Reklama

Reklama

Petru o wycince drzew: Może Kaczyński wie, że był lobbing

"Być może Jarosław Kaczyński ma wiedzę, że lobbing był i woli tego nie badać przez CBA, tylko zmienić ustawę" - powiedział przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru. W ten sposób odniósł się do zapowiedzi znowelizowania ustawy o ochronie przyrody dot. wycinki drzew.

Od 1 stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą. Projekt ustawy, który umożliwił te zmiany, został złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS.

W ocenie Petru, który był gościem Polsat News, prezes PiS Jarosław Kaczyński, który w poniedziałek zapowiedział zamiar znowelizowania ustawy o ochronie przyrody, przestraszył się, ponieważ "być może nie chce, żeby CBA to badało". "Jak rozumiem, być może Jarosław Kaczyński może ma wiedzę, że lobbing był i woli tego nie badać przez CBA, tylko zmienić ustawę, żeby to szybko pod dywan włożyć" - powiedział lider Nowoczesnej.

Reklama

Petru zaznaczył, że w poniedziałek, razem z rzeczniczką Nowoczesnej Katarzyną Lubnauer, wskazywali "na poważne ryzyko lobbingu w tej sprawie".

"Apelowałem do CBA i do pani premier, żeby zbadało, kto zarobił na tej ustawie. Pan minister Szyszko nakupił całą masę działek przed wejściem ustawy w życie. Ja chciałbym wiedzieć o ile wzrosła wartość tych działek" - mówił lider Nowoczesnej.

Na pytanie dziennikarza, czy sugeruje, że Szyszko jest lobbystą, Petru odpowiedział: "Sugeruję, że mógł być, a nie, że był. Ja chciałem sprawdzić ile zarobił, kto się z nim kontaktował, kto miał wiedzę o tej ustawie wcześniej. To są konkretne pytania".

Petru pytany był również o spektakl "Klątwa" wystawiony w warszawskim Teatrze Powszechnym. Odpowiedział, zastrzegając, że czyni to na podstawie fragmentów nadawanych w telewizji, że to przekracza jego poczucie smaku. Jednocześnie zaznaczył, że "jest coś takiego jak wolność artystyczna". Według lidera Nowoczesnej "nikt nie powinien ingerować w wolność twórczą". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy