Reklama

Reklama

Pierwsza rocznica śmierci prof. Władysława Bartoszewskiego

Dziś przypada pierwsza rocznica śmierci prof. Władysława Bartoszewskiego, historyka, publicysty, działacza społecznego, polityka. Jako dyplomata Bartoszewski stał się symbolem pojednania i dialogu między narodami Polski, Niemiec i Izraela. Zmarł 24 kwietnia 2015 r. w Warszawie. Miał 93 lata.

"O III Rzeczypospolitej chciałbym móc powiedzieć słowami Peryklesa, tak jak je przekazał Tukidydes w 'Wojnie peloponeskiej': W naszym życiu państwowym kierujemy się zasadą wolności. Kierujemy się wyrozumiałością w życiu prywatnym, szanujemy prawa w życiu publicznym, jesteśmy posłuszni każdoczesnej władzy i prawom, zwłaszcza tym niepisanym, które bronią pokrzywdzonych i których przekroczenie przynosi powszechną hańbę" - deklarował Władysław Bartoszewski w inauguracyjnym wystąpieniu z 24 maja 1995 roku po jego wyborze na ministra spraw zagranicznych. 

Reklama

Bartoszewski zaczynał swoją karierę w dyplomacji jako ambasador Polski w Austrii. 

Przekonywał, że najważniejszym priorytetem Polski jest pełna integracja z Sojuszem Północnoatlantyckim i Unią Europejską. W obu tych międzynarodowych organizacjach widział fundament trwałego pokoju w Europie i na świecie, ale także źródło dobrobytu, o którym Polacy tak marzyli w PRL-u.

"Członkostwo w Unii Europejskiej utrwali nasze nowe miejsce w Europie i świecie jako państwa demokratycznego i nowoczesnego, stanie się dźwignią dynamicznego rozwoju gospodarczego, społecznego i cywilizacyjnego oraz gwarancją narodowego bezpieczeństwa" - przekonywał Bartoszewski. Dodał przy tym, że obecność Polski w UE będzie nie tylko korzystna dla Polaków, ale także dla reszty Europejczyków.

Za istotne uznał jednak również relacje z naszym największym wschodnim sąsiadem - Rosją. Pamiętając o 45 latach wpływu Związku Sowieckiego na wewnętrzne sprawy Polski i jej pozycję na świecie, Bartoszewski zastrzegł, że "Polska nie prowadzi i nie będzie prowadzić dwóch odrębnych polityk - wschodniej i zachodniej".

Urodził się 19 lutego 1922 roku w Warszawie w rodzinie urzędników, egzamin dojrzałości zdał w 1939 roku i już od wczesnych młodych lat - ten późniejszy historyk, dziennikarz, publicysta, pisarz i opozycjonista - przejawiał zainteresowanie sprawami państwami i jego polityki zagranicznej.

Decydujący wpływ na jego formację intelektualną - jak sam podkreślał - miała druga wojna światowa. "Była potężnym wstrząsem dla hierarchii wartości, zarówno w teorii - gdy człowiek zastanawiał się nad ładem moralnym, jak i w praktyce - gdy zniszczone zostały wszystkie nasze plany i marzenia" - powiedział Bartoszewski w jednym z wywiadów opublikowanych w jego książce pt. "Warto być przyzwoitym". 

Nie tylko wojna, ale i trudne stalinowskie czasy po 1945 roku - jak zaznaczył - wytwarzały sytuacje konfrontacyjne, w których zmuszony był do podejmowania świadomych wyborów.

Pod wpływem zbrodniczego charakteru wojny ukształtowały się przekonania polityczne i społeczne Bartoszewskiego, które w późniejszych latach zadecydowały również o jego wyjątkowości jako dyplomaty, wykazującego głęboką empatią wobec słabszych i pokrzywdzonych. 

Bartoszewski, który w 1940 roku przez ponad sześć miesięcy był więźniem Auschwitz, zdecydował się ryzykować własne życie, by ratować życie innych. "Naszym zadaniem było - najogólniej mówiąc - ratowanie ludzi od śmierci: szukanie pomieszczeń dla uciekinierów z gett i obozów, zaopatrywanie ich w obowiązujące dokumenty, udzielanie dorywczych lub stałych zasiłków materialnych, niekiedy też dopomaganie w znalezieniu pracy dla tych (głównie kobiet), którzy mieli odpowiednie warunki - wygląd! - umożliwiające względnie bezpieczne poruszanie się" - wspominał po latach swoją działalność w Radzie Pomocy Żydom "Żegota".

Pierwsze lata powojennej Polski to również dramatyczny okres w życiorysie Bartoszewskiego. Prześladowany przez reżim komunistyczny i skazany pod zarzutem szpiegostwa, czas od listopada 1946 r. do sierpnia 1954 r. spędził w komunistycznych więzieniach. Zrehabilitowany został w 1955 r.

Podczas tego pierwszego wyjazdu za granicę w 1963 roku nawiązuje kontakt z Radiem Wolna Europa, z którym następnie współpracuje przez ponad 20 lat. Przekazuje informacje nie tylko dotyczące terroru niemieckiego i stosunków polsko-żydowskich, ale także wiadomości z procesów politycznych. 

W połowie lat 60. Bartoszewski zaczyna też odgrywać coraz większą rolę w rodzącym się dialogu polsko-niemieckim; wyjeżdża do RFN i poznaje przemiany dokonujące się wówczas w Niemczech. 

Po 1989 roku i utworzeniu się rządu Tadeusza Mazowieckiego, który w latach PRL-u także był jednym z największych orędowników pojednania polsko-niemieckiego, Bartoszewski zostaje ambasadorem Polski w Austrii. W marcu 1995 roku prezydent Lech Wałęsa powołał go na stanowisko ministra spraw zagranicznych. Szefem MSZ był dwukrotnie - od 6 marca do 22 grudnia 1995 roku (odchodzi wraz z Wałęsą) i na wniosek premiera Jerzego Buzka od 30 czerwca do 19 października 2001 roku. 

Od 20 listopada 2007 roku, w rządzie Donalda Tuska a następnie Ewy Kopacz, był pełnomocnikiem rządu do spraw dialogu międzynarodowego. Funkcję tę sprawował aż do śmierci 24 kwietnia 2015 roku.

Działalność Bartoszewskiego jako człowieka dialogu i pojednania doceniał również papież Jan Paweł II. W liście do profesora z okazji jego 80. urodzin przekazał mu gratulacje, wyrazy szacunku i uznania. 

"Zachowuję w pamięci Pański dorobek naukowy i pisarski, który w dużej mierze jest mi osobiście znany, jak również działalność społeczną i dyplomatyczną - zwłaszcza wszystkie wysiłki na rzecz zbliżania ludzi i narodów. Starał się Pan budować świat lepszy, oparty na prawdzie, sprawiedliwości, miłości i wolności" - napisał w 2002 roku Jan Paweł II.

Reklama

Reklama

Reklama