W skrócie
- Mateusz Morawiecki poinformował o utworzeniu klubu parlamentarnego Rozwój Plus, otwiera się w nowym oknie i zapowiedział złożenie wniosku jeszcze w środę.
- Politycy z otoczenia Morawieckiego twierdzą, że klub powstał ze względu na brak możliwości działania w klubie PiS, ale podkreślają, że pozostają członkami partii.
- Komitet polityczny PiS skierował sprawę parlamentarzystów stowarzyszenia Rozwój Plus do rzecznika dyscypliny partyjnej, nie podejmując formalnie decyzji o ich wykluczeniu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Postanowiliśmy założyć klub parlamentarny i będzie to nasze forum do działania na przyszłość, forum polityczne, ponieważ w ramach stowarzyszenia Rozwój Plus prowadzimy bardzo dużo działań, inicjatyw o charakterze eksperckim, rozwojowym, think tankowym, a tutaj będziemy mieli polityczną płaszczyznę do działania - ogłosił Mateusz Morawiecki na konferencji w Sejmie.
Dodał, że wniosek o założenie nowego klubu zostanie złożony jeszcze w środę.
Niedługo później poseł Krzysztof Szczucki przekazał, że klub parlamentarny Rozwój Plus został zarejestrowany. - Wszystkie formalności oczekiwane przez kancelarię Sejmu, przez regulaminy i obyczaje sejmowe zostały przez nas właśnie w tej chwili dopełnione - przekazał podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie. Z kolei poseł Paweł Jabłoński poinformował, że szefem klubu został Mateusz Morawiecki.
Mateusz Morawiecki z nowym klubem parlamentarnym. "Żadnych lojalek"
Odnosząc się do konfliktu z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości były premier mówił, że "nie chce się wdawać w przepychanki i gierki, bo one nikomu nie służą".
- Prawdziwi rozłamowcy, intryganci będą cały czas w ten sposób postępowali. Chcą tak działać, żebyśmy zajmowali się sami sobą. Dlaczego? Bo tak naprawdę grają na naszą porażkę. Bo wiedzą, że jeśli będzie porażka Prawa i Sprawiedliwości, to oni przejmą tę partię - ocenił Morawiecki.
Dodał, że jego środowisko chce "zwrócić ostrze ataku na bardzo zły rząd Donalda Tuska".
- Zgodnie z ustaleniami z kwietnia mieliśmy działać jako drugie płuco i jesteśmy do tego cały czas gotowi. Trwają jakieś procedury partyjne, nie interesuje nas to, niech sobie robią co chcą. My patrzymy dalej - mówił Morawiecki.
Jego zdaniem "znaczna część PiS, komunikacja PiS, jest zniszczona". - Pod wpływem rozłamowców, intrygantów i Solidarnej Polski staje się na naszych oczach taką większą, Solidarną Polską. My tego nie chcemy, chociaż gotowi jesteśmy cały czas oddychać dwoma płucami - powiedział polityk.
- Żadnych lojalek podpisywać nie zamierzamy - podkreślił były premier.
Marcin Horała: Pozostajemy członkami Prawa i Sprawiedliwości
Podczas konferencji głos zabrał także Marcin Horała. - Chcemy zajmować się sprawami ważnymi dla Polaków. Jeżeli ktoś chce Polakom oferować kolejne tygodnie tych gorszących sporów, połajanek, występów takich jak Jacka Kurskiego w telewizji, to mówimy jasno, bez nas. My nie chcemy się tym zajmować. Ta mazurska noc kabaretowa nie będzie miała nas w roli aktorów - mówił polityk.
- Zakładamy klub parlamentarny po to, żeby móc pracować, bo klub Prawa i Sprawiedliwości przestał nas traktować jako swoich członków, nie mamy elementarnych narzędzi, żeby pracować. Poza tym pozostajemy członkami Prawa i Sprawiedliwości - podkreślił Horała.
- Absolutnie nie wykluczamy tego, żeby członkowie PiS przynależeli do naszego klubu - zaznaczył.
Paweł Jabłoński pytany, czy politycy ze środowiska Morawieckiego będą mieli możliwość jednocześnie należeć do PiS i do nowego klubu, oświadczył, że "decyzja o usunięciu z partii została podjęta", bo "tak wynika z słów Jarosława Kaczyńskiego".
- Rezultat jest już znany, tylko trzeba dopełnić formalności. My tak naprawdę zostaliśmy decydentami - dodał polityk.
Konflikt w PiS. Nie zostali wykluczeni, ich sprawą zajmie się rzecznik dyscypliny
Komitet polityczny PiS we wtorek wieczorem zatwierdził listę osób, które nie złożyły w wymaganym terminie właściwego oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń. Chodzi przede wszystkim o parlamentarzystów stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego Rozwój Plus.
Jednocześnie sprawę tych osób skierowano do rozpatrzenia przez rzecznika dyscypliny partyjnej Karola Karskiego. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom kierownictwa PiS nie potwierdzono zatem formalnego wygaśnięcia członkostwa tych osób w partii.
Jeszcze w środę rano rzecznik formacji Jarosława Kaczyńskiego Rafał Bochenek mówił w "Graffiti" w Polsat News, że osoby te formalnie wciąż są w partii.
Ze stowarzyszenia wystąpił we wtorek Grzegorz Lorek, a w środę dołączył do środowiska Morawieckiego Piotr Uściński.
Politycy związani z Morawieckim podkreślali, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, gdyż wymagane przez kierownictwo oświadczenie nie dotyczyło przynależności do partii, ale że na podstawie piątkowych słów Kaczyńskiego uznają, że w Prawie i Sprawiedliwości już nie są, bo "zostali usunięci".
















