

​PO: Premier Szydło musi wyjaśnić kontakty MON z Rosją

Posłowie PO żądają wyjaśnień od premier Beaty Szydło w sprawie rzekomych powiązań pracowników MON z rosyjskimi służbami. Powołują się na śledztwo dziennikarskie polskich i niemieckich mediów. Wiceminister obrony Bartosz Kownacki zaprzecza zarzutom z artykułów.

Posłowie PO: Marcin Kierwiński i Jan Grabiec skomentowali na konferencji w Sejmie artykuły Frankfurter Allgemeine Zeitung i Gazety Wyborczej, które sugerują powiązania wiceministra Ministerstwa Obrony Narodowej Bartosza Kownackiego m.in. z Mateuszem Piskorskim, oskarżonym o szpiegostwo na rzecz Rosji oraz proputinowskimi organizacjami.

Kownacki w oświadczeniu przesłanym PAP przez Oddział Mediów Centrum Operacyjnego MON napisał, że nie utrzymywał, nie utrzymuje i utrzymywać nie zamierza "kontaktów z organizacjami prorosyjskimi oraz partią Zmiana lub panem Mateuszem Piskorskim". "Nie wyjeżdżałem też do Rosji na zaproszenie Europejskiego Centrum Analiz Gospodarczych. Nie znam także Pana Konrada Rękasa" - zapewnił. Kownacki zaznaczył, że żąda sprostowania nieprawdziwych informacji i rozważa kroki prawne mające chronić jego dobre imię.

Reklama

Podczas konferencji Kierwiński przypomniał, że to już kolejne informacje na temat powiązań ministra Antoniego Macierewicza i jego najbliższych współpracowników z Rosją. "Nie tak dawno ukazała się książka pana redaktora Piątka, gdzie te dziwne powiązania, zarówno ze stroną rosyjską, osobami, które pracują dla rosyjskiego wywiadu zostały bardzo dobrze udokumentowane" - powiedział.

Kierwiński zaapelował do rządu w sprawie opisanych przez media powiązań. "Dziwne jest milczenie pani premier Szydło. Pani premier Szydło zachowuje się tak jakby tych tematów w ogóle nie było, a przecież te tematy ewidentnie zagrażają bezpieczeństwu państwa. Najwyższy czas aby pani premier Szydło zapytała swojego ministra obrony narodowej dla kogo pan minister tak naprawdę pracuje, w czyim rządzie, w interesach czyjego rządu tak naprawdę pracuje pan minister Macierewicz" - mówił.

Według polityków PO bierność służb specjalnych i rządu premier Beaty Szydło jest bardzo znamienna. Kierwiński zapowiada, że PO będzie w sprawie interweniowało. "Złożymy prośbę, żądanie o informacje Prezesa Rady Ministrów na temat dziwnych powiązań Antoniego Macierewicza i osób związanych z Antonim Macierewiczem" - powiedział. Wniosek ma być złożony "w ciągu najbliższych dni". "Nie pozwolimy tej sprawy zamieść pod dywan" - dodał Kierwiński.

"Niezbędna jest wypowiedź premier polskiego rządu"

Jan Grabiec uważa, że wyjaśnieniem powiązań MON z rzekomymi rosyjskimi agentami powinny zająć się służby zajmujące się kontrwywiadem, które podlegają MON. "Niezbędna jest wypowiedź premier polskiego rządu, pani premier Szydło, informacja udzielona opinii publicznej, na temat natury tych powiązań i reakcji premiera rządu na informacje o powiązaniach ministrów jej rządu z agentami. To musi zostać wyjaśnione, sprawa jest zbyt poważna, aby zostawić ją tylko śledztwu dziennikarskiemu" - powiedział Grabiec.

Kierwiński uważa, że informacje o powiązaniach MON mogą zaszkodzić wizerunkowi i wiarygodności Polski na arenie międzynarodowej. "Być może niszczenie polskiej armii, polskiej obronności ma inne podstawy" - powiedział poseł.

Lubnauer: Nowoczesna chce wyjaśnień

Nowoczesna żąda wyjaśnień od szefa MON Antoniego Macierewicza ws. doniesień medialnych dotyczących powiązań wiceministra obrony narodowej Bartosza Kownackiego z Moskwą - poinformowała szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Jak dodała Nowoczesna złożyła we wtorek wniosek do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, by uzupełnić porządek środowego posiedzenia Sejmu o sprawę wyjaśnienia doniesień jakie pojawiły się w artykule "Frankfurter Allgemeine Zeitung" i "Gazety Wyborczej".

