Opozycja grzmi po słowach premiera. "Tusk to Berlin"
"Tusk kolejny raz odkrywa swoją prawdziwą twarz. (...) Tusk to Berlin" - napisał Jarosław Kaczyński, krytykując słowa premiera dotyczące możliwej relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski. Donald Tusk wskazywał, że traktuje zwiększenie obecności wojsk USA w naszym kraju jako "delikatną sprawę", która może zaburzyć współpracę na poziomie europejskim. Do chóru krytyków szefa rządu dołączyli również Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki.

W skrócie
- Prezes PiS Jarosław Kaczyński, były prezydent Andrzej Duda i były premier Mateusz Morawiecki skrytykowali Donalda Tuska po jego słowach o relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski.
- Donald Tusk zaznaczył, że rozmieszczenie wojsk USA w Polsce to wrażliwa kwestia, podkreślając konieczność współpracy na poziomie europejskim.
- Premier zapewnił, że zarówno rząd, jak i prezydent Karol Nawrocki będą blisko współpracować w sprawie obecności wojsk amerykańskich, deklarując politykę proamerykańską.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Donald Tusk został w poniedziałek zapytany podczas briefingu o możliwość przeniesienia części amerykańskich żołnierzy wycofywanych z Niemiec do Polski.
Premier podkreślił, że kwestia redukcji wojsk USA w części państw europejskich jest "sprawą delikatną". - Chyba nie powinniśmy jako państwo ich podbierać (...) Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim - powiedział premier.
Jednocześnie zaznaczył, że jeśli administracja USA zdecyduje się na relokację wojsk do Polski, Warszawa będzie to wspierać. - Jeśli prezydent USA i rząd amerykański uzna, że nie będzie wycofania tych wojsk tylko przeniesienie (...) do Polski, to oczywiście będzie to też konsekwencją starań, ale wszystkich - mówił.
Jarosław Kaczyński krytykuje Donalda Tuska. "To Berlin"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński skrytykował wypowiedź premiera. "Tusk kolejny raz odkrywa swoją prawdziwą twarz" - napisał na platformie X.
"Wzmocnienie wojskowej obecności USA w Polsce to delikatna sprawa? To 'podbieranie' żołnierzy?" - pytał z niedowierzaniem Kaczyński. Dodał, że "zwiększenie sił amerykańskich, a w związku z tym stała baza USA w Polsce, to coś, czego nie da się przecenić".
"To zmiana naszej sytuacji na nieporównywalnie lepszą, nieporównywalnie bezpieczniejszą. Tusk to Berlin. Dziś nikt rozsądny nie może temu zaprzeczyć" - ocenił lider PiS.
Mocny wpis Andrzej Dudy pod adresem premiera. Radosław Sikorski z ripostą
Sprawę skomentował także Andrzej Duda. Były prezydent napisał: "Premier Tusk przeciwko wzmocnieniu bezpieczeństwa Polski. Lojalność wobec Berlina na pierwszym miejscu. Wszystko jasne?". Na te słowa nie pozostał obojętny Radosław Sikorski.
Szef MSZ odpowiedział byłemu prezydentowi: "Myślałem, że on się tylko podlizuje Kaczyńskiemu a on zdaje się naprawdę w tę durną propagandę wierzy".
Do chóru krytyków szefa rządu dołączył również Mateusz Morawiecki. Były premier uznał, że "Donald Tusk, nie chce zwiększenia amerykańskiego kontyngentu w Polsce... żeby nie podpaść Niemcom!"
"Dla własnych interesów gra bezpieczeństwem Polski. Absolutny skandal!" - zaznaczył.
Relacje Polska - USA. Tusk: Rząd z prezydentem będą blisko współpracować
Szef rządu zapewnił również, że między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim nie ma konfliktu w sprawie współpracy z USA. - W kwestii obecności wojsk amerykańskich i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi (...) rząd i prezydent będą na pewno razem ze sobą bardzo blisko współpracowali - podkreślił.
Donald Tusk przekonywał też, że jego polityka jest jednoznacznie proamerykańska. - Nie można być bardziej proamerykańskim, niż ja jestem - stwierdził. Jak wyjaśnił, oznacza to dla niego wzmacnianie więzi transatlantyckich między Europą i USA.










