Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki. Znamy datę pogrzebu posła
Pogrzeb Łukasza Litewki odbędzie się w środę. Ceremonia będzie miała charakter państwowy, jednak część uroczystości może mieć charakter rodzinny - poinformował prezydent Sosnowca. Poseł Nowej Lewicy zmarł tragicznie w czwartek. Miał 36 lat.

W skrócie
- Pogrzeb posła Łukasza Litewki odbędzie się w środę i będzie miał charakter państwowy.
- Ceremonia rozpocznie się o godzinie 13.30 w Kościele Parafii Rzymskokatolickiej pw. św. Joachima w Sosnowcu.
- Część uroczystości może mieć wyłącznie charakter rodzinny, a szczegóły zostaną podane w następnych dniach.
- Łukasz Litewka zmarł w czwartek w wyniku potrącenia przez samochód, a kierowca został tymczasowo aresztowany z możliwością wpłaty poręczenia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Sosnowca opublikował w sobotę krótki komunikat w swoich mediach społecznościowych.
"Pogrzeb śp. Łukasza Litewki odbędzie się w najbliższą środę i będzie miał charakter państwowy. Rozpocznie się o godzinie 13.30 w Kościele Parafii Rzymskokatolickiej pw. św. Joachima" - przekazał Arkadiusz Chęciński.
Samorządowiec potwierdził informację w Kancelarii Sejmu.
Łukasz Litewka nie żyje. Pogrzeb odbędzie się w Sosnowcu
Łukasz Litewka zostanie pochowany na sosnowieckim cmentarzu przy ul. Zuzanny.
W komentarzu pod wpisem prezydent Chęciński zwrócił się z prośbą do mieszkańców. "Część uroczystości może mieć charakter wyłącznie rodzinny. Bardzo Was proszę, aby zwracać uwagę na te informacje" - podkreślił.
Więcej szczegółów dotyczących pogrzebu Litewki zostanie podana do publicznej wiadomości w następnych dniach.
Łukasz Litewska nie żyje. Poseł Nowej Lewicy miał 36 lat
Łukasz Litewka zmarł w czwartek w wyniku wypadku drogowego. 36-latek jechał rowerem, kiedy został potrącony przez samochód osobowy. Za kierownicą siedział 57-letni mężczyzna.
Parlamentarzysta zginął na miejscu. Wiadomo, że w chwili wypadku nie miał na głowie kasku. Z przeprowadzonej sekcji zwłok wynika, że przyczyną śmierci polityka był rozległy krwotok.
Początkowo spekulowano, że sprawca wypadku mógł zasłabnąć lub zasnąć za kierownicą. 57-latek złożył wyjaśnienia i przyznał się do winy. Postawiono mu zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzanemu grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
Sąd w piątek zadecydował o nałożeniu na mężczyznę środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu.
- Sąd rejonowy przychylił się do wniosku (prokuratury - red.). W takim zakresie orzekł o trzymiesięcznej izolacji mężczyzny, jednakże dodał w swoim postanowieniu warunek, zgodnie z którym w przypadku wpłaty 40 tys. zł poręczenia majątkowego mężczyzna będzie miał prawo do opuszczenia aresztu i zostanie objęty wówczas środkami o charakterze wolnościowym, to znaczy dozorem policji oraz zakazem opuszczania kraju - poinformował prok. Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.










