Piorun uderzył w samolot LOT. Maszyna musiała zawrócić
W samolot linii lotniczych LOT lecący z Warszawy do Stambułu chwilę po starcie uderzył piorun - potwierdził w rozmowie z Interią rzecznik prasowy PLL LOT Krzysztof Moczulski. Maszyna musiała zawrócić i wylądować w stolicy. W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany.

W skrócie
- W samolot LOT lecący z Warszawy do Stambułu chwilę po starcie uderzył piorun, co spowodowało konieczność powrotu na lotnisko Chopina.
- Samolot przed lądowaniem przez kilkadziesiąt minut spalał paliwo, po czym wylądował w Warszawie i przechodzi inspekcję po uderzeniu pioruna.
- Nikt nie został poszkodowany, a pasażerowie przesiedli się do innego samolotu, kontynuując podróż do Stambułu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do incydentu doszło we wtorek po godz. 13. Chwilę po starcie samolotu z lotniska im. Chopina w Warszawie maszyna napotkała front burzowy i została trafiona przez piorun.
W związku z tym samolot musiał zawrócić z powrotem na lotnisko, z którego wystartował. Przed lądowaniem krążył jeszcze przez kilkadziesiąt minut z wysuniętym podwoziem, aby spalić paliwo.

- Po wypaleniu paliwa samolot wylądował na lotnisku w Warszawie, gdzie przechodzi inspekcję po uderzeniu pioruna - przekazał w rozmowie z Interią Krzysztof Moczulski.
Rzecznik PLL LOT poinformował również, że w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany. - Pasażerowie zostali przesadzeni do innego samolotu i kontynuują swoją podróż do Stambułu - dodał.
Piorun uderzył w samolot. Maszyna musiała zawrócić do Warszawy
Krzysztof Moczulski przekazał, że na chwilę obecną nie ma informacji, by samolot, w który uderzył piorun, doznał jakichś uszkodzeń.
- To, że pioruny uderzają w samoloty jest rzeczą normalną, szczególnie wiosną - stwierdził rzecznik PLL LOT i dodał, że "samolotom nic się od tego nie dzieje". - Trzeba natomiast zrobić inspekcję pod kątem ewentualnych wypaleń na kadłubie - zaznaczył.
- Taka inspekcja trwa zazwyczaj dwie, trzy godziny, a później samolot normalnie wraca do obsługi połączeń - dodał. Według niego samolot, który został trafiony piorunem zacznie ponownie latać "najpóźniej w ciągu jednego dnia".









