Reklama

Reklama

PiS: Kończymy całkowicie nieudany eksperyment

Połączenie urzędów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego to koniec nieudanego eksperymentu z czasów PO i PSL - powiedział w środę w Sejmie w imieniu klubu PiS poseł Michał Wójcik.

Podkreślając, że jego partia popiera oba projekty, Wójcik mówił, że nowe Prawo o prokuraturze było oczekiwane od wielu lat. "Można powiedzieć, że dzisiaj po raz pierwszy od 30 lat rząd przedstawia swoją wizję, jak widzi polską prokuraturę" - powiedział poseł PiS.

Jak ocenił, najważniejszą zmianą jest połączenie urzędów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, rozdzielonych przez rząd PO-PSL ustawą uchwaloną w 2009 roku. "Dziś można powiedzieć w tym miejscu, że kończymy eksperyment, który rozpoczęła Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe w 2009 roku. Eksperyment całkowicie nieudany. Eksperyment, którego owocem jest m.in. absolutna wizytówka tej złej reformy, czyli afera Amber Gold" - powiedział Wójcik.

Reklama

Wymienił też wejście funkcjonariuszy ABW do redakcji tygodnika "Wprost" i wyciek dokumentów ze śledztwa dotyczącego afery podsłuchowej. Zdaniem posła PiS, "cały czas było przerzucanie się odpowiedzialnością między prokuraturą a politykami". "Od momentu wejścia w życia tej ustawy nie będzie już tego problemu. Na czele polskiej prokuratury stanie polityk, minister sprawiedliwości, prokurator generalny" - powiedział Wójcik.

Przypomniał, że taka sytuacja miała miejsce w II RP i przez 20 lat III RP.

Wcześniej sprawozdawca komisji Marek Ast (PiS) powiedział, że dyskusja nad projektem zasadzała się na dwóch zupełnie odmiennych koncepcjach funkcjonowania prokuratury. Jego zdaniem wnioski mniejszości złożone przez opozycję zmierzały do zachowania dotychczasowego stanu rzeczy, zaś poprawki PiS - do udoskonalenia pierwotnego projektu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy