Reklama

Reklama

Opozycja tłumaczy brak poparcia dla ustawy o ochronie granicy

Posłowie opozycji powiedzieli, że PiS nie chciało z nimi współpracować, ani uwzględniać jakichkolwiek poprawek do nowelizacji ustawy o ochronie granicy. Ich zdaniem jest ona niekonstytucyjna. Podobnie mówią o uchwale wyrażającej solidarność z rządem. Dlatego opozycja albo nie poparła tych aktów, albo nie głosowała w ich sprawie.

Sejm uchwalił w środę nowelizację ustawy o ochronie granicy państwowej, która umożliwia wprowadzenie zakazu przebywania w strefie nadgranicznej. Zgodnie z regulacją zakaz taki byłby wprowadzany na czas określony w drodze rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych ii administracji po zasięgnięciu opinii szefa Straży Granicznej. Nowelizację ustawy o ochronie granicy państwowej poparli posłowie PiS oraz koła: Konfederacji, Porozumienia, Kukiz'15 i Polskie Sprawy. Przeciw byli posłowie: KO, Lewicy i Polski 2050. Klub PSL wstrzymał się od głosu.

Ustawa o ochronie granicy. Jest zgoda Sejmu

Reklama

Sejm przyjął również uchwałę o solidarności ws. ochrony polskich granic. Za uchwałą opowiedziały się PiS, PSL, Konfederacja, Porozumienie, Kukiz'15 i Polskie Sprawy. Z kolei klub KO w większości wstrzymał się od głosu, a przeciwna uchwale była Lewica. W większości udziału w głosowaniu nie wzięli posłowie Polski 2050.

KO: Ustawa o granicy niekonstytucyjna

- Uważamy, że ustawa o granicy jest wprost niekonstytucyjna. Konstytucja w artykule 52. mówi, że można wprowadzać ograniczenia do wolności przemieszczania, ale ustawą, a nie rozporządzeniem, tak jak zakłada przyjęta ustawa - mówi Robert Kropiwnicki (Koalicja Obywatelska).

- Nie neguję samego rozwiązania, bo być może ono jest potrzebne, ale nie można tak napisać tej ustawy, bo w tej formie ona jest niekonstytucyjna. Ale PiS nie chciało żadnych poprawek i zrobiło to po swojemu, byliśmy więc przeciw - dodał poseł KO. 

Podkreślił, że jego klub wstrzymał się też w sprawie uchwały dotyczącej solidarności, bo zgłosił swój projekt. 

- PiS nie chciało, żeby wypracować jakiś konsensus w tej sprawie. Nie jesteśmy przeciwko takim uchwałom, ale uważamy, że powinny być ona bardziej konsensualne - zaznaczył Kropiwnicki.

Lewica: Problem jest coraz większy

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski wyjaśniając, dlaczego jego klub był zarówno przeciw uchwale, jak i ustawie podkreślił: "Trudno solidaryzować się z rządem w sprawie aktywności na granicy, bo od 90 dni słyszymy, że rząd sobie coraz lepiej radzi". 

- Z tym, że problem na granicy jest coraz większy. Więcej uchodźców, więcej zagrożeń, coraz mniej spraw, które zostały rozwiązane, a coraz więcej kłopotów. Solidarność z rządem mogłaby być wtedy, gdybyśmy mieli poczucie, że rząd z tą sprawą sobie radzi, a uważam, że sobie nie radzi - powiedział polityk Lewicy.

Posłowie KO: konflikt na granicy, rekord zakażeń, a Morawiecki o Tusku

- Nie ma umiędzynarodowienia tej sytuacji, za mało jest aktywności międzynarodowej na poziomie Warszawa-Bruksela, nie ma zaangażowania NATO, choć zawsze będziemy za bezpieczną granicą i będziemy wspierać Straż Graniczną czy Wojsko Polskie - dodał Gawkowski.

Według niego, nowela ustawy o ochronie granicy praktycznie nic nie zmienia w obecnej sytuacji. - Ustawa, którą proponuje PiS daje dwie rzeczy: de facto w ręce ministra przesuwa uprawnienia do wprowadzenia stanu wyjątkowego i ogranicza dalej wolność przebywania dziennikarzy na granicy - zaznaczył szef klubu Lewicy.

PSL: "Rząd lubi jak się go chwali"

Marek Sawicki, wiceszef klubu KP-PSL, który był za uchwałą wyrażającą solidarność ws. ochrony polskich granic, a w sprawie ustawy o ochronie granicy się wstrzymał, podkreślił, że "rząd lubi jak się go chwali".

- Widać wyraźnie, że oczekiwał pochwały ze strony Koalicji Polskiej - Polskiego Stronnictwa Ludowego, dlatego poparliśmy uchwałę - wyjaśnił .

Waszczykowski: Putin testuje Europę, a Niemcy to przegrywają

- Jeżeli chodzi o ustawę, to chcieliśmy ją ucywilizować. Ona ogranicza konstytucyjne swobody obywatelskie, a tego nie można robić na podstawie jakiegokolwiek rozporządzeń czy tego rodzaju przepisów. Niestety widać wyraźnie, że PiS jest odporne na jakąkolwiek współpracę, zarówno międzynarodową, jak i krajową w sprawie ochrony granic. Dlatego się wstrzymaliśmy. Nie przeszkadzamy, ale nie będziemy pomagać - powiedział poseł ludowców.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne