Reklama

Reklama

​Mularczyk: Ambasador Niemiec myli się w sprawie reparacji

Ambasador Niemiec Rolf Nikel myli się ws. reparacji wojennych, ta kwestia jest otwarta zarówno politycznie jak i prawnie - ocenił na Twitterze poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Jak dodał "Niemcy nigdy nie zawarły z Polską traktatu pokojowego".

Ambasador Niemiec w Polsce Rolf Nikel w rozmowie z tygodnikiem "Do Rzeczy" ocenił, że kwestia reparacji wojennych jest już prawnie i politycznie zamknięta.

Mularczyk, który jest przewodniczącym parlamentarnego zespołu ds. oszacowania odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, stwierdził z kolei, że sprawa reparacji wojenny jest wciąż otwarta.

"Myli się ambasador Niemiec, sprawa reparacji wojennych jest otwarta: prawnie i politycznie. Niemcy nigdy nie zawarły z Polską traktatu pokojowego, a zbrodnie wojenne, ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu" - napisał na Twitterze Mularczyk.

Reklama

Nikel pytany o kwestie odrzucenia przez rząd niemiecki żądań polskiego rządu w sprawie reparacji wojennych, powiedział: "Nie ma żadnej wątpliwości, że Niemcy ponoszą moralną odpowiedzialność za potworne zbrodnie w Polsce podczas II wojny światowej. I celowo mówię tu o Niemcach, a nie o nazistach, ponieważ za tymi zbrodniami stali niemieccy żołnierze, którzy zabijali w imieniu Niemiec. To coś, co przyznajemy i co będziemy przyznawać w przyszłości. Trzeba o tym pamiętać i mówić prawdę o tym, co się wydarzyło, o sprawcach i o ofiarach, a także o patriotycznych czynach wielu Polaków. Kwestia reparacji wojennych jest już jednak prawnie i politycznie zamknięta. Nasze władze w Berlinie wielokrotnie to podkreślały".

Pytany o ekspertyzę Biura Analiz Sejmowych, z której wynika, że polskie roszczenia wobec Niemiec nie są przedawnione odpowiada: "moglibyśmy prowadzić teraz bardzo długą dyskusję dotyczącą tego, która strona ma bardziej trafne ekspertyzy prawne w tej sprawie".

"Stanowisko rządu w Berlinie jest jednak jasne: z punktu widzenia prawa kwestia reparacji jest zamknięta" - podkreślił.

Pod koniec września z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, którego przewodniczącym został Mularczyk.

Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych - o którą wnioskował Mularczyk - zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione. Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne.

Pod koniec października Trybunał Konstytucyjny na wniosek Mularczyka i grupy posłów PiS wszczął postępowanie dot. zgodności z Konstytucją przepisów, które uniemożliwiają składanie pozwów przeciwko obcym państwom odpowiedzialnym m.in. za zbrodnie wojenne.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy