Reklama

Reklama

Najsztub rozprawia o pobiciu Morawieckiego. "Czas już na niekonwencjonalne metody"

- Ja bym się nie zdziwił, gdyby Donald Tusk podszedł do Morawieckiego i dał mu w pysk po prostu. Tak po ludzku - powiedział w radiu TOK FM Piotr Najsztub, dziennikarz prowadzący audycję "Prawda nas zaboli". Po czym dodał, że "czas na niekonwencjonalne metody". Audycja odbyła się pół roku temu. Temat wrócił za sprawą TVP Info, które zwróciło na to uwagę.

Do rozważań na temat pobicia premiera Mateusza Morawieckiego doszło na antenie radia TOK FM w audycji "Prawda nas zaboli". Prócz prowadzącego Piotra Najsztuba, brali w niej udział Magdalena Chrzczonowicz, wicenaczelna serwisu Oko.press oraz Tomasz Piątek.

Ja bym się nie zdziwił, gdyby Donald Tusk podszedł do Morawieckiego i dał mu w pysk po prostu. Tak po ludzku  - powiedział w programie Najsztub. 

- Myślisz. Nie - odpowiedziała Chrzczonowicz. - Tak, co się Morawieckiemu należy za nieustanne kłamstwa i szczucie - odpowiedział dziennikarz. 

W rozmowę włączyły się natychmiast Piątek. - Najpierw powiedziałbym: Mateusz, zdejmij okulary - powiedział.

Reklama

- Wydaje mi się, że czas już na niekonwencjonalne metody, bo konwencjonalne się skończyły - odparł Najsztub. Po chwili znów w dyskusję włączyła się wicenaczelna Oko.press, która stwierdziła, że "dyplomacja zwycięży". 

- Gdybym była na miejscu Tuska, to takie emocje prowadzące do rękoczynów doprowadziłby mnie do rękoczynów przeciwko Jackowi Kurskiem - odparła Chrzczonowicz. W ten sposób dziennikarka nawiązała do działań TVP i przedstawiania postaci Donalda Tuska w publicznej telewizji.

Dziennikarz TVP o odstrzeleniu Tuska

Tymczasem 21 sierpnia na profilu Roberta Tekieli, pracownika TVP Info i "Sieci" napisał na Twitterze: "Dla PiS najlepszym rozwiązanie byłoby odstrzelenie Tuska na trzy miesiące przed wyborami".

Te słowa wywołały falę komentarzy. Do wpisu odniósł się także Donald Tusk. "Ja, tak jak kot, mam siedem żyć. Więc nie możecie mnie odstrzelić" - napisał na Twitterze. Ostatecznie Tekiela usunął swój komentarz i kwitując, że był "niemądry".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy