Reklama

Reklama

Nauczyciele chcą wyższych pensji. Potrzebne kolejne rozmowy z ministerstwem

Zakończyło się spotkanie ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka z kierownictwem Związku Nauczycielstwa Polskiego poświęcone m.in postulatom płacowym. - Udało się porozumieć jedynie w kwestii kolejnego spotkania. Dojdzie do niego 30 listopada - przekazał szef ZNP Sławomir Broniarz.

- Spotkanie było merytoryczne - przekazał na konferencji prasowej po spotkaniu z przedstawicielami ministerstwa edukacji szef ZNP Sławomir Broniarz. 

Rozmowy trwały około godzinę. Jak przyznał lider ZNP, szukane jest rozwiązanie, które zadowoli obie strony, ale nie jest to łatwe. Broniarz podkreślił, że kwestią, która wymaga głębokiej analizy są zbyt niskie emerytury nauczycieli. Wiemy, że obie strony zgodziły się na kontynuowanie rozmów 30 listopada. Wiceminister Marzena Machałek potwierdziła, że spotkanie było konstruktywne, ale zakres tematów wymaga dalszych ustaleń w kolejnych tygodniach. 

Reklama

Nauczyciele domagają się podwyżek

Środowe spotkanie odbyło się w gmachu Ministerstwa Edukacji i Nauki przy alei Szucha w Warszawie. Ze strony Związku Nauczycielstwa Polskiego udział w nim wzięli prezes ZNP Sławomir Broniarz oraz wiceprezesi Krzysztof Baszczyński i Grzegorz Gruchlik.

Związkowcy przedstawili ministrowi edukacji i nauki postulaty płacowe ZNP, w tym m.in. wzrost wynagrodzeń nauczycieli na poziomie co najmniej 20 proc., negatywne stanowisko ZNP wobec projektu budżetu na oświatę oraz wnioski z raportu "Wynagrodzenia polskich nauczycieli" przygotowanego przez związek we współpracy z Fundacją Naukową Evidence Institute.

Z raportu wynika, że stawki wynagrodzeń proponowane przez MEiN nie zatrzymają znaczącego spadku realnych płac nauczycieli. I tak np. utrzymanie wynagrodzeń w 2023 r. jedynie na poziomie tych po podwyżce z maja 2022 r. sprawiłoby, że w przyszłym roku wynagrodzenia nauczycieli byłyby realnie - po uwzględnieniu inflacji - o 10-12 proc. niższe niż w 2022 r. 

W raporcie wykazano też, że wynagrodzenie początkujących nauczycieli w Polsce należy do najniższych w krajach Unii Europejskiej, jeśli chodzi o nauczycieli znajdujących się na początku kariery zawodowej. Porównania dokonano z uwzględnieniem siły nabywczej wynagrodzeń w poszczególnych krajach.

Według ZNP z raportu wynika, że czynnik finansowy nie jest zachętą do pozostania w zawodzie, a wręcz skłania pedagogów do poszukiwania pracy poza oświatą. Znaczący spadek siły nabywczej pensji nauczycielskich, w związku z rosnącą inflacją, dodatkowo nasilił zjawisko odchodzenia nauczycieli z zawodu. Maleje również zainteresowanie młodych osób pracą w szkole, co ma związek z relatywnie niskimi płacami oraz atmosferą wokół zawodu nauczyciela.

LEX Czarnek 2.0

Istotnymi dla ZNP tematami, jakie jego przedstawiciele podjęli podczas rozmowy z ministrem, są również zagrożenia, jakie widzą w związku z nowelizacją ustawy Prawo oświatowe, przyjętą w ubiegłym tygodniu przez Sejm. Związek ostrzega, że wejście w życie zapisów zawartych w tej nowelizacji doprowadzi do zmiany ustroju polskiego systemu oświaty i przywrócenia centralnego zarządzania oświatą, a także stopniowego pozbawiania szkół autonomii.

Wskazano też na zapisy noweli umożliwiające zatrudnianie w publicznych przedszkolach osób niebędących nauczycielami do prowadzenia wszystkich zajęć, a nie jak dotychczas zajęć rozwijających zainteresowania, co według ZNP doprowadzi do likwidacji Karty Nauczyciela w tych placówkach i zatrudniania na podstawie Kodeksu pracy. Wskazują również na zapisy umożliwiające zawieszania nauczycieli pełniących funkcję dyrektora szkoły bez złożenia wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w sprawach "związanych z zagrożeniem bezpieczeństwa uczniów".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy