W skrócie
- Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że działania dotyczące rozmieszczenia systemów obrony powietrznej są zaplanowane i przemyślane.
- Systemy obrony powietrznej zostały rozmieszczone w określonych miejscach z uwzględnieniem priorytetów, takich jak województwa podkarpackie, lubelskie, Warszawa i infrastruktura krytyczna.
- Premier Donald Tusk zapowiedział, że program Tarcza Wschód będzie stale rozwijany, a wzmocnienie obrony powietrznej jest ciągłym procesem.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas konferencji w Płocku minister obrony narodowej przekazał, że "wojna w Ukrainie pokazuje, w jak trudnym momencie od kilku lat znajduje się Polska i państwa NATO". W tym kontekście mówił chociażby o zmasowanym ataku Rosji, do jakiego doszło nocą.
- Po zmianach przyjętych kilka dni temu, alerty RCB będą pojawiać się, kiedy polskie pary dyżurne (myśliwców - red.) są podrywane, gdy jest zagrożenie na zachodniej Ukrainie - zapewnił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jednocześnie szef MON dodał, że Polska od kilku lat buduje zintegrowaną obronę państwa, która jest wielowarstwowa. - Mamy WISŁĘ, NAREW, PILICĘ I PILICĘ+, SAN - wymieniał minister.
Przemieszczone systemy ochrony powietrznej. Kosiniak-Kamysz: Nie ma działań przypadkowych
Podczas konferencji minister obrony podkreślił też, że "wszystkie systemy które są gotowe do użycia, są w posiadaniu armii". Następnie wskazał, że wiele systemów obrony powietrznej jest rozstawionych - także poza Warszawą - na terenie województwa Podkarpackiego czy Lubelskiego.
Z kolei pytany o to, czy istnieje jakaś korelacja między tym, że w ostatnim czasie systemy zostały przeniesione, po tym, jak rakieta spadła w Tarnawie-Kolonii, Kosiniak-Kamysz odparł, że "jeżeli jest zdolność do przemieszczania się wojsk, to ma to swoje względy związane z planami, które podejmujemy".
- Nie ma działań przypadkowych. To wszystko jest zaplanowane, przemyślane - lokalizacje i miejsca - po to, żeby chronić tym, czym na dzień dzisiejszy dysponujemy - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ochrona przeciwrakietowa polskich miast. MON reaguje na słowa generała
Szef resortu obrony odniósł się też do słów gen. bryg. Michała Marciniaka, który w sobotę w programie "Dobry Wieczór Polsko" w Polsat News, został zapytany o upadek rosyjskiej rakiety w Tarnawie-Kolonii, do którego doszło pod koniec lipca.
Pytany o to, czy aglomeracje miejskie są objęte ochroną przeciwrakietową wojskowy odparł: - Duże miasta na dzisiaj nie, dlatego że nie mamy rozstawionych wokół nich systemów.
Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że wielowarstwowa ochrona kraju jest "nabywana i wdrażana". - Systemy są rozstawione tam, gdzie jest to skierowane do ochrony kluczowych miejsc w Polsce, jak w woj. podkarpackim, lubelskim, Warszawie, czy tutaj, gdzie znajdujemy się niedaleko infrastruktury krytycznej - mówił.
- Polska jest chroniona we własnych zasobach i zasobach sojuszniczych - zapewnił Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, "rozumie gen. Marciniaka", który jest jego pełnomocnikiem ds. wdrażania systemów, że "chciałby już mieć wszystko na stanie".
W sobotę generał w Polsat News dodał, w przypadku przejścia do fazy wojennej miasta "zapewne będą chronione". Na jego słowa zareagowało Ministerstwo Obrony Narodowej, które zapewniło, że polskie wojsko posiada różne środki ochrony wyznaczonych obiektów, w tym także dużych miast, przed atakami z powietrza.
Ministerstwo dodało, że ochrona nie polega na umieszczeniu baterii rakietowych na stałe wokół miast - w razie potrzeby musi być możliwość ich przeniesienia. Resort obrony podkreślił też, że jest to zintegrowany system, wykorzystywany na podstawie oceny zagrożeń i priorytetów obronnych państwa.
Jednocześnie MON dodało w komunikacie, że ochroną mogą być objęte kluczowe "ośrodki administracyjne i gospodarcze, obiekty infrastruktury krytycznej, jak i zgrupowania Sił Zbrojnych RP".
Tarcza Wschód. Donald Tusk zapewnia: Nigdy się nie skończy
Z kolei podczas konferencji prasowej w Krakowie z kandydatką KO na prezydent miasta Moniką Piątkowską, premier Donald Tusk odniósł się do kwestii "Tarczy Wschód". Jak podkreślił, program ten "nigdy się nie skończy, bo jego bardzo istotną częścią jest nieustanne unowocześnianie obrony powietrznej".
Nawiązując do wypowiedzi gen. Marciniaka z Agencji Uzbrojenia szef rządu zapewnił, że będą się starali i - jak mówił - robią to każdego dnia, "zwiększyć możliwości obrony powietrznej w Polsce wszędzie, gdzie się da".
- Kluczowa oczywiście jest ściana wschodnia, "Tarcza Wschód", bo tam to ryzyko naruszenia przestrzeni powietrznej jest najbardziej oczywiste - zaznaczył. Ponadto Tusk ocenił, że "dzisiaj jesteśmy bezpieczniejsi na ścianie wschodniej bardziej niż kiedykolwiek", m.in. także poprzez uszczelnienie granicy z Białorusią.
















