Nowi sędziowie w Trybunale Konstytucyjnym. Przed budynkiem tłumy
Nowo zaprzysiężeni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego około godz. 15 pojawili się w siedzibie Trybunału, a po 1,5 godziny opuścili budynek. W czwartek złożyli oni ślubowanie w Sejmie, na którym nieobecny był prezydent Karol Nawrocki.

W skrócie
- Nowo zaprzysiężeni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego pojawili się w czwartek w siedzibie Trybunału.
- Przed budynkiem zgromadziły się tłumy manifestantów, którzy podzielili się na zwolenników i przeciwników nowych sędziów.
- Ślubowanie części sędziów odbyło się w Sali Kolumnowej Sejmu bez obecności prezydenta Karola Nawrockiego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Nowo zaprzysiężeni sędziowie pojawili się w czwartek w Trybunale Konstytucyjnym. Przyjechali oni przed siedzibę trybunału srebrnym busem.
Informację o tym fakcie przekazał dziennikarz Polsat News Grzegorz Urbanek, który na bieżąco relacjonował, co dzieje się przed siedzibą trybunału. Wieść o ich przybyciu pojawiła się o godz. 15.
O godz. 16:30 pojawiła się informacja, że sędziowie opuścili gmach Trybunału Konstytucyjnego.
Sędziowie już w Trybunale Konstytucyjnym. Przed siedzibą trwają protesty
Wcześniej dziennikarka Polsat News Katarzyna Rosicka przekazała informację o tym, że sędziowie najprawdopodobniej jeszcze dziś stawią się w trybunale. - Potwierdzenie dała mi rzeczniczka Trybunału Konstytucyjnego. Mogłam od niej usłyszeć: poczekajmy, jeszcze tu sędziowie nie przyjechali. A więc może zostali zapowiedzeni w jakiś sposób - mówiła.
Dziennikarka relacjonowała również, że przed Trybunałem Konstytucyjnym zgromadziły się tłumy manifestantów. Protestujący podzielili się na dwie grupy. Pierwsza z nich - ta zgromadzona najbliżej bramy głównej - pojawiła się na miejscu, aby przywitać zaprzysiężonych sędziów.
Druga grupa manifestantów to przeciwnicy nowych sędziów. Na niesionych przez nich transparentach pojawiają się hasła takie jak "Precz z komuną" czy "Trybunał Konstytucyjny i Karol Nawrocki ostoją demokracji".
Ślubowanie sędziów TK. Na uroczystości zabrakło Nawrockiego
Uroczystość wręczenia uchwał o wyborze przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz ślubowania wobec prezydenta RP rozpoczęła się w siedzibie tej izby Parlamentu o godz. 12.30 w Sali Kolumnowej.
Ślubowanie złożyli: Krystian Markiewicz, Marcin Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska oraz dwoje sędziów, którzy wcześniej ślubowali w Pałacu Prezydenckim: Magdalena Bentkowska oraz Mariusz Szostek.
W wydarzeniu wzięli udział również: marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego: Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll, a także prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie sędzia Dorota Markiewicz. Na uroczystości nie pojawił się prezydent Karol Nawrocki.
Sędziowie TK już po ślubowaniu. PiS składa zawiadomienie do prokuratury
Wokół ślubowania narosło wiele kontrowersji. Sędziowie zostali wybrani przez Sejm w marcu i od tego czasu niepewne było, czy i kiedy Karol Nawrocki odbierze od nich ślubowanie. Ostatecznie, 1 kwietnia, ślubowanie przed prezydentem złożyło dwoje sędziów: Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek.
Pozostała czwórka złożyła ślubowanie w czwartek. Na sali sejmowej zabrakło Nawrockiego, a podczas uroczystości słychać było głosy, które przypominały o nieobecności głowy państwa.
Zdaniem przeciwników zaprzysiężenia w takiej formie jest ono nieważne właśnie z uwagi na brak obecności podczas aktu prezydenta Nawrockiego.
Kontrowersje po ślubowaniu sędziów. PiS składa zawiadomienie do prokuratury
Po czwartkowym ślubowaniu głos zabrało wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy wyrazili swój sprzeciw. Przemówienie wygłosił m.in. Mariusz Błaszczak, który stwierdził, że "nie ma przepisu, który by umożliwiał marszałkowi Sejmu przyjmowanie ślubowania osób wybranych do Trybunału Konstytucyjnego".
- W związku z tym w naszym głębokim przekonaniu doszło dziś do złamania obowiązującego w Polsce prawa, dlatego w imieniu klubu parlamentarnego PiS kierujemy (do prokuratury - red.) zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa - ogłosił.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział natomiast, że "to oczywiście nie było żadne zaprzysiężenie". - Twierdzenie, że zwracają się do prezydenta ci przysięgający nibysędziowie tylko zwiększało skalę groteskowości tego wszystkiego. Ale z drugiej strony to jest zjawisko niezmiennie szkodliwe, bo to jest po prostu niszczenie państwa, niszczenie praworządności, deptanie jej w sposób niebywały - stwierdził.
Zaprzysiężenie sędziów skomentował także szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który nazwał czwartkowe wydarzenia z Sejmu mianem "farsy (...) przeprowadzonej bez podstawy prawnej". "Nadal jest jedenastu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i czterech antysędziów. Warto odnotować, że Donald Tusk, jak zwykle w takich sytuacjach, do udziału w parodii wystawił innych" - napisał w mediach społecznościowych.
Szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec zaznaczył z kolei, że "prezydent według Konstytucji RP nie jest organem, który może interpretować prawo". "Ma jak każdy organ wypełniać obowiązki konstytucyjne, a odmawiając przyjęcia ślubowania sędziów, prezydent Nawrocki złamał Konstytucję. To konstytucyjny sabotaż Państwa Polskiego" - skomentował.











