"Nie podlega negocjacjom". Szef MON spotkał się z wysłannikiem Zełenskiego
"W sprawach historii musimy mówić sobie prawdę" - stwierdził wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który spotkał się z szefem gabinetu Wołodymyra Zełenskiego Kiryło Budanowem. Jednym z tematów rozmowy było nadanie przez ukraińskiego prezydenta jednemu z oddziałów imienia "Bohaterów UPA".

W skrócie
- Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz omówił z Kiryło Budanowem temat nadania jednemu z ukraińskich oddziałów imienia Bohaterów UPA, podkreślając potrzebę otwartego mówienia o historii.
- Podczas wizyty w Polsce Budanow i jego zastępcy spotkali się z przedstawicielami polskiego MSZ, gdzie wyrażono, że decyzja o nazwie jednostki wywołała ból i oburzenie w społeczeństwie polskim.
- Nadanie imienia Bohaterów UPA ukraińskiej jednostce wojskowej spotkało się z reakcjami polskich władz i polityków, w tym zapowiedzią odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego oraz zwrotem ukraińskiego odznaczenia przez byłego ambasadora.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Polska i Ukraina w sprawach bezpieczeństwa są partnerami. Ale w sprawach historii musimy mówić sobie prawdę, bo tylko tak jesteśmy w stanie budować przyszłość" - stwierdził Kosiniak-Kamysz we wpisie w mediach społecznościowych.
Podziel się opinią na temat odsłuchu artykułów w portalu Interia. Kliknij, aby przejść do ankiety.
"Dziś podczas spotkania z gen. Kiryło Budanowem, szefem kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jasno przedstawiłem polskie oczekiwania dotyczące decyzji o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych im. UPA. Pamięć o ofiarach Wołynia nie podlega negocjacjom. Są granice których przekraczać nie wolno" - dodał wicepremier i minister obrony narodowej.
Z Budanowem w sobotę w Belwederze spotkał się również Szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Marcin Przydacz. "Rozmowa dotyczyła relacji dwustronnych, w tym także problemów historycznych, wynikających z ostatnich decyzji strony ukraińskiej" - przekazała w komunikacie kancelaria prezydenta.
Z Budanowem spotkał się również szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki. Temat rozmowy również dotyczył upamiętnienia UPA przez Zełenskiego. "Przedstawiłem stanowisko Prezydenta RP w tej sprawie oraz oczekiwania wobec strony ukraińskiej" - poinformował szef BBN.
Szef MON w piątek opublikował apel w tej sprawie, który przesłał ukraińskim mediom. - Apeluję do władz Ukrainy o ponowne rozważenie tej decyzji i znalezienie takiej formy uhonorowania współczesnych ukraińskich żołnierzy, która nie będzie raniła pamięci polskich ofiar. Nie chodzi o upokorzenie Ukrainy. Chodzi o gest dojrzałości, odpowiedzialności i szacunku wobec narodu, który w momencie najtrudniejszym stanął przy Ukrainie - mówił Kosiniak-Kamysz.
Kiryło Budanow z wizytą w Polsce. Odwiedził MSZ
Szef gabinetu Wołodymyra Zełenskiego Kiryło Budanow przebywa obecnie z wizytą w Polsce. W piątek spotkał się on ministerstwie spraw zagranicznych z wiceministrem Marcinem Bosackim.
Rozmowa odbyła się na wniosek strony ukraińskiej. W delegacji przybyłej z Kijowa znaleźli się także zastępcy Budanowa - Iryna Wereszczuk oraz Serhij Kysłycia.
- Wiceminister Bosacki przedstawił polskie stanowisko, podkreślając, że decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wywołała ból i oburzenie w społeczeństwie polskim, które wspiera broniącą się Ukrainę od początku rosyjskiej agresji. Zaznaczył, że wzajemne relacje muszą być budowane na podstawie prawdy historycznej, szacunku dla ofiar i dialogu - przekazał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Spór o decyzję Zełenskiego. Prezydent Ukrainy upamiętnił UPA
W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wydał dekret, w którym poinformował, że nadał imię "Bohaterów UPA" Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ", czyli elitarnej jednostce wchodzącej w skład ukraińskiej armii.
Prezydent Ukrainy argumentował decyzję, twierdząc, że uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".
Upamiętnienie UPA spotkało się jednak z oburzeniem ze strony Polski. MSZ wezwało ambasadora Wasyla Bodnara, prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie procedury odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, z kolei były ambasador Polski w Ukrainie Bartosz Cichocki na znak protestu zwrócił ukraińskie odznaczenie "Za zasługi".
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. - Zasugerowałem stronie ukraińskiej, aby bardzo poważnie potraktowała ten kryzys zaufania z naszej strony, jeśli chodzi o kwestie historyczne. Rolą obu stron jest dbanie o wzajemną wrażliwość i zasugerowałem Ukrainie, aby poszukała jakiegoś rozwiązania w tej sprawie, bo sama doprowadziła do tego problemu, więc niech sama szuka rozwiązania - stwierdził.














