Świętując pierwszą rocznicę zaprzysiężenia Karol Nawrocki ogłosił, że chce realizować "prezydencką strategię rozwoju". W jej ramach funkcjonowałyby "polskie siły patriotyczne, gotowe do dialogu między ośrodkiem prezydenckim a przyszłym premierowskim". Z przemówienia głowy państwa wynikało, że owe "siły" pochodziłyby z prawicy oraz centroprawicy.
- Wraca pytanie, czy Nawrocki wchodzi do gry w kampanii wyborczej i jak to może wyglądać. Patronat nad paktem senackim - szef jego gabinetu Paweł Szefernaker powiedział, iż takie rozmowy są już nieoficjalnie prowadzone. Nawrocki nakreślił, że on wyznaczy prawicy kilka-kilkanaście priorytetów, jakie miałyby być w tej kampanii. Chciałby mieć wpływ na przyszły rząd - ocenił w "Politycznym WF-ie" Marcin Fijołek.
"Polityczny WF" - nowe odcinki na platformach YouTube, Spotify i Podcasty Apple oraz w serwisie Interia Wydarzenia. Zapraszamy też na kanał nadawczy podcastu na WhatsAppie.
Wybory 2027. Czy Karol Nawrocki będzie miał kontrolę nad rządem?
Współautor nowego odcinka podcastu Piotr Witwicki nadmienił, że tylko prezydent mógłby połączyć prawicowe stronnictwa pod kątem startu do izby wyższej. Istnieje jednak kwestia tego, czy partiom tym będzie się to opłacało.
- Kluczowa jest kampania do Sejmu. Mieliśmy już sytuacje, że kto inny wygrał Senat, a kto inny Sejm i sprowadza się to do procedowania ustawy przez 30 dni, a ona finalnie i tak trafi do Sejmu - zauważył.
Zobacz nowy odcinek podcastu "Polityczny WF"
Ciąg dalszy artykułu pod wideo
Marcin Fijołek przypomniał o tezie, jaką usłyszał "po wielu stronach politycznej barykady". Zgodnie z nią Nawrocki chce być "nadpremierem" nowej większości parlamentarnej, wyłonionej w 2027 roku. - Co to znaczyłoby w praktyce? Jeśli większość w Sejmie będzie prawicowa, to wtedy Kancelaria Prezydenta zaprosi na negocjacje koalicyjne, bo to głowa państwa wyznacza (w pierwszym i trzecim kroku - red.) kandydata na premiera - nakreślił.
Jak kontynuował prowadzący "Graffiti" w Polsat News, Nawrocki mógłby "de facto sprawować władzę poprzez zwoływane bardzo często Rady Gabinetowe", czyli posiedzenia rządu pod przewodnictwem prezydenta. - Premier byłby trochę od niego uzależniony, gdyż Nawrocki byłby organizatorem całej koalicji - wskazał.
Chęci Karola Nawrockiego, ambicje innych polityków prawicy
W opisanej w "Politycznym WF-ie" formule uzgodnione byłyby kierunki działania państwa, na których zależy prezydentowi. Cały czas również istniałaby groźba weta, czy nawet rekonstrukcji koalicyjnego układu, ponieważ Nawrocki miałby do tego odpowiednie narzędzia. - Ewentualne wymiany, czyli premier Bosak, a może premier Mentzen, a może wicepremier... - wyliczył Marcin Fijołek.
Według Piotra Witwickiego "na papierze" taki bieg zdarzeń wygląda prawdopodobnie, jednak nieuwzględnione zostały "indywidualne ambicje polityków". - Zakładanie, że ktoś jest premierem, ma olbrzymią władzę i nie będzie z niej korzystał dla rozwijania własnych ambicji, wydaje mi się dość trudne w świecie składającym się głównie z egoizmu czy wzajemnego podkopywania się - stwierdził redaktor naczelny Interii.
Zgodził się jednak, że Nawrocki "mniej lub bardziej" podejmie próbę, aby mieć jak największą kontrolę nad ewentualnym rządem prawicy. - Element ludzki jest absolutnie najtrudniejszy, stanowi najbardziej wypadkowy czynnik - skwitował Piotr Witwicki.














