W skrócie
- W środę Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie ogłosi nowy skład rządu i przeprowadzi rekonstrukcję, obejmującą m.in. powołanie dwóch dużych resortów oraz likwidację stanowisk ministrów bez teki.
- Planowane są zwolnienia obecnych ministrów, zmiany na stanowiskach wicepremierów oraz likwidacja niektórych ministerstw, np. Ministerstwa Przemysłu, otwiera się w nowym oknie czy Rozwoju i Technologii.
- W przestrzeni publicznej pojawiają się nazwiska potencjalnych nowych ministrów i wicepremierów, a przedstawiciele partii przewidują również pojawienie się nowych twarzy w rządzie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Powołany po wyborach parlamentarnych z 2023 roku rząd Donalda Tuska składa się z 26 ministrów, w tym siedmiu bez teki. Jego wicepremierami mianowani zostali minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (Nowa Lewica).
Pierwsze doniesienia o konieczności zmian w tak skonstruowanym modelu władzy pojawiły się w lutym. To wówczas premier zapowiadał stworzenie "jednego z najmniejszych rządów w Europie".
Rekonstrukcja rządu. Wkrótce poznamy nowy skład Rady Ministrów
Ostatecznie rząd postanowił przeprowadzić rekonstrukcję już po wyborach prezydenckich. Te nie skończyły się dlań satysfakcjonującym wynikiem, co zdawało się jeszcze bardziej mobilizować władzę do wprowadzenia zmian.
Początkowo nowy skład rządu mieliśmy poznać 15 lipca, jednak wcześniej lider Lewicy Włodzimierz Czarzasty poinformował, że na prośbę Szymona Hołowni ogłoszenie Rady Ministrów zostało przesunięte na 39. posiedzenie Sejmu przypadające na dni od 22 do 25 lipca.
Donald Tusk ma poinformować o jej nowym kształcie podczas wystąpienia w środę o godz. 10.
Dwa duże resorty zamiast kilku mniejszych. Ministrowie stracą stanowiska
W poniedziałek wicepremier Krzysztof Gawkowski potwierdził, że powstać mają m.in. dwa duże resorty, które "wchłoną" niektóre z dotychczasowych ministerstw. Jeden odpowiadać będzie za kwestie związane z gospodarką, drugi natomiast za energetykę. Przewiduje się, że na czele pierwszego z wymienionych może stanąć obecny minister finansów Andrzej Domański.
Z kolei szefować resortowi energetycznemu miałby Miłosz Motyka z PSL, aktualnie wiceminister w resorcie klimatu i środowiska - ustalił we wtorek dziennikarz Interii Łukasz Rogojsz.
Stworzenie nowych "superresortów" doprowadzić miałoby również do likwidacji m.in. Ministerstwa Przemysłu, Ministerstwa Rozwoju i Technologii czy Ministerstwa Finansów. Posady straciliby zatem Marzena Czarnecka i Krzysztof Paszyk.
Interia ustaliła, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że stanowiskiem pożegna się dotychczasowy minister rolnictwa Czesław Siekierski. Według medialnych doniesień zastąpić miałby go dotychczasowy wiceszef resortu Stefan Krajewski.
Źródła z Nowej Lewicy wskazały nam też, że - co nie byłoby dużą niespodzianką - z funkcją wiceministra spraw zagranicznych pożegna się przebywający od kilku miesięcy na urlopie Andrzej Szejna.
Przesądzony wydaje się być los również wielu z ministrów bez teki. Z ustaleń Marty Kurzyńskiej wynika, że swoje funkcje przestaną pełnić minister ds. równości Katarzynę Kotulę, minister ds. społeczeństwa obywatelskiego Adrianę Porowską czy minister ds. polityki senioralnej Marzenę Okłę-Drewnowicz.
Według doniesień mediów stanowiska mają też stracić minister sprawiedliwości Adam Bodnar, którego miałby zastąpić Waldemar Żurek oraz minister kultury Hanna Wróblewska, którą zastąpiłaby Aleksandra Leo. We wtorek wieczorem wiceszef Polski 2050 Paweł Zalewski potwierdził, że zarząd tej partii rekomendował Leo na stanowisko ministra kultury.
Jeszcze we wtorek swoje odejście z rządu ogłosił Sławomir Nitras. Minister sportu poinformował o dymisji w swoich mediach społecznościowych. Jego miejsce zajmie najprawdopodobniej Jakub Rutnicki.
W piątek wieczorem Polsat News dotarł do nieoficjalnej listy nowego składu rządu. Oprócz wyżej wymienionych nazwisk ze swoimi resortami mają pożegnać się również minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski (ma zastąpić go Wojciech Balczun) oraz szefowa resortu zdrowia Izabela Leszczyna (którą "wymieni" Jolanta Sobierańska-Grenda). Pełna lista dostępna jest tutaj.
Nowa lista wicepremierów. Dopiero w listopadzie?
Wiele wskazuje również na to, że pojawi się nowa lista wicepremierów. Z nieoficjalnych informacji Polsat News wynika, że znaleźć ma się na niej minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Jeszcze niedawno Donald Tusk przekonywał, że nie przewiduje przedstawicieli Polski 2050 jako wiceszefów rządu. Innego zdania zdaje się być jednak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która przekonywała we wtorek w Radiu Zet, że reprezentant jej klubu będzie wicepremierem. Nastąpić miałoby to jednak dopiero w listopadzie.
















