Reklama

Reklama

Nie stałe bazy NATO, a "obecność wojsk". T. Siemoniak: Nie można oczekiwać nierealnego

​- Rzeczywiście, nie będzie się to nazywało "stałymi bazami", ale "stałą obecnością" - przyznaje minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, odnosząc się do obecności wojsk NATO w Polsce.

​- Rzeczywiście, nie będzie się to nazywało "stałymi bazami", ale "stałą obecnością" - przyznaje minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, odnosząc się do obecności wojsk NATO w Polsce.

Jak dodaje szef polskiej dyplomacji, w często organizowanych w Polsce dużych ćwiczeniach będzie brało udział nawet do kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy.

Były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak kwituje, że to "kontynuacja tego, co dzieje się w Polsce od roku 2014 - ciągłej rotacyjnej obecności żołnierzy amerykańskich i innych żołnierzy sojuszniczych".

Były szef MON radzi polskiemu rządowi bardziej realistyczną politykę i wypowiedzi. - Jest jasne, że nie możemy oczekiwać rzeczy nierealistycznych od Stanów Zjednoczonych - uważa Siemoniak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy