Reklama

Reklama

Nuclear Sharing a wniosek Andrzeja Dudy. Co zakłada porozumienie?

Jak przekazał prezydent Andrzej Duda, w ostatnim czasie rozmawiał ze Stanami Zjednoczonymi o możliwości dołączenia Polski do Nuclear Sharing. - Temat jest otwarty - stwierdził prezydent. Czym jest udostępnianie broni jądrowej w ramach NATO i czy Polska ma rzeczywiście szansę dołączyć do porozumienia?

"Nuclear Sharing to porozumienie NATO dotyczące współdzielenia taktycznej broni jądrowej, które zapewnia, że zarówno korzyści z tego płynące, jak i obowiązki oraz ryzyko odstraszania nuklearnego rozdzielone są pomiędzy wszystkich członków Sojuszu" - czytamy w komunikacie Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego.

Nucelar Sharing. Co to za porozumienie?

Porozumienie Nuclear Sharing zakłada, że możliwości nuklearne, samoloty i infrastruktura zapewniana przez państwa NATO działa w celu obrony wszystkich. Aby zagwarantować bezpieczeństwo swoich sojuszników, Stany Zjednoczone rozmieściły ograniczoną liczbę broni jądrowej w niektórych miejscach w Europie. Pozostają one pod opieką i kontrolą USA i działają zgodnie z Traktatem o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej. 

Reklama

"Stany Zjednoczone przestrzegają ścisłych procedur gwarantujących bezpieczeństwo wszelkiego rodzaju broni rozmieszczonej w Europie" - głosi komunikat.

Co gdyby NATO było zmuszone do przeprowadzenia misji nuklearnej? Z zapisów porozumienia wynika, że głowice zostałyby przetransportowane przez specjalne samoloty przy wsparciu sił całego Sojuszu do państwa, które takiej broni nie posiada. Jednak misja taka mogłaby zostać rozpoczęta po udzieleniu wyraźnej zgody przez Grupę Planowania Nuklearnego NATO, którą kieruje Sekretarz Generalny i po uzyskaniu zgody od prezydenta USA i premiera Wielkiej Brytanii.  

Z założenia zatem Nuclear Sharing to współdzielenie misji odstraszania nuklearnego, ale i związanych z tym obowiązków. "Nie chodzi więc o dzielenie się bronią jądrową" - wynika z komunikatu NATO.

Nuclear Sharing. Kontrowersje wokół porozumienia

Obecnie jedynie trzech członków NATO posiada broń nuklearną. Są to Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Francja, z czego największy potencjał jądrowy posiada USA. Porozumienie ma wskazywać na jedność i spójność działania i podejmowania decyzji wszystkich sojuszników niezależnie czy broń posiadają, czy nie. Co więcej, porozumienie ma przeciwdziałać rozprzestrzenieniu się broni jądrowej w Europie.

To właśnie ta kwestia budzi kontrowersje. Według przeciwników Nuclear Sharing, samoloty należące do krajów przynależących do projektu, zostały przystosowane do przenoszenia amerykańskiej broni jądrowej, a piloci tych samolotów są szkoleni przez Amerykanów w tym celu. To ma łamać przepisy układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Obrońcy projektu twierdzą z kolei, że jedynie Stany Zjednoczone posiadają kontrolę nad bronią i nie przekazują jej żadnemu innemu państwu.

Początki Nuclear Sharing

Nuclear Sharing został zapoczątkowany w latach 50. XX wieku. Pierwsza amerykańska broń jądrowa przybyła do Europy w 1954 roku. Kilka lat zajęło wprowadzenie uzgodnień dotyczących współdzielenia broni jądrowej. W 1966 roku Grupa Planowania Nuklearnego została formalnie powołana do sprawowania zbiorowej kontroli politycznej nad misją nuklearną NATO. 

Do Nuclear Sharing należą obecnie Belgia, Niemcy, Holandia, Włochy oraz Turcja. Kanada była członkiem do 1984, a Grecja do 2001.   

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy