Nowe szczegóły po rozmowie Nawrocki - Trump. "Przełom", "wielki sukces"
Karol Nawrocki rozmawiał w Davos z Donaldem Trumpem na temat ustanowienia stałej bazy wojsk USA w Polsce - przekazał Mateusz Morawiecki. Były premier nazwał ten ruch "przełomem". Do ustanowienia stałych baz armii USA w Polsce miałoby dojść w przypadku dołączenia Nawrockiego do Rady Pokoju. Wcześniej o takiej możliwości informowała dziennikarka Polsat News Dorota Gawryluk.

W skrócie
- Karol Nawrocki rozmawiał z Donaldem Trumpem w Davos o stałej bazie wojsk amerykańskich w Polsce - przekazał w nowym wywiadzie Mateusz Morawiecki.
- Możliwość powstania bazy może być powiązana z przystąpieniem Polski do Rady Pokoju tworzonej przez Trumpa.
- Nawrocki nie podpisał jeszcze deklaracji przystąpienia do Rady Pokoju, czekając na ewentualną zgodę parlamentu i rządu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- To, o czym powiem, jest realistyczne i jest wielkim sukcesem prezydenta Karola Nawrockiego. Z tego, co wiemy, rozmawiał on w Davos z prezydentem Trumpem o stałej bazie amerykańskiej w Polsce. Stała baza, "permanent base" to przełom, bo to jest wyraźne podniesienie poprzeczki bezpieczeństwa Rzeczpospolitej dzięki obecności wojsk amerykańskich - powiedział były premier w wywiadzie dla telewizji Echo24.
Stała baza wojsk amerykańskich w Polsce? "Była taka propozycja"
Wcześniej w programie "Kalejdoskop Wydarzeń" Dorota Gawryluk przekazała, że według jej informacji stała baza amerykańskich wojsk na terenie Polski miałaby powstać w wyniku politycznej wymiany.
Dziennikarka Polsat News ujawniła, że Karol Nawrocki "miał na stole pewną kartę". - Nie wiem czy nią zagrał, czy nie, ale była taka propozycja, którą my mieliśmy przedstawić Stanom Zjednoczonym, żeby w zamian za wejście do Rady Pokoju Amerykanie zgodzili się na stałą bazę wojskową w Polsce - powiedziała Gawryluk.
Zdaniem Morawieckiego wciąż istnieje możliwość dołączenia Polski do tworzonego przez Donalda Trumpa gremium. Głównym celem Rady Pokoju ma być utrzymanie pokoju w Strefie Gazy.
Polska może dołączyć do Rady Pokoju. "Nawrocki trzyma nogę w drzwiach"
- Pan prezydent Nawrocki bardzo dobrze tę sprawę rozegrał i pokazał, że trzyma cały czas "nogę w drzwiach". Zobaczymy, co z tego wyniknie. Trudno liczyć na jakiekolwiek realne działania po stronie Organizacji Narodów Zjednoczonych, zasłużonej organizacji. Nie jestem przeciwnikiem tej organizacji, ale widzimy jak ona i jej agendy są pod wpływem Chin. Nie dziwię się panu prezydentowi, że szuka nowych rozwiązań - stwierdził Mateusz Morawiecki.
- Myślę, że strategia, którą zastosował prezydent Nawrocki, jest bardzo dobra. Powinniśmy dołączyć (do Rady Pokoju - red.) w momencie, gdy będziemy wiedzieli, że to się przyda Polsce i "kupiliśmy" sobie czas - dodał polityk PiS.
Donald Trump na czele Rady Pokoju. Karol Nawrocki nie złożył podpisu
Karol Nawrocki jest jednym z 60 światowych liderów, który otrzymał zaproszenie od Donalda Trumpa do Rady Pokoju. Prezydent Polski stwierdził, że chciałby dołączyć do organizacji, jednak aby było to możliwe konieczna jest zgoda parlamentu i rządu.
- Wyraziłem ogromne zainteresowanie Radą Pokoju. Jednak w związku z kwestiami konstytucyjnymi, legislacyjnymi, pewnym porządkiem prawnym, ustrojowym w Polsce, swojego podpisu nie złożyłem - zaznaczył.
Zaproszenie do Rady Pokoju przyjęli przywódcy m.in.: Arabii Saudyjskiej, Argentyny, Armenii, Azerbejdżanu, Bahrajnu, Białorusi, Egiptu, Indonezji, Izraela, Kataru, Kazachstanu, Kosowa, Maroka, Pakistanu, Paragwaju, Turcji, Uzbekistanu, Węgier, Wietnamu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Dołączenia do organizacji odmówiło wiele państw europejskich, w tym Francja, Niemcy, Szwecja, Norwegia i Hiszpania.
Przewodniczącym Rady Pokoju ma zostać Donald Trump, a kadencja państw członkowskich ma trwać trzy lata, z możliwością jej bezterminowego przedłużenia po wpłacie miliarda dolarów. Statut przewiduje bardzo szerokie uprawnienia dla przewodniczącego, w tym prawo weta i usuwania członków.













