Reklama

Reklama

PiS złożył projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym

PiS przygotował projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym - we wtorek trafił on do Sejmu. Jak poinformował Andrzej Matusiewicz (PiS) projekt dotyczy m.in. kwestii budżetu Izby Dyscyplinarnej SN i powoływania sędziów - członków tej Izby.

Na stronie Sejmu pojawiła się informacja o złożeniu takiego poselskiego projektu, ale dotychczas nie opublikowano jego treści. Poseł Matusiewicz - który jest przedstawicielem wnioskodawców - powiedział PAP, że najważniejsze zmiany proponowane w projekcie noweli dotyczą Izby Dyscyplinarnej SN.

"Najważniejsze zmiany, które proponujemy w projekcie to doprecyzowanie przepisów, jeżeli chodzi o powoływanie sędziów SN członków Izby Dyscyplinarnej" - zaznaczył. Matusiewicz dodał, że projekt przewiduje również modyfikacje przepisów dotyczących budżetu Izby Dyscyplinarnej SN. "Tu jest większa autonomia tej izby ze względu na to żeby sędziowie tej izby byli też w zakresie finansowym niezależni" - wyjaśnił.

Reklama

Matusiewicz powiedział też, że w projekcie "dookreślane jest też, żeby najpierw był wyłoniony pełny skład sędziów SN, a potem następował wybór I prezesa Sądu Najwyższego".

Założenia nowego projektu

Projekt PiS wprowadza zmiany w gospodarowaniu budżetem Izby Dyscyplinarnej SN. W projekcie przewidziano, że prezes SN kierujący Izbą Dyscyplinarną będzie samodzielnie - bez udziału czy upoważnienia I prezesa SN - dysponował budżetem związanym z funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej. "Prezes SN kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej wykonuje budżet SN w zakresie związanym z funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej" - zapisano w proponowanym przepisie. Ponadto bez zgody prezesa Izby Dyscyplinarnej nie będzie można w ramach SN zmniejszyć wydatków na tę Izbę.  

Natomiast - jak przewidziano w jednym z przepisów przejściowych projektu - jeżeli przed wejściem w życie proponowanej nowelizacji doszłoby do zmniejszenia wydatków na Izbę Dyscyplinarną, to prezes tej Izby mógłby przywrócić poprzedni poziom budżetu Izby sprzed zmiany.  

Według obowiązujących od wtorku przepisów Izba Dyscyplinarna ma zagwarantowany autonomiczny status wśród izb SN. Ma mieć odrębną kancelarię prezesa kierującego jej pracą. Izba ta może obecnie samodzielnie kształtować projekt swego budżetu.  

Zgodnie z nową ustawą o SN I prezes SN jest powoływany przez prezydenta RP na sześcioletnią kadencję, spośród pięciu kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Natomiast w kolejnym z zapisów projektowanej nowelizacji do tej ustawy zaznaczono, że "postępowania w przedmiocie wyboru, przedstawienia Prezydentowi RP kandydatów na stanowisko I Prezesa SN lub Prezesa SN oraz powołania na te stanowiska wszczęte i niezakończone" przed wejściem w życie projektowanej nowelizacji podlegają umorzeniu. Jak zaznaczono w uzasadnieniu projektu, przepis ten wprowadzony ma zostać "w celu zagwarantowania", że obsadzenia stanowisk prezesów SN nastąpi w trybie nowej ustawy.  

Projekt nowelizacji doprecyzowuje też kwestie dotyczące zwolnienia stanowiska I prezesa SN i prezesa SN. Jak zaznaczono obecny przepis reguluje bowiem jedynie przypadek, gdy do zwolnienia stanowiska I prezesa SN lub prezesa SN dojdzie wskutek przejścia zajmującego je sędziego w stan spoczynku w ciągu trzech miesięcy po wejściu w życie nowej ustawy o SN z powodu ukończenia 65. roku życia. "Tymczasem do zwolnienia tych stanowisk może dojść również wskutek innych przyczyn, np. przeniesienia w stan spoczynku ze względu na stan zdrowia albo rezygnacji" - wskazano w uzasadnieniu.  

Rzecznik SN: To nie jest próba kompromisu

Projekt PiS skomentował dziennikarzom rzecznik prasowy SN Michał Laskowski. "Bardzo pobieżnie zapoznałem się z treścią tego projektu i sądziłem, że jest to jakiś krok w kierunku kompromisu, i na arenie międzynarodowej i na arenie wewnętrznej. Z pobieżnej lektury wynika (jednak), że to żadna próba kompromisu nie jest i powstaje pytanie, jaki jest cel tego projektu" - powiedział sędzia Laskowski.  

Dodał, że "jest to chyba jakaś próba zablokowania pewnych rozwiązań, które być może są brane pod uwagę przez twórców projektu". "Zastanawiają się twórcy tego projektu, co też może zrobić SN, jakie może podjąć kroki i jak to ewentualnie uniemożliwić i temu przeszkodzić. Wydaje się, że to rodzaj takiej gry, a nie próba szukania jakichś konstruktywnych rozwiązań" - ocenił rzecznik SN.  

Zgodnie z nową ustawą o SN, wybór ławników do tego sądu Senat ma przeprowadzić w ciągu trzech miesięcy. W projekcie PiS przewidziano w związku z tym m.in. możliwość orzekania w SN w okresie przejściowym przez ławników z Sądu Okręgowego w Warszawie i Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, nie tylko w sprawach dyscyplinarnych (co było już zapisane w nowej ustawie), lecz także w sprawach skarg nadzwyczajnych.  

"Data wejścia w życie projektowanej ustawy została określona na dzień następujący po dniu ogłoszenia, w celu zapewnienia jak najszybszego obowiązywania skorygowanego brzmienia przepisów nowelizowanej ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym" - zaznaczono w uzasadnieniu projektu nowelizacji.  

We wtorek po południu rozpoczęło się "robocze" Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN zwołane przez I prezes SN prof. Małgorzatę Gersdorf. Tematem tego zgromadzenia - jak informowano - jest "analiza sytuacji prawnej, w jakiej znalazł się SN w związku z wejściem w życie nowej ustawy". Nowa - obowiązująca od wtorku - ustawa o SN przewiduje m.in. reorganizację struktury Sądu Najwyższego oraz możliwość składania skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów od 1997 r.

Reklama

Reklama

Reklama