W skrócie
- Przemysław Czarnek zapewnił, że nie negował polskiej racji stanu dotyczącej wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją.
- Kandydat PiS na premiera stwierdził, że Rosja stanowi śmiertelne zagrożenie dla Polski i przypomniał o pomocy, jakiej udzielał rząd PiS Ukrainie.
- Czarnek odniósł się do wpisu prezesa PiS i zarzucił oponentom bezpodstawne oskarżenia o prorosyjskość.
- W dyskusji z dziennikarzem zapowiedział, że nie wycofuje się ze swoich wcześniejszych słów dotyczących konieczności wstrzymania unijnej pomocy Ukrainie.
- Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie potwierdzające stanowisko PiS o konieczności wsparcia militarnego dla Ukrainy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Przemysław Czarnek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniósł się do swoich niedawnych słów dotyczących Ukrainy. Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślał, że "nigdy i w żadnym formacie nie negował tego, że polską racją stanu jest to, żeby Ukraina wygrała wojnę z Rosją".
- Rosja, zwłaszcza rozpędzona po 24 lutego 2022 roku, była i jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski - mówił, przypominając, że mieszka 60 km od granicy z Ukrainą i "rosyjskie tanki na granicy to jest śmiertelne zagrożenie dla jego dzieci i wnuków".
Echa słów Przemysława Czarnka o Ukrainie. Kandydat PiS na premiera komentuje
- Nie wiem w czym jest problem. Nie ma żadnej sprzeczności z tym, co napisał prezes Kaczyński i tym, co ja głoszę od wielu lat, także w ostatnich dniach - dodał Przemysław Czarnek. Następnie poseł stwierdził, iż "cieszy się, że prezes opublikował ten wpis".
- Bezczelność niektórych ludzi, którzy mówią, że jesteśmy prorosyjską partią i prorosyjskimi politykami, tych samych, którzy uzależniali nas od rosyjskiego gazu (...) jest tak ogromna, że pan prezes musiał ten wpis opublikować - nadmienił.
Jeszcze w poniedziałek na antenie TV Republika Czarnek stwierdził, że jako szef rządu "zmusiłby Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków".
- Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich - przekonywał.
W środowym wydaniu programu "Tłit" między prowadzącym Michałem Wróblewskim a Przemysławem Czarnkiem wywiązała się ożywiona dyskusja dotycząca kwestii pomocy Ukrainie.
Słowna przepychanka między dziennikarzem a Czarnkiem. "Pan mnie obraża"
Dziennikarz przytoczył posłowi fragment jego wypowiedzi i dopytywał, czy powtórzyłby słowa dotyczące wstrzymania pomocy Ukrainie. - Bezwzględnie i bez zahamowania. Polskim interesem jest, aby Rosja poległa w wojnie z Ukrainą, dlatego pomagaliśmy Ukrainie w najbardziej newralgicznym momencie - mówił Czarnek.
Kandydat na premiera stwierdził, że "tylko dlatego Ukraina w ogóle jeszcze walczy, że za czasów rządów PiS Polska pomagała". Po chwili, kiedy dziennikarz ponownie odniósł się do części wypowiedzi Czarnka, polityk zarzucił mu, że ten go "obraża". Niedługo później podobny zarzut padł pod adresem posła.
Słowna przepychanka między Wróblewskim a Czarnkiem w programie na żywo trwała jeszcze kilka minut.
Dziennikarz przytoczył także wpis Sławomira Mentzena, w którym to stwierdził, że "o to mu chodziło, gdy tyle razy mówił, że Czarnek nie nadaje się na premiera". "Jak miałby działać rząd, w którym premier podejmuje decyzję, a zaraz potem okazuje się, że będzie jednak inaczej, bo premier zapomniał spytać o pozwolenie prezesa" - brzmi dalszy fragment wpisu współprzewodniczącego Konfederacji.
- Nie wycofuję się z ani jednego słowa, które wypowiedziałem, więc dlaczego miałbym się odnosić do Mentzena, który mówi coś, co jest sprzeczne z rzeczywistością - stwierdził kandydat PiS na premiera.
Czarnek mówił o Ukrainie. W sieci fala komentarzy
Poniedziałkowa wypowiedź Przemysława Czarnka odbiła się szerokim echem w mediach i internecie. Zareagować postanowił także sam prezes PiS.
"Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa. Sprawa wypowiedzi Pana Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii" - napisał Jarosław Kaczyński.
Słowa krytyki pojawiły się zarówno ze strony obozu rządzącego, jak i opozycji.
















