Reklama

Reklama

​Petru: Mam nadzieję, że sprawa wrocławska nie utrudni współpracy

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru mówił we wtorek w "Gościu Wydarzeń" o rozłamie w dolnośląskich strukturach PO. O sprawie dyskutowano również na posiedzeniu klubu PO - informuje "300POLITYKA".

"To nie jest wrogie przejęcie, to nie jest akcja wymierzona przeciwko komuś, tu chodzi o stabilizację" - przekonywał Ryszard Petru, odnosząc się do sprawy z Wrocławia, gdzie sześciu działaczy PO przeszło do struktur Nowoczesnej.

"Zobaczymy co będzie za kilka lat, gdy trzeba będzie poszukać optymalnego rozwiązania, być może będzie trzeba stworzyć drugi - poza pisowskim - wielki obóz. Ale to zbyt wcześnie, by antycypować. Mam nadzieję, że ta sprawa wrocławska nie utrudni nam współpracy w przyszłości" - dodał Petru.

Tymczasem, jak informuje "300POLITYKA", rozłam w lokalnych strukturach PO miał być tematem posiedzenia klubu PO. Z informacji portalu wynika, że na posiedzeniu, Grzegorz Schetyna miał sondować wyrzucenie trzech wrocławskich posłów, z czego ostatecznie się wycofał.

Reklama

Miało chodzić głównie o Michała Jarosa, młodego, byłego szefa wrocławskich struktur, a także Stanisława Huskowskiego i Jacka Protasiewicza.

Według rozmówców "300POLITYKI" po przeprowadzonych rozmowach, Schetyna miał się ostatecznie z wniosku wycofać, ponieważ pogorszyłby on medialne odczucie pogłębiającego się kryzysu PO.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy