Reklama

Reklama

MSZ: Po artykule Grossa m.in. sprostowanie ambasadora RP w Niemczech

- Po artykule Jana Tomasza Grossa w dzienniku "Die Welt" ambasad RP w Niemczech przygotowała sprostowanie. Wypowiadał się na ten temat rzecznik MSZ, polemikę przygotował wiceprezes IPN - poinformowała w czwartek w Sejmie wiceminister spraw zagranicznych Henryka Mościcka-Dendys.

Jan Tomasz Gross napisał artykuł dla Project Syndicate, który został wydrukowany w niemieckim "Die Welt". Gross napisał, że - jego zdaniem - Europa wschodnia nie wykazuje solidarności wobec kryzysu imigracyjnego, kraje te okazały się "nietolerancyjne, nieliberalne, ksenofobiczne, niezdolne do przypomnienia sobie ducha solidarności, który doprowadził je do wolności ćwierć wieku temu".

Przyczynę oporu władz Polski przed przyjmowaniem dużej liczby uchodźców Gross dostrzega w "postawach z czasów II wojny światowej i tuż po wojnie". "Polacy, słusznie dumni ze swojego antynazistowskiego ruchu oporu, w trakcie wojny zabili w gruncie rzeczy więcej Żydów niż Niemców" - napisał Gross

Reklama

Niewykorzystane instrumenty

Jacek Żalek (ZP) pytał Ministerstwo Spraw Zagranicznych jakie resort podejmuje kroki, w reakcji na artykuł Grossa; czy są podejmowane skuteczne kroki dochodzenia dobrego imienia Polski. Według posła, są instrumenty w Kodeksie prawa karnego, ale one są niewykorzystywane.

- Być może są nieskuteczne - podkreślił Żalek.   

Wiceminister spraw zagranicznych poinformowała, że po artykule Grossa, który ukazał się w niemieckim dzienniku "Die Welt" sprostowanie przygotował ambasador RP w Niemczech Jerzy Margański.

- List, skierowany do redaktora naczelnego dziennika został w całości opublikowany - podkreśliła.

Mościcka-Dendys zwróciła uwagę, że rzecznik resortu spraw zagranicznych Marcin Wojciechowski także wyrażał opinię iż "tekst jest nieprawdziwy, historycznie szkodliwy, obrażający Polskę".

- Wsparliśmy wiceprezesa IPN Pawła Kukielskiego, który przygotował polemikę naukową z tezami prezentowanymi w artykule Jana Tomasza Grossa - mówiła wiceminister. Tekst ten - dodała - został opublikowany w "Die Welt", a także przez inne pisma, które "posłużyły się cytatami z Grossa". 

Skuteczność interwencji

Jak zauważyła Mościcka-Dendys, od 2004 roku w MSZ konsekwentnie realizowana jest strategia reagowania i interwencji "ilekroć w prasie pojawiają się teksty, w których podawane są nieprawdziwe informacje historyczne, przekłamania, ewidentne nadużycia".

- Nasi ambasadorowie każdorazowo reagują, czy na użycie "wadliwych kodów pamięci", czy nieprawdziwych informacji, bez względu na to, czy autorami takich wypowiedzi są przedstawiciele zagranicznych mediów, czy władz - zapewniła wiceminister.

Zaznaczyła, że "interwencje są w większości skuteczne".

- Mamy skuteczność interwencji na poziomie 90 proc. - podkreśliła. Dodała, że w latach 2008 - 2014 polskie placówki interweniowały ok. 636 razy; w 2014 roku 151 razy, z czego najwięcej w Wielkiej Brytanii i USA. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy