Nurkuje po zguby, w wodzie znajduje ludzkie dramaty. "Tego nie da się pomylić"

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Marcin Gołuchowski w piance stoi po pas w wodzie przy wodospadzie, obok w stroju nurka, zanurzony  z aparatem tlenowym.
Dno rzeki skrywa więcej niż zgubione telefony. Marcin Gołuchowski - Nurek Detektorysta o kulisach swojej pracyarchiwum prywatnemateriał zewnętrzny

Spis treści:

  1. "Tam liczy się spokój". Kulisy pracy nurka
  2. Zaginieni pod powierzchnią. "Nie każdego da się odnaleźć"
  3. Nurek Detektorysta: Zdarzało mi się słyszeć: "Zgubiłem to, gdy topiliśmy się z całą rodziną"
  4. "Woda nie wybacza"

Zobacz również:

"Tam liczy się spokój". Kulisy pracy nurka

Zobacz również:

Zaginieni pod powierzchnią. "Nie każdego da się odnaleźć"

Nurek Detektorysta: Zdarzało mi się słyszeć: "Zgubiłem to, gdy topiliśmy się z całą rodziną"

Kilka zniszczonych smartfonów, pary okularów przeciwsłonecznych oraz zabrudzona fotografia natychmiastowa z parą obejmującą się przy choince.
Co skrywa woda? Nurek Detektorysta o kulisach swojej pracyarchiwum prywatnemateriał zewnętrzny
Mężczyzna w rękawiczkach prezentuje znaleziony pierścionek nad brzegiem jeziora, obok drugi mężczyzna w stroju płetwonurka z wykrywaczem metali, trzymający monetę na pomoście przy wodzie.
Najczęściej Marcin nurkuje po obrączki i zagubione telefonyarchiwum prywatnemateriał zewnętrzny

"Woda nie wybacza"

Zobacz również:

"Polityczny WF": Dziś minister, a jutro prezes Trybunału? INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?