Reklama

Reklama

Platforma przedstawi projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym

PO przedstawi w najbliższych dniach własny projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym - zapowiedział w sobotę we Wrocławiu przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

Schetyna w sobotę podczas konferencji prasowej we Wrocławiu był pytany o trwający w Sejmie protest rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych i o ocenę postępowania rządzących w tej sprawie.

Szef PO zapowiedział, że jego partia przedstawi własny projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym.

"Deklaruję to, że jako gabinet cieni Platformy Obywatelskiej przedstawimy w najbliższych dniach ustawę o pomocy osobom niesamodzielnym. Tam będziemy chcieli wpisać ważne zobowiązania w stosunku do tych, którzy nie mogą sobie sami poradzić" - powiedział Schetyna.

Reklama

Dodał, że "osoby niesamodzielne i z niepełnosprawnościami potrzebują wsparcia, ale nie w kampanii wyborczej, tylko konsekwentnie z miesiąca na miesiąc z roku na rok".

Według szefa PO, polityka społeczna, by mogła być skuteczna "powinna być delegowana do samorządu, bo to na dole wiadomo jak pomagać i kto tej pomocy najbardziej potrzebuje".

"Żenada, farsa i kabaret polityczny"

Działania prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, którzy spotkali się w piątek z protestującymi w Sejmie, nazwał "żenadą, farsą i kabaretem politycznym, a nie poważnym rządem".

"Tych kwestii nie rozwiązuje się na korytarzu, obiecując i przytakując głową. Nie rozwiązuje się w taki sposób, że obiecuje się podwyższenie podatków, tylko się podejmuje realne, rzeczywiste decyzje, tak jak to zrobił rząd Donalda Tuska. To była bardzo trudna sprawa dla nas. Ten pierwszy protest, bardzo dramatyczny został zakończony. A to, co obiecaliśmy, zostało wprowadzone w ciągu dwóch tygodni" - powiedział Schetyna nawiązując do wydarzeń z 2014 r.

Trwa protest


Od środy w Sejmie trwa protest rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych oraz ich podopiecznych. Ich priorytetowe postulaty to: wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego; dodatek miałby nie być wliczany do dochodu osoby niepełnosprawnej oraz zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

W piątek do Sejmu na spotkanie z protestującymi przyjechał przed południem prezydenta Duda, a po południu premier Morawiecki wraz z minister rodziny i pracy Elżbietą Rafalską.

Protestujący podczas rozmowy przedstawili prezydentowi swe postulaty, które następnie spisane zostały na spotkaniu przedstawicieli protestujących z prezydenckim ministrem Wojciechem Kolarskim. W czasie rozmowy z protestującymi prezydent zapowiedział, że zostanie przygotowany projekt ustawy, który zrealizuje ich postulaty protestujących, nie przesądzając, kto przygotuje taki projekt. Później w rozmowie z dziennikarzami prezydent ocenił, że oczekiwania protestujących "nie są wygórowane" i wyraził nadzieję, na wspólne z rządem znalezienie środków na ich realizację.

Z kolei premier na spotkaniu z protestującymi zapowiedział utworzenie specjalnego funduszu dla osób niepełnosprawnych, który byłby zasilany z dodatkowego opodatkowania osób najlepiej zarabiających; ta danina miałaby zostać wprowadzona od nowego roku. Ponadto szef rządu zapowiedział, że szybko powstanie projekt dotyczący postulatu protestujących zrównania renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Plan zmian ma zostać zaproponowany do połowy maja.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy