Reklama

Reklama

PiS przegrało głosowanie w Sejmie. Gowinowcy z opozycją

Prawo i Sprawiedliwość przegrało głosowanie w Sejmie. Z koalicji wyłamali się gowinowcy, którzy zagłosowali tak jak opozycja. Sprawa dotyczyła wysokości składki na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny.

Mimo 219 głosów polityków klubu PiS za przyjęciem sprawozdania komisji, dotyczącego poprawek Senatu w ustawie o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym, Prawo i Sprawiedliwość przegrało głosowanie. Powód? Wolta polityków Porozumienia Jarosława Gowina, którzy zagłosowali przeciwko, czyli tak jak opozycja. 

Mowa o Jarosławie Gowinie, Andrzeju Gut-Mostowym, Marcinie Ociepie, Michale Wypiju, Magdalenie Sroce, Iwonie Michałek, Annie Dąbrowskiej-Banaszek, Mieczysławie Baszce, Wojciechu Murdzku, Stanisławie Bukowcu. Przeciwko głosował także Jacek Żalek, oficjalnie usunięty w Porozumienia. 

Reklama

Tym samym Sejm nie przyjął sprawozdania sejmowej komisji, która rekomendowała, by odrzucić poprawki Senatu m.in. te obniżające maksymalne stawki procentowe, według których ma być wyliczana wysokość składki na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny (z 2 proc. na 1 proc. oraz z 0,2 proc. na 0,1 proc.). Innymi słowy - w Sejmie, wbrew PiS, przeszły niższe stawki.

- PiS wymyślił, że pod pozorem ochrony nabywców nazbiera w Funduszu Deweloperskim kasę na swoje 'potrzeby'. Fundusz jest ok, ale stawki były za wysokie. Udało się je obniżyć! - skomentowała po głosowaniu posłanka PO Krystyna Sibińska.

Rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka wyjaśniła, że "Porozumienie nigdy nie było za podwyższaniem podatków i tutaj, w tym przypadku również uznaliśmy, że ta poprawka będzie słuszna dla środowiska".

- Faktycznie, wśród kilkudziesięciu głosowań było jedno, w którym poprawka Senatu została przyjęta przez Sejm. Mamy ewidentnie do czynienia z decyzją, która jest korzystna dla samych deweloperów, a troszkę mniej korzystna dla kupujących - ocenił w piątek w Polskim Radiu 24 wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. "Będziemy pewnie chcieli dowiedzieć się, co kolegami kierowało" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama