"Nie do przyjęcia". Kosiniak-Kamysz ostro o decyzji Wołodymyra Zełenskiego
- Decyzja podjęta przez prezydenta Zełenskiego jest nie do przyjęcia i jest potrzebna zmiana tej decyzji - mówił we wtorek w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz, nawiązując do nadania imienia "Bohaterów UPA" jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych. Szef MON podkreślił jednocześnie, że "przyszłość Polski i Ukrainy jest po tej samej stronie, a nie przeciwko sobie" i zaapelował o powściągliwość.

W skrócie
- Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził stanowczy sprzeciw wobec decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia "Bohaterów UPA" i podkreślił potrzebę jej zmiany.
- Prezydent Karol Nawrocki rozważa odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego, a polskie MSZ wezwało w tej sprawie ambasadora Ukrainy.
- Włodzimierz Czarzasty skrytykował decyzję Zełenskiego, zaapelował o powściągliwość w działaniach i podkreślił, że odpowiedzialność za ostateczną decyzję w sprawie orderu spoczywa na prezydencie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pod koniec maja prezydent Wołodymyr Zełenski nadał imię "Bohaterów UPA" jednej z jednostek tamtejszej armii. Wyjaśniał, że uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".
Na wydanie dekretu zareagowało polskie MSZ, które wezwało ukraińskiego ambasadora Wasyla Bodnara. Z kolei prezydent Karol Nawrocki zapowiedział uruchomienie procedury odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
"Jest nie do przyjęcia". Szef MON o decyzji Zełenskiego
Podczas wtorkowego posiedzenia Sejmu głos w sprawie zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz, mówiąc o relacjach Polski z Ukrainą.
Szef MON przywołał słowa księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który mówił, że "to nie naród ukraiński wymordował polski, ale wrzód, który powstał na narodzie ukraińskim, w postaci tych wszystkich przeróżnych organizacji".
- To oni mordowali i to oni ponoszą odpowiedzialność za ludobójstwo - zacytował Kosiniak-Kamysz, apelując do parlamentarzystów, aby "wzięli sobie jego słowa głęboko do serca".
- Dzisiaj mówimy jasno i wyraźnie, że ta decyzja podjęta przez prezydenta Zełenskiego (ws. nadania imienia UPA jednej z jednostek - red.) jest nie do przyjęcia i jest potrzebna zmiana tej decyzji - podkreślił minister obrony.
- Ale też wiemy, że dzisiaj granica polskiego bezpieczeństwa leży na froncie ukraińsko-rosyjskim i tam dzisiaj walczą prawdziwi bohaterowie, którzy bronią również możliwości budowy silnej i bezpiecznej Polski - dodał wicepremier.
- Z przeszłością trzeba stanąć w prawdzie, trzeba mówić wprost przyjaciołom, czego się oczekuje. Ale myśląc o przyszłości, nie można zapomnieć o dzisiejszych działaniach ukraińskich. Bardzo proszę wszystkich o powściągliwość w tej sprawie - zaapelował.
- Ludobójstwo pozostaje ludobójstwem, pamięć jest bezwzględnie konieczna, ale przyszłość Polski i Ukrainy jest po tej samej stronie, a nie przeciwko sobie - podsumował Kosiniak-Kamysz.
"To nie powinno się zdarzyć". Czarzasty o decyzji Zełenskiego
Wcześniej we wtorek głos w sprawie polsko-ukraińskich relacji i możliwości odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu zabrał również Włodzimierz Czarzasty.
- Decyzja prezydenta Ukrainy jest złą decyzją, to nie powinno się zdarzyć. Jest to decyzja, która powinna zostać potępiona i nazwana tak, jak na to zasługuje - powiedział marszałek podczas konferencji w Sejmie.
- Natomiast problem polega na tym, żeby tego konfliktu nie eskalować. Ktoś w tej sprawie musi być mądrzejszy - stwierdził.
- Radziłbym naprawdę 10 razy się zastanowić, zanim podejmiemy decyzję w sprawach dotyczących Ukrainy - dodał.
- Apeluję o rozsądek do wszystkich stron. Zarówno do pana prezydenta Nawrockiego, jak i do pana prezydenta Zełenskiego - podkreślił.
Czarzasty powiedział, że "obawia się eskalacji tego wszystkiego". Przypomniał, że niebawem w Gdańsku odbędzie się spotkanie dotyczące odbudowy Ukrainy, w którym uczestniczyć będzie kilka tysięcy przedsiębiorstw zarówno z Unii Europejskiej jak i z Ukrainy.
Marszałek Sejmu wyjaśnił, że decyzja o odebraniu orderu Zełenskiemu należy do prezydenta. - Odpowiedzialność w tej chwili jest po stronie pana prezydenta Nawrockiego. To on musi podjąć decyzję, za którą albo zostanie pochwalony, albo zostanie rozliczony. Czekamy - podsumował.















