Padło pytanie o zaprzysiężenie sędziów TK. Prezydent: Miałem zastrzeżenia
- Chciałem, żeby Trybunał Konstytucyjny działał, dlatego wybrałem dwóch sędziów i ich zaprzysiągłem - stwierdził prezydent Karol Nawrocki w Kanale Zero, zaznaczając, że miał obiekcje co do wskazania wszystkich sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez Sejm. Zapowiedział również, że decyzję o tym, czy powinien odebrać ślubowanie od pozostałych czterech sędziów, podejmie TK.

W skrócie
- Prezydent Karol Nawrocki zaprzysiągł dwóch z sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, podkreślając, że chciał zapewnić funkcjonowanie TK.
- Nawrocki wskazał, że nie otrzymał od marszałka Sejmu wyjaśnień dotyczących wątpliwości wobec wszystkich sześciu sędziów, przez co sam musiał dokonać wyboru, których sędziów zaprzysiężyć.
- Prezydent nie wykluczył przyjęcia ślubowania od pozostałych czterech sędziów, deklarując, że decyzję w tej sprawie podejmie Trybunał Konstytucyjny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Karol Nawrocki zauważył goszcząc w Kanale Zero, że przed podjęciem decyzji w sprawie zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego przewodniczący jego kancelarii Zbigniew Bogucki zwrócił się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z prośbą o wyjaśnienie kwestii, które budziły wątpliwości prezydenta, jednak nie otrzymał tych wyjaśnień.
- 11 sędziów dawało możliwość funkcjonowania organu państwowego, jakim jest Trybunał Konstytucyjny. Miałem zastrzeżenia do całej szóstki, ale przy zważeniu racji, czy - mimo tych zastrzeżeń - uzupełniamy skład do 11 sędziów, czy rezygnuję z zaprzysiężenia całej szóstki, podjąłem decyzję, że chcę, aby Trybunał Konstytucyjny działał. Dlatego wybrałem dwóch i ich zaprzysiągłem - powiedział.
Zapytany o to dlaczego sam zdecydował się wybrać dwóch sędziów, których zaprzysięży, prezydent odparł: - Miałem nadzieję, że Sejm mi pomoże i wskaże, który sędzia jest za którego sędziego. Powinienem dostać taki dokument. Jednak nie dostałem tego. Chciałem to wyjaśnić, ale zostałem postawiony w sytuacji, w której musiałem tego wyboru dokonać sam.
Prezydent zaprzysięży pozostałych sędziów TK? Jest deklaracja Karola Nawrockiego
- Ja nigdy nie powiedziałem, że nie przyjmę ślubowania od czwórki pozostałych sędziów - stwierdził prezydent. Złożenie ślubowania przez nich przed marszałkiem Sejmu określił jednak jako "show" i "cyrk" i stwierdził, że powinni oni poczekać na decyzję w sprawie ich zaprzysiężenia.
Jednocześnie prezydent zaznaczył, że nie wyklucza przyjęcia ślubowania od pozostałej czwórki sędziów, jednak obecnie nie wie, czy zgodnie z prawem powinien to zrobić. - Decyzję w tej sprawie musi podjąć Trybunał Konstytucyjny, którego funkcjonowanie zagwarantowałem, bo jest tam teraz 11 sędziów - powiedział.
- Jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że mimo tego, że sędziowie przysięgali przed notariuszem w polskim Sejmie muszą zostać jeszcze raz zaproszeni przez prezydenta i będą przysięgać, to ja to zrobię. Jeśli natomiast uzna, że to, co wydarzyło się w Sejmie jest jednoznaczne z odmową złożenia zaprzysiężenia przed prezydentem, to tego nie zrobię - zapowiedział Nawrocki.
Spór o powołanie sędziów TK. Prezydent przyjął ślubowanie, ale nie od wszystkich
Sejm 13 marca wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej w TK na 15 stanowisk sędziowskich było 9 osób. Prezydent Karol Nawrocki zaprosił dwoje wybranych przez Sejm sędziów: Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka, by złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim.
Cztery pozostałe osoby - Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli ślubowanie bez udziału prezydenta. Razem z nimi Bentkowska i Szostek również ponownie złożyli ślubowanie.
Prezes TK Bogdan Święczkowski stwierdził jednak, że czworo sędziów, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem nie objęli urzędów. W związku z tym, nie zostali oni przez niego dopuszczeni do pracy w Trybunale.