"Mamy ostatnio dużo niepokojących sygnałów, sygnały związane z książką Tomasza Piątka, dotyczące przeszłości ministra Macierewicza, mamy doniesienia 'FAZ' dotyczące związków wiceministra Kownackiego z liderami partii 'Zmiana'" - wskazała Lubnauer.

"Dla mnie jest to coś zaskakującego, że tyle jest doniesień dotyczących ministra Macierewicza i tego co się dzieje w MON, a pani premier nie robi nic" - dodała posłanka.

"Żądamy informacji, w jaki sposób sprawdzono wiceministra Kownackiego w ramach tajnych służb i czy znany bym fakt jego powiązania z Moskwą" - powiedziała Lubnauer.

Jak zaznaczyła, na czas wyjaśnienia sprawy Kownacki powinien zostać odsunięty od dostępu do jakichkolwiek tajnych dokumentów. "Chyba wszyscy, jako Polacy możemy być zaniepokojeni tym co się dzieje wokół MON i że służby wywiadowcze Rosji działają na terenie resortu obrony" - stwierdziła posłanka Nowoczesnej. Zaapelowała jednocześnie do szefowej rządu, by jak najszybciej zdymisjonowała zarówno szefa MON, jak i wiceministra Kownackiego.

Bartosz Kownacki zaprzecza

Kownacki w swoim oświadczeniu nazwał kłamstwem "informacje przedstawione w artykule z 11 lipca na portalu internetowym Frankfurter Allgemeine Zeitung pt.: Die Moskau-Reise des Herrn Kownacki, a następnie przytoczone w artykule Gazety Wyborczej pt.: 'FAZ': Rosyjskie kontakty prawej ręki Macierewicza".

Podkreślił, że nie ma żadnego związku z organizacjami prorosyjskimi, partią Zmiana, czy Piskorskim oraz nie zna Rękasa. Podkreślił, że w wyborach w Rosji w 2012 r. uczestniczył jako obserwator zaproszony przez Sojusz Europejskich Ruchów Narodowych, "organizację afiliowaną i finansowaną przez Parlament Europejski". Podał, że zastąpił w nim marszałka seniora Senatu RP i przewodniczącego Klubu Inteligencji Katolickiej w Lublinie prof. Ryszarda Bendera.

"Na wyjazd uzyskałem również zgodę na użycie paszportu dyplomatycznego od ówczesnego Marszałka Sejmu, co jest jednoznaczne z tym, że nie jechałem tam jako osoba prywatna" - zaznaczył.

Kownacki poinformował w oświadczeniu, że podczas wyjazdu w charakterze obserwatora spotkał Mateusza Piskorskiego, "ale nie obserwowaliśmy razem wyborów". "Ani wcześniej ani później nie utrzymywałem kontaktów z p. Mateuszem Piskorskim. Tym samym nie mógł on w żaden sposób pośredniczyć przy nawiązywaniu przeze mnie jakichkolwiek znajomości" - zaznaczył wiceminister obrony.

"Dziennikarz Frankfurter Allgemeine Zeitung, Pan Konrad Schuller zadając pytanie w powyższej sprawie nie czekał na udzielnie przeze mnie odpowiedzi (zgodnie z art. 3a Prawa prasowego zapytanie prasowe stanowi wniosek o udzielenie informacji publicznej. Na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej udzielenie informacji publicznej powinno nastąpić nie później niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku). Dziennikarz pisał artykuł pod z góry przyjętą nieprawdziwą tezę. Takie postępowanie niemieckiego dziennikarza jest przejawem nierzetelności i niekompetencji" - napisał Kownacki w oświadczeniu.

Według niego nie jest także przypadkiem, że niemiecka prasa bezpodstawnie atakuje go w chwili podpisania kluczowego dla polskich sił zbrojnych porozumienia z USA w sprawie pozyskania systemu PATRIOT, "co może niewątpliwie naruszać interesy niemieckich firm przemysłu zbrojeniowego".

"Fakt podpisania memorandum został też zauważony w mediach rosyjskich jako istotny dla zwiększenia potencjału obronnego Rzeczpospolitej Polskiej i zagrożenie interesom Federacji Rosyjskiej" - zaznaczył Kownacki w oświadczeniu.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy