Reklama

Reklama

Nagrody dla urzędników? "Odpowiemy posłom PiS"

Posłowie PiS udali się w środę do urzędów miast w różnych regionach, by zapoznać się z dokumentami dotyczącymi m.in. nagród dla urzędników. Na konferencji prasowej po wizycie w warszawskim ratuszu poseł PiS Paweł Lisiecki poinformował, że nie uzyskał informacji w stołecznym ratuszu, bo nie było urzędnika, który mógłby odpowiedzieć na pytania. "Zbieramy wszystkie dokumenty i zestawienia, z którymi chcą zapoznać się posłowie PiS, będziemy odpowiadać bez zbędnej zwłoki" - powiedział rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk.

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk poinformował na konferencji prasowej, że posłowie PiS domagali się informacji, które "zawarte są w ramach akt, które na ich prośbę muszą zostać zanonimizowane". "W związku z tym oczywistym jest, że nie da się w ciągu 30 minut, a nawet godziny tych akt przygotować" - powiedział rzecznik ratusza.

"Gdyby posłowie złożyli pismo, oczywiście dostaliby odpowiedź w odpowiednim terminie. Na pewno będzie to termin krótszy, niż termin ich interwencji, jeżeli chodzi o mamy z niepełnosprawnymi dziećmi w Sejmie" - powiedział Milczarczyk.

Reklama

Dopytywany, kiedy te dokumenty mogą zostać udostępnione posłom PiS, odpowiedział, że ratusz rozpoczął prace w tej sprawie od razu.

"Zbieramy dokumenty, wszystkie zestawienia, o których mówią posłowie PiS, zostaną przygotowane i tak, jak na każde pytanie posłów, będziemy odpowiadać dokładnie w tym samym trybie bez zbędnej zwłoki" - zapewnił Milczarczyk.

Z kolei wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska odnosząc się do informacji posłów PiS, że od 1 czerwca nie podpisywała listy obecności stwierdziła, że miastem nie zarządza się zza biurka. Przedstawiła również dziennikarzom harmonogram swojej pracy na środę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy