Nowela o KRS. Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie
Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z Konstytucją RP zaskarżoną przez prezydenta ustawę o zmianie ustawy o KRS. W sierpniu ubiegłego roku ówczesny prezydent Andrzej Duda przed podpisaniem nowelizacji ustawy w sprawie KRS skierował ją do TK w trybie prewencyjnym.

W skrócie
- Trybunał Konstytucyjny uznał nowelizację ustawy o KRS za niezgodną z Konstytucją RP w odpowiedzi na wniosek prezydenta Andrzeja Dudy.
- Orzeczenie podkreśla, że kadencyjność członków KRS jest fundamentem jej działania, a jej przerwanie jest możliwe wyłącznie w sytuacji wyjątkowej.
- Rząd planuje kolejną próbę reformy KRS przewidującą wybór członków rady przez wszystkich sędziów oraz utworzenie Rady Społecznej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Sędzia TK Krystyna Pawłowicz wygłosiła uzasadnienie orzeczenia, stwierdzając m.in., że skoro KRS jest w pełni poprawnie sformułowanym organem, nie ma podstaw do przerwania jej kadencyjności. Niezgodność nowelizacji ustawy z konstytucją orzeczono we wszystkich czterech punktach, jakie Andrzej Duda jako prezydent wskazał we wniosku.
Zdania odmienne złożyli sędziowie Stelina, Sych i Wojciechowski.
Nowelizacja ustawy o KRS. Niezgodność z konstytucją
Trybunał podtrzymał stanowisko, że kadencyjność i jej ochrona stanowi fundamentalne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania KRS. W uzasadnieniu orzeczenia dodano m.in., że ustawa nie może modyfikować tej kadencji, gdy nie pozwalają na to przepisy Konstytucji RP.
Pełnienie funkcji członka sędziowskiego KRS podlega ochronie prawnej polegającej na wzmocnieniu jej trwałości - uzasadniono. Każdy wybrany sędzia ma prawo być członkiem rady w określonej kadencji. Wyjątkiem byłoby - jak podkreślił TK - wystąpienie nadzwyczajnej sytuacji konstytucyjnej.
W związku z uznaniem nowelizacji ustawy za niekonstytucyjną, prezydent jest zobowiązany odmówić jej podpisania. Następstwem jest niedojście ustawy do skutku i zakończenie procesu legislacyjnego - przekazała Pawłowicz.
Dodała, że ustawodawca powinien w przyszłości powstrzymać się od powielania zapisów uznanych przez TK za niezgodne z konstytucją. W przypadku niezastosowania się do orzeczenia, może dojść do uruchomienia czynności karnych.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wniosku Andrzeja Dudy
Trybunał Karny rozpatrywał sprawę w pełnym składzie, w którym znaleźli się m.in. przewodniczący Bogdan Święczkowski i sprawozdawca Krystyna Pawłowicz.
Dariusz Dudek stawił się w imieniu wnioskodawcy prezydenta Andrzej Dudy, natomiast ze strony Sejmu i Prokuratora Generalnego nikt nie wziął udziału w rozprawie. - Jest to dla nas rzecz żenująca i niespotykana - powiedział przewodniczący składu sędziowskiego.
Nowelizację ustawy dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa skierował w sierpniu do Trybunału Konstytucyjnego ówczesny prezydent Andrzej Duda. Jak informowała jego kancelaria, skierowanie odbyło się w trybie kontroli prewencyjnej.
Projekt ustawy zakładał, że obecni sędziowie KRS mieliby stracić mandaty. Nowi zostaliby wybrani przez wszystkich sędziów w Polsce, ale prawo kandydowania na członka KRS nie przysługiwało sędziom, którzy zostali nimi po 2017 roku.
Kolejne podejście do reformy w KRS
Rząd kontynuuje próby zreformowania KRS. Do wykazu prac Rady Ministrów wpisany został we wtorek projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, który również przewiduje m.in. wybór członków Rady przez wszystkich sędziów. Rząd ma przyjąć ten projekt, jak wynika z wykazu, do końca roku.
"W KRS będą reprezentowani sędziowie wszystkich rodzajów i szczebli sądownictwa, czyli sędziowie Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, w liczbie odpowiadającej proporcjonalnie liczebności poszczególnych grup sędziów" - przypomniano.
Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt na początku listopada. - Ta ustawa jest kolejnym krokiem do tego, żebyśmy mieli dzisiaj silne państwo - podkreślał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Spór o zmiany w KRS i sposób wyboru sędziów
Do 2018 r. sędziowie byli wybierani do KRS przez sędziowskie zgromadzenia ogólne lub zgromadzenia przedstawicieli. Obecnie - po zmianach wprowadzonych za czasów rządów PiS i uchwalonych w grudniu 2017 r. - sędziowskich członków Rady wybiera Sejm.
Rząd chce, aby kandydaci na sędziów KRS mieli co najmniej 10-letni staż w orzecznictwie i 5-letni w sądzie. Powstałaby także Rada Społeczna przy KRS, która ma m.in. doradzać przy ocenie kandydatów na sędziów.
















